Koniec ukrywania! "Manipulacja". Tak Pola odgryzła się Michałowi za zdradę
Rozstanie Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej stało się jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni. Para, która przez lata pokazywała w mediach wspólne życie i rodzinne chwile, dziś mierzy się z trudnym okresem oraz publiczną wymianą zdań. Tym razem Pola odniosła się do zarzutów o zasądzone alimenty.
Rozwód Michała i Poli Wiśniewskich trwa. Para mierzy się z kryzysem i publiczną wymianą zdań
Michał i Pola Wiśniewscy nadal nie zakończyli formalnie swojego małżeństwa. Artysta poinformował o rozstaniu z żoną w marcu, a kilka miesięcy później para spotkała się w sądzie. Od tamtej pory sytuacja między nimi staje się coraz bardziej napięta, a kolejne wypowiedzi byłych partnerów przyciągają uwagę mediów.
Przez lata ich związek był przedstawiany jako przykład rodzinnej codzienności. Para doczekała się wspólnych dzieci i chętnie dzieliła się fragmentami życia prywatnego. Teraz jednak zamiast wspólnych zdjęć pojawiają się komentarze dotyczące powodów rozpadu relacji.
Pola Wiśniewska podczas transmisji na żywo postanowiła opowiedzieć o swojej perspektywie. Jej zdaniem w historii małżeństwa pojawił się bardzo trudny temat, który miał mieć wpływ na decyzję o rozstaniu.
Największe emocje wzbudziły słowa Poli sugerujące, że przyczyną problemów miała być zdrada. Internauci szybko zaczęli zastanawiać się, o kogo może chodzić, a temat błyskawicznie trafił do serwisów zajmujących się życiem gwiazd.
Michał Wiśniewski nie pozostawił tych komentarzy bez odpowiedzi. Wokalista opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do sytuacji i zwrócił uwagę, że publiczne omawianie prywatnych spraw może wpływać również na ich dzieci.
Artysta nie skomentował wszystkich szczegółów przedstawionych przez Polę, ale postanowił przedstawić swoją wersję wydarzeń.

Michał Wiśniewski wrócił do Mandaryny? Ich historia znów wzbudza emocje
Największe poruszenie wywołała informacja dotycząca Marty „Mandaryny” Wiśniewskiej. To właśnie nazwisko byłej żony Michała Wiśniewskiego pojawiło się w kontekście rozpadu jego małżeństwa z Polą.
Michał i Mandaryna przed laty tworzyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Ich ślub, wspólne występy i późniejsze rozstanie przez długi czas były szeroko komentowane przez fanów. Teraz historia tej dwójki ponownie znalazła się na pierwszych stronach portali plotkarskich.
Według słów Poli Wiśniewskiej wokalista miał zbliżyć się do swojej byłej żony już w styczniu, jeszcze w czasie trwania ich małżeństwa. Ta sugestia wywołała falę komentarzy, ponieważ dotyczy osoby, która już wcześniej odgrywała ważną rolę w życiu Michała.
Michał Wiśniewski potwierdził, że on i Mandaryna ponownie zaczęli się spotykać, ale zaznaczył, że miało to nastąpić już po jego rozstaniu z Polą.
Zaczynaliśmy się spotykać pod koniec czerwca. Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę — ujawnił Michał Wiśniewski.
Wokalista podkreślił, że ich relacja pojawiła się w konkretnym momencie i nie chciał, aby przedstawiano ją w sposób, który mógłby sugerować inne okoliczności.
Sprawa ponownie skierowała uwagę fanów na historię Michała i Mandaryny. Internauci przypominają ich wspólną przeszłość, ale także zastanawiają się, jak nowa relacja wpłynie na trwający rozwód artysty.

Alimenty na dzieci wywołały burzę. Pola Wiśniewska mówi o manipulacji
Kolejnym tematem, który pojawił się przy okazji rozwodu Michała i Poli Wiśniewskich, stała się kwestia alimentów. Wokalista opublikował fragmenty prywatnej wymiany dotyczącej spraw rozwodowych i zwrócił uwagę na kwotę, która miała pojawić się we wniosku.
Z przedstawionych przez Michała materiałów wynikało, że Pola Wiśniewska miała wystąpić o 33 tysiące złotych miesięcznie na dwóch kilkuletnich synów. Informacja ta szybko wywołała komentarze wśród internautów.
Michał Wiśniewski postanowił odnieść się do sprawy i opublikował komentarz, który również wzbudził emocje.
Pani mecenas, czy 1/3 z wnioskowanych 33k to już złoto, czy jeszcze miedź? — powiedział Michał Wiśniewski.
Pola Wiśniewska odpowiedziała na pytania obserwujących na Instagramie. Jedna z internautek zapytała ją, czy rzeczywiście domaga się tak wysokiej kwoty.
Witaj Polu. Media piszą, że domagasz się 33 tys. zł alimentów... Jeśli to prawda, nie przesadnie? Przecież żadna polska rodzina tyle nie ma — czytamy.
Pola stanowczo zaprzeczyła tym doniesieniom i stwierdziła, że temat alimentów jest przedstawiany w sposób, który ma odwrócić uwagę od jej zarzutów dotyczących zdrady.
Jest to nieprawda. Moja pełnomocniczka już to dementowała. To manipulacja, by odwrócić uwagę od zdrady — napisała Pola Wiśniewska.
Wygląda na to, że przepychanki między (jeszcze) małżonkami długo nie ucichną.

