Prawnik Wiśniewskiego zabrał głos. Publicznie wrócił się do Poli
Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska nadal są w trakcie głośnego rozwodu. Po tym, jak wokalista potwierdził, że ponownie związał się z Mandaryną, głos zabrał jego pełnomocnik, mec. Michał Orlikowski. Adwokat odniósł się do słów Poli Wiśniewskiej o rzekomej wiedzy na temat relacji byłych małżonków już od stycznia oraz wyjaśnił, czy nowy związek w czasie rozwodu może mieć wpływ na postępowanie sądowe.
Rozwód Michała i Poli Wiśniewskich wciąż trwa. Emocji nie brakuje
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej od miesięcy pozostaje jednym z najgłośniejszych tematów polskiego show-biznesu. Para, która pobrała się w 2020 roku i doczekała się dwójki dzieci, obecnie czeka na sądowe rozstrzygnięcie swojej sprawy. Od początku postępowanie wzbudza ogromne zainteresowanie, a kolejne informacje tylko podsycają emocje wokół byłych partnerów.
Dużym echem odbiły się doniesienia o liczącym około 700 stron pozwie rozwodowym, który miała złożyć Pola Wiśniewska. Choć szczegóły dokumentów nie zostały ujawnione, sama ich objętość sprawiła, że sprawa zaczęła być szeroko komentowana w mediach.
W ostatnich dniach konflikt ponownie znalazł się w centrum uwagi. Pola Wiśniewska zasugerowała publicznie, że już od stycznia miała wiedzieć o relacji swojego męża z Mandaryną. Niedługo później sam Michał Wiśniewski opublikował obszerne oświadczenie, w którym potwierdził, że ponownie jest związany ze swoją byłą żoną. Jednocześnie stanowczo podkreślił, że ich relacja odżyła dopiero pod koniec czerwca, już w czasie trwającego postępowania rozwodowego.
To właśnie ta deklaracja sprawiła, że wokół sprawy pojawiły się kolejne pytania. Internauci zaczęli zastanawiać się, czy nowy związek wokalisty może mieć wpływ na rozwód oraz czy słowa obu stron znajdą odzwierciedlenie podczas procesu. W odpowiedzi na medialne spekulacje głos zabrał pełnomocnik artysty, który odniósł się zarówno do wypowiedzi Poli Wiśniewskiej, jak i do kwestii znaczenia nowego związku dla postępowania rozwodowego.

Prawnik Michała Wiśniewskiego odpowiedział Poli. "Chętnie zobaczę to w sądzie"
Po medialnym oświadczeniu Michała Wiśniewskiego o jego powrocie do Mandaryny, o komentarz został poproszony mec. Michał Orlikowski, pełnomocnik wokalisty. Dziennikarze "Faktu" zapytali go, czy nowe okoliczności mogą mieć znaczenie dla rozwodu oraz jak odnosi się do słów Poli Wiśniewskiej.
Widziałem oświadczenie klienta, widziałem też artykuł, w którym pani Pola mówi, że od stycznia ma rzekomo wiedzę na temat całej sytuacji. Jeżeli tak jest, to chętnie zobaczę to w sądzie — przekazał mec. Michał Orlikowski w rozmowie z “Faktem”
Adwokat zaznaczył jednocześnie, że jeśli rzeczywiście istnieją dowody potwierdzające te twierdzenia, chciałby się z nimi zapoznać już podczas postępowania.
Jeżeli istnieją jakiekolwiek dowody na okoliczności, o których mówi się w przekazie medialnym, to chętnie się z nimi zapoznam. Natomiast jeśli chodzi o to, czy omawiałem to z klientem i czy jesteśmy na coś przygotowani, to jednak wkraczamy w sferę tajemnicy adwokackiej i nie mogę się do tego odnosić — zaznaczył.
Wypowiedź pełnomocnika szybko odbiła się szerokim echem, ponieważ jest to pierwsza tak jednoznaczna reakcja strony Michała Wiśniewskiego na medialne sugestie dotyczące początku jego relacji z Mandaryną. Jednocześnie mecenas wyraźnie oddzielił kwestie publicznych komentarzy od materiału dowodowego, który ostatecznie będzie oceniany przez sąd.
Choć emocji wokół rozwodu nie brakuje, prawnik konsekwentnie unika komentowania strategii procesowej swojego klienta. Podkreśla również, że wszelkie rozstrzygnięcia będą zależały od dowodów przedstawionych w toku postępowania, a nie od medialnych spekulacji czy internetowych komentarzy.
Czy nowy związek wpływa na rozwód? Prawnik wyjaśnił, co naprawdę liczy się przed sądem
Mec. Michał Orlikowski został również zapytany przez dziennikarza “Faktu” o bardziej ogólną kwestię — czy nowy partner lub partnerka w trakcie rozwodu automatycznie wpływa na przebieg sprawy sądowej. Jak podkreślił, odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Nie można tego rozpatrywać zero-jedynkowo ani wrzucać wszystkich spraw do jednego worka. Wszystko tak naprawdę sprowadza się do tego, kiedy doszło do całkowitego rozkładu pożycia małżeńskiego — wskazał.
Adwokat wyjaśnił, że z punktu widzenia prawa najważniejsze jest ustalenie momentu trwałego rozpadu małżeństwa.
Jeżeli małżonkowie formalnie pozostają w związku małżeńskim, ale od 15 lat nie mieszkają razem, to trudno mówić, że pożycie małżeńskie nadal trwa tylko dlatego, że formalnie są małżeństwem. Wszystko zależy od ustalenia momentu trwałego rozkładu pożycia. Wszystko, co wydarzyło się już po rozpadzie małżeństwa, co do zasady nie ma większego wpływu na tok postępowania. Podkreślam jednak, że nie odnoszę się do sprawy pana Michała Wiśniewskiego, tylko wypowiadam się hipotetycznie, na podstawie swojego doświadczenia — wyjaśnił.
Mecenas przypomniał także, jak sąd ocenia trwały rozkład pożycia.
Rozkład pożycia będzie oceniał sąd na podstawie zebranego materiału dowodowego — kiedy do niego doszło i czy miał charakter trwały. Z punktu widzenia przepisów musi dojść do zaniku więzi emocjonalnej, fizycznej i gospodarczej, które łączą małżonków — powiedział.
Na koniec zaznaczył, że każda sprawa rozwodowa jest inna i nie można wyciągać pochopnych wniosków wyłącznie na podstawie wspólnego zamieszkiwania.
Nie można jednak oceniać tego w sposób kategoryczny. To, że ktoś z kimś mieszka albo nie mieszka, samo w sobie nie oznacza, że rozkład pożycia nastąpił albo nie nastąpił. Okoliczności bywają bardzo różne. Z mojego doświadczenia wynika, że zdarzają się sytuacje, w których ludzie nadal razem funkcjonują, choć w praktyce małżeństwem już nie są. I ponownie zaznaczam — nie odnoszę się tutaj do sprawy pana Michała Wiśniewskiego — doprecyzował.
