Prawnik Michała Wiśniewskiego odbija piłeczkę! Ostro o 700-stronnicowym pozwie Poli
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej stał się jedną z najgłośniej komentowanych spraw ostatnich miesięcy. Gdy opinia publiczna czeka na kolejne informacje, zza kulis postępowania docierają jedynie pojedyncze szczegóły — między innymi wiadomość o pozwie liczącym około 700 stron. W sprawie głos zabrał pełnomocnik muzyka, mecenas Michał Orlikowski.
Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej
Po złożeniu pozwu rozwodowego przez Polę Wiśniewską pojawiły się informacje, że dokument ma około 700 stron. Tak obszerna dokumentacja wzbudziła zainteresowanie, ponieważ w powszechnym odbiorze pozew rozwodowy kojarzy się przede wszystkim z krótkim formalnym pismem. W rzeczywistości sprawy rodzinne mogą obejmować wiele różnych kwestii, wymagających przedstawienia argumentów, dokumentów oraz materiałów, które strony uznają za istotne.
Michał Wiśniewski sam odniósł się do objętości dokumentów i w rozmowie z „Kozaczkiem” przyznał, że rozmiar pozwu był dla niego zaskoczeniem:
Nigdy żadna z moich byłych żon nie wchodziła z pozwem 700 stron na salę, więc generalnie na razie muszę się z tym oswoić. Mam nadzieję, że rozsądek wygra. A reszty nie mogę opowiadać, nie chcę opowiadać i jak widzisz nie wypowiadam się w tym temacie
Szczegóły zawarte w piśmie nie zostały jednak ujawnione. Powodem jest charakter postępowania rozwodowego, które w Polsce odbywa się przy drzwiach zamkniętych.
Ograniczony dostęp do informacji nie oznacza jednak braku zainteresowania sprawą. Wręcz przeciwnie — każda nowa wypowiedź osób związanych z postępowaniem jest szeroko komentowana.

Mecenas Michał Orlikowski o 700 stronach pozwu
Objętość pozwu rozwodowego Poli Wiśniewskiej stała się jednym z najczęściej komentowanych elementów sprawy. Liczący około 700 stron dokument zwrócił uwagę nie tylko ze względu na swoją długość, ale również dlatego, że pokazał, jak rozbudowane mogą być współczesne postępowania rodzinne.
Mecenas Michał Orlikowski w rozmowie z „Faktem” przyznał, że w swojej praktyce nie spotkał się wcześniej z tak obszernym pozwem rozwodowym. Jednocześnie zaznaczył, że nie traktuje tego jako zarzutu wobec pełnomocniczki Poli Wiśniewskiej. Prawnik zwrócił uwagę, że każda strona procesu ma prawo przedstawić materiały, które uważa za ważne dla swojej sytuacji. Dokumenty zawarte w pozwie mogły mieć znaczenie z punktu widzenia argumentacji strony składającej pismo.
Biorąc pod uwagę charakter pracy mecenasa, wychodzę z założenia, iż sąd też musi zapoznać się z tym materiałem. Raczej staram się maksymalnie wyselekcjonować materiał. To absolutnie nie jest — żeby Pani tego nie odebrała — zarzut w kierunku pełnomocnik Pani Poli. Oczywiście zawarła ona dokumenty, które z ich punktu widzenia są jak najbardziej istotne w tym postępowaniu i stąd taka obszerność. Natomiast, jeśli chodzi o charakter mojej pracy jako pełnomocnika, to raczej nie zdarzyło mi się przygotowywać tak obszernego pozwu w sprawie rozwodowej
Jego słowa pokazują różne podejście do przygotowywania dokumentacji procesowej. Dla jednych pełnomocników kluczowe może być przedstawienie szerokiego zestawu materiałów, które mają zobrazować sytuację stron. Inni stawiają na możliwie precyzyjne wybranie najważniejszych dowodów.
Nie oznacza to jednak, że jedna metoda jest właściwa, a druga błędna. Każda sprawa rozwodowa ma swoją specyfikę i wymaga indywidualnego podejścia. Zakres dokumentów zależy między innymi od tego, jakie kwestie są przedmiotem sporu oraz jakie stanowisko przedstawiają strony.
Czy Michał Wiśniewski i Pola Wiśniewska wybiorą mediację?
Jednym z pytań, które pojawiły się wokół rozwodu Michała i Poli Wiśniewskich, jest możliwość ugodowego zakończenia sporu. W przypadku wielu spraw rodzinnych mediacja bywa sposobem na ograniczenie konfliktu i znalezienie rozwiązania bez wieloletniej batalii sądowej.
Mecenas Michał Orlikowski, pytany przez „Fakt” o możliwość mediacji, podkreślił, że stanowisko Michała Wiśniewskiego zostanie przedstawione w odpowiednim momencie, w ramach prowadzonego postępowania. Nie chciał ujawniać szczegółów dotyczących rozmów między stronami ani planowanej strategii procesowej.
Odniosę się do tego w ten sposób, że swoje stanowisko zajmiemy w toku postępowania. Znów nie chcę ujawniać szczegółów postępowania. Abstrahując od tajemnicy adwokackiej, sama charakterystyka tej sprawy jest taka, że toczy się ona przy drzwiach zamkniętych. Jedyna wskazówka, jaką mogę podać, jest taka, że Pan Michał po pierwszej rozprawie wypowiadał się na temat ugodowego rozwiązania tej sprawy. W tym zakresie odsyłam właśnie do tej jego wypowiedzi
Mediacja w sprawach rodzinnych ma szczególną rolę. Jej celem nie jest wskazanie zwycięzcy i przegranego, ale próba wypracowania rozwiązania akceptowanego przez obie strony. W praktyce może dotyczyć różnych aspektów związanych z zakończeniem małżeństwa, jednak szczegóły zawsze zależą od indywidualnej sytuacji zainteresowanych osób.
