Mąż Klaudii Halejcio w ogniu krytyki. Po jego wyznaniach nt. żony zrobiło się nieprzyjemnie
Występ Oskara Wojciechowskiego w podcaście Magdy Mołek wywołał prawdziwą lawinę komentarzy w sieci. Jego wypowiedzi dotyczące Klaudii Halejcio szybko rozeszły się po internecie, podgrzewając atmosferę i dzieląc odbiorców. W mediach społecznościowych zawrzało, a część internautów oraz znanych aktorek nie kryła oburzenia, ostro reagując na jego słowa.
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski u Magdy Mołek
W jednym z ostatnich odcinków podcastu Magdy Mołek „W moim stylu” pojawili się Oskar Wojciechowski i Klaudia Halejcio. Rozmowa dotyczyła nie tylko ich obecności w mediach społecznościowych i życia prywatnego, ale też zawodowej drogi aktorki.
To właśnie ten wątek najmocniej przykuł uwagę słuchaczy i widzów. Halejcio, obecna na ekranie od czwartego roku życia, ma na koncie role w serialach „Złopolscy”, „Rezydencja” i „Pierwsza miłość”. Przez kilka lat była też związana z teatrem, jednak ten kierunek nie był bliski jej partnerowi. W trakcie rozmowy Wojciechowski przyznał z dumą, że to on odwiódł Halejcio od rozwijania kariery scenicznej.
To ja zniechęciłem Klaudię do teatru. Klaudia zaczęła kręcić na Instagramie kampanię i mówię: zobacz, z tego jest tak, ludzie to lubią, oglądają. Ja rozumiem, że teatr... - zaczął, ale dalej było tylko gorzej.
Ta wypowiedź szybko zaczęła krążyć po sieci i wywołała silne reakcje.
Ona mi tysiąc historii sprzedała, dlaczego ten teatr i średnio mnie interesowały te argumenty. Dopiero z czasem zrozumiała, że można to odłożyć zupełnie na półkę - powiedział Wojciechowski.
Wojciechowski pod ostrzałem internautów
Rozmowę Halejcio i Wojciechowskiego omówili później Szymon Żurawski i Kaja Gołuchoska w podcaście „Chłop i Baba”. Twórcy nie ukrywali oburzenia słowami przedsiębiorcy i właśnie ten komentarz dodatkowo podbił sprawę w mediach społecznościowych.
Pod nagraniem na Instagramie bardzo szybko pojawiły się setki wpisów. Użytkownicy zwracali uwagę, że wypowiedź Wojciechowskiego była dla nich zaskakująca i nie na miejscu. Wiele komentarzy miało podobny wydźwięk: rozczarowanie tym, jak opisał wpływ na decyzje zawodowe partnerki.
Czyli tak: Jest jedna rzecz w życiu, która się liczy: pieniąchy i popularność. To jest szkoła Sławomira Mentzena. To jest osoba, która nigdy nie występowała publicznie, która nie wie, co to jest stworzenie czegoś artystycznego i jak to jest poruszyć emocje drugiego człowieka swoją wrażliwością - podsumował Żurawski.
Do dyskusji dołączyły także aktorki Katarzyna Zielińska i Aleksandra Domańska. Ich reakcje tylko zwiększyły zasięg całej sprawy i sprawiły, że temat zaczął żyć własnym życiem poza samym podcastem. W centrum uwagi znalazła się już nie tylko Klaudia Halejcio, ale też sposób, w jaki komentuje się jej karierę i relację z partnerem.
- Smutne bardzo. Zamiast być skrzydłami dla swojej żony i wspierać ją w talencie. Jestem przerażona tymi wypowiedziami - napisała Zielińska
- To ja to, ja tamto, to ja te dziecko… - przekazała z kolei Domańska w komentarzu.
Czy Oskar Wojciechowski to syn miliardera? Wątpliwości rozwiane
Od dłuższego czasu w internecie krążyła teoria, że Oskar Wojciechowski jest synem Józefa Wojciechowskiego, znanego biznesmena i byłego właściciela Polonii Warszawa. Zbieżność nazwisk wystarczyła, by w sieci zaczęły pojawiać się kolejne interpretacje i powielane informacje. Temat był podchwytywany przez różne publikacje, co utrzymywało go w obiegu. Wątek regularnie wracał w komentarzach i mediach społecznościowych, mimo braku oficjalnych potwierdzeń. Powielanie informacji sprawiło, że temat funkcjonował w obiegu dłużej niż wynikało to z faktów. Temat był szeroko komentowany, ale finalnie sprowadzono go do jednego, jednoznacznego wyjaśnienia.
Sprawa została w końcu jednoznacznie wyjaśniona przez samego zainteresowanego. W rozmowie u Żurnalisty Oskar Wojciechowski odniósł się do pojawiających się informacji i jasno wskazał, że łączenie go z biznesmenem wynika wyłącznie z nazwiska.
Pana Józefa nigdy nie poznałem, ale na pewno serdecznie pozdrawiam, jest to totalnie zbieg nazwisk. Żeby było śmieszniej, to gdzieś ostatnio przeczytałem, że nazwał swojego najmłodszego syna Oskar - wyznał przed laty Wojciechowski.
Do rozmowy włączyła się również Klaudia Halejcio, która w swobodny sposób opisała, jak para podeszła do całej sytuacji i medialnego zamieszania wokół nazwiska.
Ta historia ma głębszy sens. W sumie zainspirowaliśmy się tą całą historią, którą media wytworzyły, że Oskar ma bardzo bogatego tatę, który jest wielkim deweloperem i stwierdziliśmy, że pójdziemy za tym. Faktycznie Oskar ma wspaniałego tatę, który zna się na rzeczy, na budowaniu i otworzyliśmy firmę i budujemy - wyjaśniła u Żurnalisty.
Oskar Wojciechowski dodał także dodatkową informację, która ostatecznie domknęła temat i nie pozostawiła miejsca na dalsze domysły. Wypowiedzi wszystkich stron spójnie zakończyły trwający wcześniej w sieci wątek.
Razem z Klaudią i moim tatą zostaliśmy wspólnikami, powołaliśmy nową spółkę do życia. Budują się pierwsze mieszkania. Operacyjnie mój tata się tym zajmuje, ale Józefem nie jest - powiedział narzeczony aktorki.