Paulina Smaszcz rozkręca kolejną aferę. Wspomina o wnuczce. Trudno się z nią nie zgodzić
Paulina Smaszcz ponownie wywołała burzę w sieci. Była żona Kurzajewskiego zamieściła na Instagramie obszerny wpis, w którym pozwoliła sobie na ostrą krytykę. Jej emocjonalny post błyskawicznie zwrócił uwagę internautów i ponownie wywołał dyskusję.
Paulina Smaszcz od lat nie gryzie się w język. Jej wypowiedzi regularnie rozgrzewają internet
Paulina Smaszcz od wielu lat jest dobrze znaną postacią polskiego show-biznesu. Karierę budowała jako dziennikarka, prezenterka telewizyjna, specjalistka od public relations, szkoleniowiec i autorka książek, a z czasem zaczęła rozwijać również projekty motywacyjne skierowane do kobiet pod hasłem „Kobieta Petarda”. Ukończyła filologię polską i socjologię, a swoją zawodową aktywność od lat łączy z działalnością szkoleniową oraz wystąpieniami publicznymi.
Choć przez lata była kojarzona przede wszystkim z pracą w mediach, dziś znacznie częściej trafia na nagłówki portali plotkarskich za sprawą swoich bezkompromisowych wypowiedzi. Szczególnie głośno zrobiło się po rozwodzie z Maciejem Kurzajewskim, kiedy publicznie opowiadała o kulisach ich wieloletniego małżeństwa. W kolejnych wywiadach i wpisach wielokrotnie odnosiła się także do związku prezentera z Katarzyną Cichopek, nie szczędząc mocnych komentarzy. To właśnie ten medialny konflikt przez długie miesiące elektryzował internautów i był szeroko komentowany przez media.
Smaszcz nie ogranicza się jednak wyłącznie do życia prywatnego. Regularnie zabiera głos w sprawach społecznych, dotyczących kobiet, relacji międzyludzkich czy funkcjonowania mediów. Jej wpisy często wywołują lawinę komentarzy, ponieważ nie unika mocnych sformułowań i otwarcie prezentuje swoje poglądy. Tym razem ponownie postanowiła skomentować to, co dzieje się w polskim show-biznesie, a jej słowa błyskawicznie obiegły internet.

Paulina Smaszcz ostro o polskich mediach. „Karierę robią prostytutki”
Najnowszy wpis Pauliny Smaszcz nie pozostawia wątpliwości, że celebrytka bardzo krytycznie ocenia kierunek, w którym zmierza współczesny show-biznes. Na Instagramie opublikowała emocjonalny komentarz, w którym zarzuciła mediom promowanie kontrowersyjnych postaci zamiast wartościowych treści.
Myślałam, że w celebryckim piekiełku, świecie “chleba i igrzysk”, już mnie nic nie zdziwi, a jednak umrę zdziwiona. Karierę robią pr***ytutki i jeszcze promujemy ich zawód, bo to szybkie i łatwe pieniądze.
To jednak był dopiero początek. Smaszcz przekonywała, że media coraz rzadziej zajmują się edukacją, rozwojem czy promowaniem wartości, a zamiast tego koncentrują się na osobach budzących ogromne kontrowersje.
Nie mówimy w mediach słowa o edukacji, rozwoju, światopoglądach, czytaniu książek, bo przecież to, co jest misją mediów, stało się niemodne i przestarzałe. Za to mamy kryminalistów machających polską flagą, promujemy pe***ilów, osoby oskarżone o g**łt, pobicia, przemoc, znęcanie się.
Chwilę później dodała bezkompromisowo i w swoim stylu:
Udajemy, że bogaci są piękni i dobrzy, małżeństwa starych dziadków z nastolatkami też są ok, dojrzałe kobiety spychane są w zawodową, show-biznesową przepaść, z miłości robimy pośmiewisko, z małżeństwa przygodę bez przemyśleń i dojrzałych decyzji. Prawda i źródła danych nikogo nie interesują, bo liczy się polukrowana, zakłamana rzeczywistość.
Na koniec zaapelowała o zmianę. Wspomniała o przemocy wobec kobiet i przytoczyła poruszające statystyki
W dalszej części wpisu Paulina Smaszcz zwróciła uwagę na temat, który – jak podkreśliła – jest znacznie ważniejszy niż celebryckie konflikty. Chodzi o przemoc wobec kobiet oraz społeczne przyzwolenie na bagatelizowanie tego problemu.
Publiczność śmieje się z żartów dwóch panów z przemocy wobec kobiet. Panowie robią, co chcą, bo mają na to społeczne przyzwolenie. Chcę jednak w innym świecie wychowywać moją wnuczkę i wokół mnie jest mnóstwo kobiet, które nie chcą w tym “przyzwoleniu” wychowywać swoich córek i synów.
Dziennikarka podkreśliła, że właśnie takie sytuacje najbardziej ją niepokoją i to one powinny stać się przedmiotem poważnej debaty publicznej. Zaapelowała o większą odpowiedzialność mediów oraz odbiorców, którzy – jej zdaniem – mają wpływ na to, jakie treści zyskują popularność.
Na zakończenie wpisu Smaszcz przywołała statystyki dotyczące przemocy wobec kobiet, przypominając, że około 3,5 miliona Polek przynajmniej raz w życiu doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej. Tym samym zaznaczyła, że za internetowymi dyskusjami i medialnymi nagłówkami kryją się realne problemy społeczne, które wymagają znacznie większej uwagi niż kolejne celebryckie sensacje.