Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nie żyje były prezes TVP. "Nie zdążyłam". Córka pożegnała go w sieci. Serce pęka
Agata Piszczek
Agata Piszczek 24.06.2026 21:59

Nie żyje były prezes TVP. "Nie zdążyłam". Córka pożegnała go w sieci. Serce pęka

Nie żyje były prezes TVP. "Nie zdążyłam". Córka pożegnała go w sieci. Serce pęka
fot. KAPiF

Były prezes TVP zmarł w wieku 73 lat. Przez większość zawodowego życia był związany z mediami publicznymi, a wiadomość o jego śmierci poruszyła rodzinę, współpracowników i znajomych. Szczególne emocje wywołał wpis jego córki, Olgi Daszczyńskiej, która opublikowała wzruszające pożegnanie.

Janusz Daszczyński przez lata był jedną z ważnych postaci mediów publicznych

Informacja o śmierci Janusza Daszczyńskiego obiegła media i wywołała poruszenie wśród osób związanych z branżą. Były prezes Telewizji Polskiej przez większość swojej kariery zawodowej współtworzył media publiczne i aktywnie uczestniczył w ich rozwoju. Urodził się w Gdyni, ukończył Politechnikę Gdańską, a swoją przygodę z telewizją rozpoczął już w 1977 roku w gdańskim oddziale TVP. To właśnie tam zdobywał doświadczenie, które z czasem pozwoliło mu objąć najwyższe stanowiska w strukturach publicznego nadawcy.

W latach 1994–1999 pełnił funkcję wiceprezesa zarządu Telewizji Polskiej. Następnie przez kolejne lata pozostawał aktywny zawodowo, angażując się w projekty związane z mediami, historią i działalnością społeczną. W 2015 roku został prezesem TVP. Choć kierował spółką niespełna rok, jego nazwisko na stałe zapisało się w historii publicznego nadawcy.

Bliscy współpracownicy wielokrotnie podkreślali, że był człowiekiem zaangażowanym, otwartym na nowe pomysły i chętnym do dyskusji. Często zwracano uwagę na jego szerokie spojrzenie na rolę mediów publicznych oraz umiejętność budowania relacji z ludźmi. Poza działalnością zawodową pozostawał mocno związany z Trójmiastem. Jego żoną była Beata Dunajewska, znana działaczka samorządowa z Gdańska.

Śmierć Janusza Daszczyńskiego zamyka ważny rozdział w historii polskich mediów publicznych. Wspomnienia publikowane przez osoby, które miały okazję z nim pracować, pokazują, że pozostawił po sobie nie tylko zawodowy dorobek, ale również wiele serdecznych relacji i ciepłych wspomnień.

Internauci i współpracownicy żegnają byłego prezesa TVP. W komentarzach nie brakuje emocji

Po pojawieniu się informacji o śmierci Janusza Daszczyńskiego w sieci zaczęły pojawiać się liczne wpisy pożegnalne. Głos zabrali zarówno dawni współpracownicy, jak i osoby, które znały go prywatnie. W komentarzach dominują słowa smutku, współczucia i wdzięczności za wspólnie spędzone lata.

Wiele osób podkreślało, że były prezes TVP był nie tylko doświadczonym menedżerem, ale również człowiekiem obdarzonym poczuciem humoru i dużą życzliwością wobec innych. Krótkie wpisy publikowane pod informacjami o jego śmierci pokazują, jak pozytywnie został zapamiętany przez wiele osób.

Wśród komentarzy znalazły się między innymi takie słowa:

„Bardzo mi przykro. Wspaniały, dowcipny, wizjonerski. Strata”

„RIP”

„Moje kondolencje, to był wspaniały człowiek”

Choć wpisy są krótkie, trudno nie zauważyć emocji, które za nimi stoją. Dla wielu osób Janusz Daszczyński był kimś więcej niż tylko przełożonym czy współpracownikiem. Wspominany jest jako człowiek otwarty, zaangażowany i chętny do dzielenia się swoim doświadczeniem.

Liczne kondolencje pokazują, że jego odejście zostało zauważone nie tylko przez osoby związane z mediami, ale także przez ludzi, którzy cenili go za charakter i podejście do innych. Dziś w internecie przywoływane są zarówno zawodowe osiągnięcia byłego prezesa TVP, jak i wspomnienia z codziennych spotkań, rozmów oraz wspólnej pracy.

Wzruszające słowa córki. Olga Daszczyńska przekazała też szczegóły ostatniego pożegnania

Szczególne poruszenie wywołał wpis opublikowany przez córkę zmarłego, Olgę Daszczyńską. Jej słowa pojawiły się w mediach społecznościowych krótko po informacji o śmierci ojca i natychmiast spotkały się z reakcjami internautów. Osobiste pożegnanie było pełne emocji i pokazało, jak ważną rolę odgrywał w życiu swojej rodziny.

Napisała:

To był nasz ostatni Dzień Ojca i nie zdążyłam złożyć Ci życzeń. Dziękuję za wszystko, ukochany Tato i najkochańszy Dziadku. Spoczywaj w pokoju.

Te słowa poruszyły wiele osób śledzących wpis. Internauci zwracali uwagę na ich szczerość i ogromny ładunek emocjonalny. Pożegnanie córki stało się jednym z najbardziej wzruszających głosów po śmierci byłego prezesa TVP.

Olga Daszczyńska przekazała również informacje dotyczące uroczystości pogrzebowych. Ostatnie pożegnanie Janusza Daszczyńskiego zaplanowano na sobotę, 27 czerwca, na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie.

Jak poinformowała:

O godz. 13.00 w kaplicy przy ul. Malczewskiego 31 zostanie wystawiona urna, a o godz. 14.00 nastąpi wyprowadzenie konduktem żałobnym do grobu. Prosimy o wspólne pożegnanie.

Rodzina zaprosiła wszystkich, którzy chcieliby oddać zmarłemu ostatni hołd. Dla bliskich będzie to wyjątkowo trudny dzień, podczas którego pożegnają człowieka obecnego w ich życiu przez wiele dekad. Jednocześnie będzie to okazja do wspólnego wspominania osoby, która przez lata pozostawała ważną postacią zarówno w życiu rodzinnym, jak i zawodowym.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji