Prawniczka Poli komentuje wysokość alimentów, których piąta żona miała zażądać od Michała
Nowe informacje w głośnym konflikcie Michała Wiśniewskiego i jego żony! Muzyk publicznie ujawnił, jakiej kwoty alimentów miała domagać się Pola, twierdząc, że sąd przyznał jej zaledwie ułamek oczekiwanej sumy. Sprawa błyskawicznie nabrała tempa, a redakcja Pudelka postanowiła zweryfikować słowa artysty, kontaktując się z pełnomocniczką jego żony.
Głośny rozwód Wiśniewskich
Od kilku tygodni trwa medialna odsłona rozwodu Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej. Małżonkowie są już po pierwszej rozprawie rozwodowej, jednak postępowanie nie zakończyło się żadnym rozstrzygnięciem. Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli obu stron wynika, że finał sprawy może nastąpić dopiero w przyszłym roku. W międzyczasie wokalista regularnie zabiera głos w mediach społecznościowych, publikując kolejne wpisy dotyczące swojej sytuacji prywatnej.
Ostatnie z nich odbiły się szerokim echem, ponieważ oprócz informacji o życiu uczuciowym artysty pojawił się również wątek dotyczący alimentów. Wiśniewski opublikował zrzut ekranu, który – jak twierdzi – przedstawia wymianę komentarzy pomiędzy Polą Wiśniewską a jej prawniczką.
We wpisie lider Ich Troje przekazał, że jego wciąż jeszcze żona miała domagać się 33 tysięcy złotych alimentów miesięcznie. Dodał również, że sąd ostatecznie miał przyznać kwotę stanowiącą około jednej trzeciej tej sumy. Informacje bardzo szybko zaczęły być szeroko komentowane, ponieważ dotyczą trwającego postępowania rozwodowego, które ma charakter niejawny.
Publikacja wokalisty wywołała pytania o to, czy rzeczywiście taki wniosek został złożony i czy przedstawione przez niego informacje odpowiadają przebiegowi sprawy. Właśnie dlatego o komentarz poproszona została pełnomocniczka reprezentująca Polę Wiśniewską.
Pani mecenas, czy 1/3 z wnioskowanych 33k to już złoto czy jeszcze miedź? - napisał.

Komentarz mecenas do oświadczenia Wiśniewskiego
Z pytaniem do Justyny Nowak-Trojanowskiej, prawniczki reprezentującej Polę Wiśniewską, zwrócił się Pudelek. Redakcja chciała ustalić, czy rzeczywiście klientka wystąpiła o alimenty w wysokości 33 tysięcy złotych miesięcznie, o czym napisał Michał Wiśniewski. Odpowiedź mecenas była jednoznaczna. Jak przekazała, Pola Wiśniewska nie złożyła wniosku o alimenty w takiej wysokości.
Kwota 33 000 zł wskazana przez Pana Michała Wiśniewskiego w jego wczorajszym oświadczeniu jest nieprawdziwa. - przekazała nam.
To jednak nie był koniec jej wypowiedzi. Mecenas odniosła się również do faktu, że Michał Wiśniewski zdecydował się publicznie przekazać informacje dotyczące trwającego postępowania rozwodowego. Zwróciła uwagę, że sprawa ma charakter niejawny, co oznacza, że jej przebieg nie powinien być przedmiotem publicznych relacji. Wypowiedź prawniczki pojawiła się już po publikacji wpisu artysty i stanowi odpowiedź na informacje przedstawione przez niego. Na ten moment żadna z tych kwestii nie została rozstrzygnięta przez sąd w sposób kończący całe postępowanie, a sam rozwód pozostaje w toku.
Nie mnie oceniać, czy tego rodzaju zachowanie wynika z nieznajomości akt sprawy, czy może stanowi celowy zabieg mający wytworzyć niekorzystny wizerunek mojej Mandantki. Nie bez przyczyny postępowanie rozwodowe toczy się przy drzwiach zamkniętych. Wskazane w nim informacje winny być znane stronom, a nie rozpowszechniane publicznie.- dodała.
Rozwód trwa
Sprawa rozwodowa Michała i Poli Wiśniewskich pozostaje jednym z najgłośniej komentowanych tematów związanych z życiem prywatnym wokalisty. Dodatkowe zainteresowanie wywołało niedawne oświadczenie artysty, w którym potwierdził, że od czerwca ponownie zbliżył się do Mandaryny, swojej drugiej żony. Informacja pojawiła się w tym samym wpisie, w którym odniósł się do kwestii alimentów i opublikował wspomniany zrzut ekranu. W efekcie oba wątki zaczęły funkcjonować równolegle w medialnych doniesieniach dotyczących lidera Ich Troje.
Na razie nie zmienia to jednak sytuacji procesowej stron. Pierwsza rozprawa rozwodowa nie przyniosła rozstrzygnięcia, a przedstawiciele obu stron już wcześniej sygnalizowali, że zakończenie sprawy może nastąpić najwcześniej w przyszłym roku. W międzyczasie pojawiają się kolejne publiczne wypowiedzi oraz komentarze dotyczące postępowania, jednak nie wpływają one na jego formalny przebieg. Najnowszy głos pełnomocniczki Poli Wiśniewskiej dotyczy wyłącznie informacji o rzekomym wniosku o 33 tysiące złotych alimentów, któremu stanowczo zaprzeczyła.

