Smaszcz po rozprawie odpowiada na ostre słowa Muchy. Nie gryzła się w język
6 października Anna Mucha pojawiła się w sądzie, gdzie złożyła zeznania w sprawie dotyczącej Pauliny Smaszcz, którą pozwała Katarzyna Cichopek. Po opuszczeniu sali rozpraw aktorka rozmawiała z dziennikarzami i odniosła się do toczącego się postępowania. Jej wypowiedź szybko spotkała się z reakcją Pauliny Smaszcz, która nie pozostała obojętna na słowa Muchy. Była dziennikarka przedstawiła swoje stanowisko w tej sprawie i odpowiedziała na publiczne komentarze aktorki.
6 października w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga odbyła się kolejna rozprawa w sprawie o naruszenie dóbr osobistych. Na miejscu pojawili się Anna Mucha i Maciej Kurzajewski, którzy mieli złożyć zeznania. Aktorka odpowiedziała również na pytania reporterów. Plotek skontaktował się natomiast z Pauliną Smaszcz.
Smaszcz kontra Cichopek o co chodzi?
Katarzyna Cichopek pozwała Paulinę Smaszcz w związku z jej publicznymi wypowiedziami na temat aktorki i jej związku z Maciejem Kurzajewskim. Sprawa dotyczy naruszenia dóbr osobistych. Smaszcz po otrzymaniu pozwu opublikowała w mediach społecznościowych fragmenty dokumentów. Pokazała między innymi listę świadków powołanych przez Cichopek. W materiałach znalazły się także dane osobowe, w tym numery PESEL. Później sprawą ujawnienia danych zajęła się prokuratura.
Wczoraj dostałam kolejny pozew od pani Katarzyny Cichopek. Oczywiście na totalnie wielkie pieniądze, bo przecież oni mają niewiele. […] Wśród osób, które mają być świadkami, na pierwszym miejscu jest pani Joanna Kurska, na drugim miejscu pani Anna Mucha, na trzecim pani Justyna Skrzypek, pan Andrzej coś tam od biżuterii, pani Karolina Wasilewska-Cichopek — zareagowała wtedy Paulina Smaszcz
Pierwsza rozprawa odbyła się 15 kwietnia 2025 roku w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga. W sądzie pojawili się zarówno Cichopek i Kurzajewski, jak i Smaszcz. Para nie rozmawiała z byłą żoną prezentera. Przed rozpoczęciem rozprawy wszyscy przebywali w różnych częściach korytarza. Na tym sprawa się jednak nie zakończyła. W kolejnych miesiącach odbywały się następne rozprawy. Wśród świadków pojawili się między innymi Anna Mucha i Maciej Kurzajewski. Sam Kurzajewski zeznawał również w październiku 2026 roku. Smaszcz nie była wtedy obecna w sądzie, a reprezentowali ją prawnicy.
Spór, który wcześniej był przede wszystkim tematem medialnych wypowiedzi, przeniósł się więc na salę sądową. O tym, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych, zdecyduje sąd.
Zobacz także: Ulubieniec Polaków przekazał dramatyczne wieści. Choroba zaatakowała, wszystko pilnie odwołane
Anna Mucha zeznawała w sprawie Smaszcz
Anna Mucha pojawiła się w sądzie jako pierwsza, a przed rozpoczęciem rozprawy przywitała się z obecnymi na miejscu reporterami. Po zakończeniu posiedzenia aktorka zdecydowała się również porozmawiać z „Faktem”. W rozmowie ujawniła, że podczas zeznań poruszony został między innymi temat wypowiedzi Pauliny Smaszcz dotyczących Katarzyny Cichopek. Informacja szybko zwróciła uwagę, ponieważ Mucha i Smaszcz od pewnego czasu również pozostają stronami sądowego sporu.
Między innymi były analizowane wypowiedzi pani Pauliny Smaszcz i to, w jaki sposób to się przełożyło na sytuację prywatną i zawodową Katarzyny Cichopek. Wysoki sąd i mecenas drugiej strony analizowali, czy to przekłada się na ilość publikacji. Pozwoliłam sobie zauważyć, że to, że jest duża ilość materiałów na czyjś temat, jeszcze nie znaczy, że to jest coś, czego byśmy sobie życzyli - Madzia z Sosnowca też nie życzyła sobie publikacji na swój temat, a jednak było to gorącym tematem. A wypowiedzi Pauliny Smaszcz porównałabym tylko obrazowo, chociaż nieco wulgarnie, do tego, że wpadło g*wno do wentylatora i po prostu teraz trzeba sprzątać.
Po słowach aktorki o komentarz poproszono samą Smaszcz. Była żona Macieja Kurzajewskiego odniosła się do wypowiedzi Muchy, odpowiadając krótko i bez rozwijania szczegółów dotyczących samej rozprawy.
Nikogo nie obchodzi jej zdanie. Ja mam swoje szczęśliwe życie. Konsekwentnie walczę o swoje pieniądze wypracowane przez 23 lata małżeństwa i o to co mi się należy. Żadna kobieta nie powinna rezygnować z siebie i tego uczę razem z ekspertami w mojej Akademii Kobiet Petard. A w czym mucha lubi pływać, każdy wie - skomentowała Paulina Smaszcz
Zobacz także: Michał Wiśniewski podsumował związek z Mandaryną. Padły przykre słowa
Smaszcz odwołała się od wyroku
Anna Mucha i Paulina Smaszcz również mają własną sprawę sądową. Dotyczy ona opublikowania przez Smaszcz w internecie dokumentu, w którym znalazły się dane osobowe świadków. Wśród ujawnionych danych znalazły się również informacje dotyczące aktorki.
W listopadzie ubiegłego roku sąd przyznał rację Musze. Uznał, że doszło do naruszenia prawa, a postępowanie zostało warunkowo umorzone na okres dwóch lat. Smaszcz nie zaakceptowała jednak tego rozstrzygnięcia i zdecydowała się na dalszą walkę przed sądem. Złożyła odwołanie od wyroku, dlatego sprawa między kobietami nie zakończyła się na tamtym etapie. Najnowsze słowa Muchy dotyczą natomiast jej zeznań w sprawie związanej z wypowiedziami Smaszcz na temat Katarzyny Cichopek. Sama Smaszcz, pytana o komentarz, ograniczyła się do krótkiej odpowiedzi.

