Syn Daniela Olbrychskiego zdradza, do czego zmuszał go ojciec
Wieść o dołączeniu Daniela Olbrychskiego do obsady reaktywowanej po latach historii z Wilkowyj zelektryzowała fanów kultowego formatu. Jak się jednak okazuje, występ legendarnego aktora nie jest dziełem przypadku ani chłodną kalkulacją zawodową. O kulisach domowego szaleństwa na punkcie serialu opowiedział syn artysty, Rafał Olbrychski. W rozmowie z dziennikarzami wyznał, że ojciec bez opamiętania oglądał produkcję, zachwycał się młodymi aktorami i nie tylko. Zobacz, co wyjawił!
Daniel Olbrychski już wkrótce zadebiutuje w powracającej po latach produkcji z serii „Ranczo”. Kulisy dołączenia wybitnego aktora do obsady ujawnił jego syn, Rafał Olbrychski. Okazuje się, że gwiazdor jest absolutnym maniakiem kultowego serialu! Sprawdź, co działo się w ich domu.
Wielki powrót do Wilkowyj i nałogowe seanse w domu Olbrychskich
Informacja o powrocie „Rancza” wywołała ogromne emocje wśród widzów, którzy przez lata z sentymentem wspominali losy mieszkańców fikcyjnych Wilkowyj. Pojawienie się w obsadzie tak utytułowanego i cenionego aktora jak Daniel Olbrychski dla wielu było zaskoczeniem, jednak syn artysty, Rafał Olbrychski, wyjaśnia, że dla jego ojca to naturalna kolej rzeczy.
Muzyk i aktor wyznał w rozmowie z „Super Expressem”, że gwiazdor kina przez lata z ogromnym zaangażowaniem śledził odcinki uwielbianego formatu, traktując go niemal jak domową rytuał:
Tata jest od lat fanem, kompletnym fanem tego serialu, zmuszał mnie do oglądania — wyznał z uśmiechem Rafał Olbrychski.
Zobacz także: Polski aktor zostawił żonę i dwoje dzieci. "Wyszedł z domu". Przykre kulisy rozstania
Oglądał serial „wieczór w wieczór”. Od ostatniego odcinka… do pierwszego!
Kulisy prywatnego zainteresowania Daniela Olbrychskiego produkcją okazują się niezwykle barwne. Jak zdradził jego syn, ojciec nie poprzestawał na jednorazowym obejrzeniu serii, lecz potrafił zarywać noce, by od razu po finale wracać do samego początku historii:
Ja bym nie oglądał całego serialu od początku do końca, po czym zaczynał znowu od pierwszego odcinka. On to tak oglądał wieczór w wieczór — zdradził Rafał, dodając żartobliwie, że ojciec z podobnym entuzjazmem śledził jeszcze tylko produkcję „Ojciec Mateusz”.
Aktor nie tylko biernie przyglądał się ekranowi, ale z ogromną pasją analizował grę aktorską i doceniał młode talenty, które pojawiały się w obsadzie:
Opowiadał mi: »Zobacz, a ta dziewczyna jest taka młoda, ale ona jest świetna«. Widziałem, jak bardzo uwielbiał tę formułę — wspominał Rafał Olbrychski.
Zobacz także: Jak wyglądają synowie Janiaka i Malinowskiej? Zdjęcie
„To jest organicznie naturalne”. Występ z miłości do formatu, a nie za nazwisko
Dla Rafała Olbrychskiego decyzja ojca o przyjęciu roli w kontynuacji była czymś absolutnie oczywistym i dającym wybitnemu aktorowi szczera radość. Podkreśla, że legendarne nazwisko i bogaty dorobek zeszły w tym przypadku na drugi plan, a liczyła się czysta, aktorska pasja:
Myślę, że to jest organicznie naturalne dla niego i też jest to dla niego wielka przyjemność, że się w tym znalazł. Nie dlatego za nazwisko, za osiągnięcia, za nagrody, tylko dlatego, że bardzo kochał ten serial, ten rodzaj gry, aktorów — podsumował syn gwiazdora.
Rafał ma przy tym nadzieję, że publiczność szybko dostrzeże, jak doskonale jego ojciec wpisuje się w unikalną atmosferę kultowej produkcji:
Mam nadzieję, że jak się pojawi, to wszyscy już się uspokoją i zobaczą, że to nie zaszkodzi serialowi — dodał na koniec.
