Henryk Gołębiewski to dla wielu z nas uosobienie nostalgii. Kto z sentymentem nie wspomina „Podróży za jeden uśmiech”, „Wakacji z duchami” czy kultowego „Stawiam na Tolka Banana”? Choć karierę zaczynał jako dziecięca gwiazda, jego życiorys mógłby posłużyć za scenariusz do niejednego dramatu, w którym po chudych latach i osobistych zakrętach ostatecznie wychodzi słońce. Dziś pan Henryk, znany młodszej widowni z serialu „Lombard. Życie pod zastaw”, znów skrada serca – tym razem nie akrobacjami na ekranie, lecz niezwykle trzeźwym podejściem do życia.
Podczas gdy inni prześcigają się w luksusach, on stawia na coś zupełnie innego. Znany z ekranów aktor przerwał milczenie i pokazał, jak naprawdę wyglądają przygotowania w jego domu. Ta postawa daje do myślenia i udowadnia, co tak naprawdę liczy się w grudniu.
Gwiazda serialu Świat według Kiepskich, Henryk Gołębiewski, wyjawił, czym się zajmuję na co dzień. Oprócz grywania w serialach i na deskach teatru aktor montuje również klimatyzację. Jak przyznaje artysta każde ze swoich obowiązków, traktuje tak samo.Henryk Gołębiewski zasłynął dzięki swojej roli w Świecie według Kiepskich. Widzowie pokochali go za niezwykły humor oraz charyzmę bijącą z ekranu. Jego talent aktorski można podziwiać również w wielu spektaklach polskich teatrów.Sytuacja pandemiczna zmieniła nieco branże zawodową Henryka Gołębiewskiego. Gdy grywanie na deskach teatrów stało się niemożliwe, a produkcja seriali ograniczona aktor szukał dodatkowego zajęcia. Dziś zajmuję się również montażem klimatyzacji.- To kwestia przyzwyczajenia, po prostu. Świat celebrytów czy świat zwykłych ludzi, co za różnica. Wykonuję pracę aktorską najlepiej, jak mogę, tak samo fizyczną — przyznaje Henryk Gołębiewski.