Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Chłop nie wytrzyma". Kolejne problemy ze zdrowiem Łatwoganga. Wiadomo, co się z nim dzieje
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 23.05.2026 12:36

"Chłop nie wytrzyma". Kolejne problemy ze zdrowiem Łatwoganga. Wiadomo, co się z nim dzieje

"Chłop nie wytrzyma". Kolejne problemy ze zdrowiem Łatwoganga. Wiadomo, co się z nim dzieje
fot. YouTube

Łatwogang wyruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, by nagłośnić zbiórkę na leczenie 8-letniego Maksa Trockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W trakcie transmisji na żywo influencer poinformował jednak o problemach zdrowotnych, z którymi zmaga się podczas przejazdu. Mimo pogarszającego się samopoczucia kontynuuje trasę.

Łatwogang ruszył rowerem przez Polskę

Wyruszając w trasę z południa Polski nad Bałtyk, Łatwogang postawił przed sobą zadanie, które łączy sport, internetowy streaming i działalność dobroczynną. Rowerowa podróż z Zakopanego do Gdańska nie jest wyłącznie testem wytrzymałości fizycznej, ale również formą nagłośnienia zbiórki na rzecz 8-letniego chłopca, Maksa Trockiego, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Ta rzadka i postępująca choroba wymaga kosztownego leczenia i stałej opieki, co sprawia, że każda forma wsparcia finansowego ma znaczenie.

Cała inicjatywa została połączona z transmisją na żywo w internecie. Dzięki temu widzowie mogą na bieżąco obserwować przebieg trasy, ale także reagować i wspierać zbiórkę finansową. 

Pierwsze godziny wyprawy pokazały, że przedsięwzięcie wymaga nie tylko dobrej kondycji, ale także odporności na zmienne warunki. Już na początku pojawiły się drobne komplikacje techniczne związane z rowerem, które chwilowo zatrzymały płynność przejazdu. Sytuacja została jednak szybko opanowana dzięki pomocy przypadkowych osób spotkanych na trasie.

"Chłop nie wytrzyma". Kolejne problemy ze zdrowiem Łatwoganga. Wiadomo, co się z nim dzieje
Stream Łatwoganga, fot. YouTube

Nocny kryzys Łatwoganga w Wolbromiu

W trakcie nocnego etapu swojej rowerowej trasy z Zakopanego do Gdańska Łatwogang został zmuszony do nieplanowanego postoju, który odbył się na jednej ze stacji paliw w Wolbromiu. To właśnie tam, w środku długiej, wymagającej jazdy, doszło do sytuacji, która na chwilę przerwała płynność całego przejazdu i wymagała reorganizacji dalszych działań.

W trakcie postoju Łatwogang poinformował swoją ekipę o niepokojących objawach zdrowotnych, które zaczęły się nasilać podczas jazdy. W relacjach pojawiają się szczegóły dotyczące dolegliwości, w tym zgłaszane problemy takie jak duszności oraz nietypowe zmiany w funkcjonowaniu organizmu, określane jako „biały stolec”. Informacje te zostały przekazane osobom towarzyszącym w trakcie wyprawy, co skłoniło zespół do zwiększenia czujności i monitorowania sytuacji. Ekipa rozważała kontakt z lekarzem.

Łatwogang otrzymał zapiekankę od pracownic stacji benzynowej w Wolbromiu, a po krótkim postoju i analizie sytuacji podjęto decyzję o kontynuowaniu jazdy, jednak już z większą ostrożnością i uwzględnieniem zgłoszonych wcześniej objawów.

Problemy zdrowotne Łatwoganga podczas przejazdu

W trakcie wymagającej rowerowej wyprawy z Zakopanego do Gdańska Łatwogang musiał zmierzyć się nie tylko z dystansem i zmęczeniem, ale także z wyraźnymi problemami zdrowotnymi, które zaczęły narastać w trakcie jazdy. Influencer wprost przyznał, że jego organizm reaguje na intensywny wysiłek w sposób, który utrudnia kontynuowanie trasy w dotychczasowym tempie. W pewnym momencie mówił:

Zmęczenie troszeczkę jest. Nogi ok, bardziej chorobowo mnie łapie. Mam jakieś rozstroje żołądka, problemy z płucami, chorobowe typowo.

Wyprawa, której celem jest wsparcie zbiórki na leczenie 8-letniego Maksa Trockiego, od początku zakładała ogromne obciążenie organizacyjne i fizyczne. Trasa o długości blisko 700 kilometrów, realizowana w trybie transmisji na żywo, oznacza brak typowych warunków regeneracji, do jakich przyzwyczajeni są sportowcy czy osoby podejmujące długodystansowe wyzwania. Problemy zdrowotne nie pojawiły się nagle, lecz narastały wraz z kolejnymi godzinami jazdy. 

Organizm, funkcjonujący w trybie długotrwałego wysiłku, zaczął sygnalizować przeciążenie. W takich warunkach nawet drobne dolegliwości mogą mieć istotny wpływ na dalszy przebieg trasy, szczególnie gdy nie ma możliwości pełnego zatrzymania się i regeneracji.

Dostałem rozstroju żołądka bardzo srogiego. Jestem odwodniony ostro. To jest tragiczne dla nas- mówił przed godziną 11.

Ekipa która mu towarzyszy szukała leków dla influencera, które mają mu pomóc wrócić do pełni sił:

Chłop nie wytrzyma - powtarzali na streamie. 

Wraz z upływem kolejnych godzin skala całego przedsięwzięcia staje się coraz bardziej widoczna. Według aktualnych informacji, około godziny 12:20 Łatwogang miał już za sobą 275 przejechanych kilometrów. Oznacza to, że w trasie spędził niemal 20 godzin. Do osiągnięcia celu pozostawało jeszcze 419 kilometrów. Udało się już zebrać ponad 5,75 miliona złotych.

"Chłop nie wytrzyma". Kolejne problemy ze zdrowiem Łatwoganga. Wiadomo, co się z nim dzieje
Stream Łatwoganga, fot. YouTube
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji