Monika Olejnik dwa lata po diagnozie raka apeluje: "Badajcie się!". Emocjonalny wpis
Szokujące wyznanie Moniki Olejnik poruszyło fanów! Znana dziennikarka opublikowała w sieci emocjonalny wpis, w którym wróciła pamięcią do jednego z najtrudniejszych momentów w swoim życiu. Gwiazda telewizji otwarcie wspomniała o walce z poważnymi problemami zdrowotnym.
Monika Olejnik przypomniała o diagnozie
Monika Olejnik ponownie zabrała głos w sprawie swojej choroby. Dziennikarka, która w 2024 roku poinformowała, że wykryto u niej nowotwór piersi, wróciła do tamtych wydarzeń we wpisie opublikowanym 13 maja. Przypomniała, że konieczna była operacja i po raz kolejny podkreśliła znaczenie regularnych badań profilaktycznych. Jej wpis szybko odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych.
Olejnik od początku otwarcie mówiła o swojej diagnozie. Gdy poinformowała fanów o chorobie, zwracała uwagę przede wszystkim na szybkie reagowanie i kontrolowanie zdrowia. Tym razem również skupiła się na tym, by przypomnieć kobietom o badaniach. Dziennikarka nie rozpisywała się o szczegółach leczenia, ale jasno zaznaczyła, że temat profilaktyki nadal uważa za bardzo ważny. W komentarzach pod wpisem pojawiło się wiele słów wsparcia od internautów i osób publicznych.
Profilaktyka i wczesne i wykrycie nowotworu może uratować życie. Nie bójcie się pytać lekarzy, co jeszcze warto przebadać! - pisała wówczas
W nowym poście nawiązała także do akcji zorganizowanej przez Łatwoganga. Influencer podczas streamu zbierał środki na rzecz fundacji Cancer Fighters. Akcja była szeroko komentowana w sieci i przyciągnęła uwagę wielu użytkowników. Olejnik podkreśliła, że takie inicjatywy mają znaczenie, bo pomagają nie tylko finansowo, ale również zwiększają świadomość dotyczącą chorób nowotworowych. Dziennikarka zwróciła uwagę, że temat raka wciąż wymaga nagłaśniania, szczególnie gdy chodzi o profilaktykę i szybkie wykrywanie zmian. W swoim wpisie nie skupiała się jednak na sobie, lecz przede wszystkim na przekazie dotyczącym badań i wsparcia dla osób chorujących. To właśnie ten apel najmocniej wybrzmiał w jej publikacji.
Monika Olejnik wspomniała spotkanie w Siemiatyczach
W dalszej części wpisu Monika Olejnik wróciła także do sytuacji, której doświadczyła podczas spotkania w Siemiatyczach. Dziennikarka odwiedziła miasto w ramach trasy związanej z 25-leciem TVN24. Jak przyznała, rozmowy z uczestnikami wydarzenia były dla niej bardzo ważne i emocjonalne. Wspomniała, że spotkała osoby, które również mierzyły się z chorobą nowotworową albo wspierały swoich bliskich w leczeniu.
Minęły ponad dwa lata od mojej operacji, ale nie chcę odliczać dokładnie tych koszmarnych dni - zaczęła Monika Olejnik w poście opublikowanym 13 maja
Relacja Olejnik z tego wydarzenia szybko zwróciła uwagę internautów. Dziennikarka opisała krótkie rozmowy i reakcje ludzi, którzy podchodzili do niej po spotkaniu. Część osób dziękowała jej za wcześniejsze publiczne wyznanie dotyczące choroby. Inni podkreślali, że jej wpisy przypomniały im o wykonaniu badań. Olejnik nie rozwijała tych historii, ale zaznaczyła, że takie sytuacje pokazują, jak duże znaczenie mogą mieć publiczne apele dotyczące zdrowia.
Piszę po to, żeby przypomnieć wszystkim - bardzo was proszę, badajcie się i nie poddawajcie się po badaniach" - przekazała dziennikarka.
W swoim poście dziennikarka odniosła się także do działań prowadzonych w internecie wokół tematu nowotworów. Wspominając akcję Łatwoganga i działalność fundacji Cancer Fighters, podkreśliła, że coraz więcej osób angażuje się w pomoc i nagłaśnianie problemu.
Wstrząsnęła nami, pokazując, jak wiele dzieci walczy z rakiem. Artyści otworzyli nam oczy na dramat chorych dzieci, które potrzebują naszego wsparcia. Profilaktyka i wczesne wykrycie nowotworu często może uratować życie" - przekazała Olejnik.
Dodała również, że temat zdrowia nie powinien być traktowany jako chwilowy trend obecny wyłącznie w mediach społecznościowych. Jej wpis był krótki i konkretny, ale wyraźnie zaznaczał, że regularne badania pozostają najważniejszym elementem profilaktyki. Internauci szybko zaczęli udostępniać publikację Olejnik, a pod postem pojawiły się setki komentarzy.
Podeszły do mnie studentki, które powiedziały, że dzięki moim apelom poszły z rodzicami na badania. To było wzruszające" - wyjawiła dziennikarka wspominając sytuację z trasy 25-lecia TVN 24
Wiele osób pisało o własnych doświadczeniach związanych z chorobą i dziękowało dziennikarce za przypomnienie o badaniach.
Otrzymuję od was dziesiątki tysięcy podobnych, prywatnych wiadomości i wzruszających historii. Dziękuję wam za każde słowo, które piszecie do mnie w tej sprawie" - dodała.
Monika Olejnik uspokoiła fanów po wpisie
W opublikowanym wpisie Monika Olejnik odniosła się również do pojawiających się pytań dotyczących jej dalszych planów. Dziennikarka zaznaczyła, że nie zamierza pisać książki medycznej ani szczegółowo opisywać swojego leczenia. Jak podkreśliła, od takich tematów są specjaliści i naukowcy. Sama chce jedynie przypominać o znaczeniu profilaktyki oraz zachęcać do regularnych badań.
Po raz kolejny chciałam Was uspokoić - nie zamierzam pisać książki na tematy medyczne! Od tego są naukowcy i lekarze. Szanuję ich wiedzę i uważam, że osoby publiczne bez dyplomu uczelni medycznej - nie powinny zastępować lekarzy! - wyjaśniła
Olejnik od początku utrzymuje podobny ton swoich publikacji dotyczących zdrowia. Nie skupia się na szczegółowych relacjach z leczenia ani na prywatnych kulisach choroby. Tym razem również postawiła na krótki przekaz i prosty apel skierowany do obserwatorów. Dziennikarka wyraźnie zaznaczyła, że najważniejsze jest reagowanie na czas i wykonywanie badań kontrolnych. Jej wpis szybko został podchwycony przez portale społecznościowe i media internetowe.
Na koniec powtórzę po raz kolejny i powtarzać nie przestanę - bardzo Was proszę, cieszcie się życiem, bądźcie szaleni, ciekawi życia, blisko kultury i sportu, ale…badajcie się i nie poddawajcie się po badaniach!" - zaznaczyła
Na końcu publikacji zwróciła się jeszcze do Mai, która zaśpiewała utwór nagrany z Bedoesem. To właśnie ten singiel był impulsem do rozpoczęcia transmisji prowadzonej przez Łatwoganga. Dziennikarka nawiązała do całej akcji w krótkich słowach, dziękując za zaangażowanie w pomoc fundacji Cancer Fighters. W komentarzach pod wpisem ponownie pojawiło się wiele reakcji od fanów oraz osób publicznych. Część internautów zwracała uwagę, że temat profilaktyki nowotworowej dzięki takim wpisom trafia do młodszych odbiorców obecnych głównie w mediach społecznościowych. Inni podkreślali, że publiczne osoby coraz częściej otwarcie mówią o swoich doświadczeniach zdrowotnych. W przypadku Olejnik najważniejszym elementem wpisu ponownie okazał się jednak apel o regularne badania i szybkie reagowanie na niepokojące sygnały.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI