Dopiero co przyjął chrzest, a już myśli o apostazji. Polski muzyk już tego nie ukrywa
Jeszcze rok temu publicznie mówił o nawróceniu, przyjęciu chrztu i ślubie kościelnym. Dziś wokalista znany z „The Voice of Poland” przyznaje, że rozważa apostazję i czuje rozczarowanie tym, co dzieje się w Kościele. Jego wyznanie pojawiło się niedługo po doniesieniach o kryzysie w małżeństwie. Wpis muzyka wywołał falę komentarzy i uruchomił dyskusję o wierze.
Adam Stachowiak przyjął chrzest i wziął ślub kościelny
Adam Stachowiak zdobył popularność dzięki udziałowi w programie „The Voice of Poland”. Choć nie wygrał show, szybko zyskał rozpoznawalność i grono wiernych odbiorców. W mediach był postrzegany nie tylko jako muzyk, ale też osoba chętnie dzieląca się prywatnym życiem.
Dużo uwagi od początku budziła jego relacja z żoną Anną. Para otwarcie mówiła o wierze i o tym, że przed ślubem kościelnym żyła w białym małżeństwie. Anna Stachowiak w rozmowie z „misyjne.pl” wspominała:
Kiedy Adam rozpoczął katechumenat, stwierdziliśmy, że żeby przeżyć ten czas jeszcze bardziej świadomie, to dobrze byłoby spróbować zachować czystość przedmałżeńską przed ślubem kościelnym. Nie było to oczywiście łatwe, bo znaliśmy się długo i już wtedy mieliśmy dwoje dzieci. Wiedzieliśmy, z czym wiąże się stosunek i jak on wygląda. Trudno więc było nam się powstrzymywać. Ale w momentach kryzysowych bardzo dużo rozmawialiśmy. Nauczyliśmy się wiele o swoich emocjach i poznaliśmy siebie na różne sposoby. Sama czystość przedmałżeńska sprawiła jednak, że podeszliśmy do sakramentu jeszcze piękniej.
W 2025 roku Stachowiak zdecydował się przyjąć chrzest, komunię i bierzmowanie. Niedługo później razem z żoną wziął ślub kościelny. W mediach społecznościowych publikował zdjęcia i wpisy dotyczące swojej duchowej przemiany.
W tym samym czasie Adam i Anna rozwijali wspólny biznes. Żona muzyka publikowała autobiograficzne książki inspirowane historią ich związku, a para aktywnie promowała je w internecie. Wizerunek rodziny opierał się na bliskości, wierze i wspólnym pokonywaniu problemów.
Z czasem zaczęły jednak pojawiać się pierwsze informacje o kryzysie. Media donosiły o problemach w małżeństwie, a część internautów zarzucała parze, że długo ukrywała trudną sytuację prywatną.

Adam Stachowiak rozważa apostazję
W najnowszych publikacjach na Istagramie, Adam Stachowiak mówi o głębokim kryzysie i zmianach w swoim życiu. W opublikowanym wpisie odniósł się zarówno do sytuacji osobistej, jak i do swojej relacji z Kościołem.
W ostatnim roku kilka razy rozpadło mi się życie. I za każdym razem próbowałem sklejać je na nowo. Przez lata spełniałem oczekiwania innych, oddając po kawałku własną tożsamość.
Byłem tym, kim trzeba było być. Mówiłem to, co wypadało powiedzieć. Tłumiłem siebie, żeby pasować. Myślałem, że Bóg wypełni pustkę, którą od lat noszę w sobie, ale zawiodłem się na tym, co dzieje się w kościele. Dziś zastanawiam się nad apostazją.
I mimo tego wszystkiego dalej szukam własnej drogi. Staram się być dobrym człowiekiem. Najlepiej, jak umiem, wypełniać swoje role. A przecież gdzieś pod tym wszystkim wciąż spał artysta. Dobrze, że jeszcze pamiętam, kim byłem wcześniej.
Wpis wywołał szeroką reakcję internautów, głównie ze względu na fragment dotyczący apostazji oraz wcześniejsze deklaracje wokalisty związane z wiarą. W komentarzach pojawiły się zarówno głosy krytyczne, jak i próbujące interpretować jego wypowiedź jako efekt osobistego kryzysu.
Stachowiak w swoim tekście podkreśla również potrzebę odnalezienia siebie i powrotu do działalności artystycznej. Wspomina o nowych utworach i pracy twórczej, które – jak sugeruje – mają być dla niego formą uporządkowania emocji.
Rozstanie po ślubie kościelnym
Równolegle do zmian w podejściu do wiary doszło do ważnego wydarzenia w życiu prywatnym muzyka. Adam Stachowiak i jego żona Anna rozstali się rok po ślubie kościelnym. Informację potwierdzili we wspólnym oświadczeniu, które opublikowali w mediach społecznościowych. Jak przekazali:
Po wielu miesiącach rozmów i refleksji podjęliśmy wspólną decyzję o rozstaniu. Nasze drogi się rozchodzą. Droga duchowa nie skleiła relacji, ona obnażyła wszystko, co było nieprzepracowane. To, czym dzieliliśmy się przez lata - nasza twórczość, słowa i wybory - były szczere i prawdziwe w tamtym czasie. Pozostajemy w przyjacielskich relacjach i z wzajemnym szacunkiem
Para zaznaczyła również, że nie chce angażować w sytuację swoich dzieci i prosi o uszanowanie prywatności.
Zgodnie postanowiliśmy, że ostatnią książkę, która zamyka serię i, która jest już w przedsprzedaży, wydamy zgodnie z planem - po jej premierze zamykamy sklep i wyprzedajemy magazyn. Ta historia wciąż ma wartość, jednak odsłanianie życia prywatnego nie wyszło nam na dobre. Nie chcemy wciągać w tę sytuację naszych dzieci, dlatego prosimy o uszanowanie ich dobra oraz naszej prywatności
Wcześniej Stachowiakowie żyli w tzw. białym małżeństwie, a ich ślub kościelny odbył się pod koniec 2024 roku. Rozstanie nastąpiło niedługo po narodzinach trzeciego dziecka. Po ogłoszeniu decyzji oboje usunęli część wspólnych zdjęć z mediów społecznościowych.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI