Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Stworzył uwielbianą w Polsce markę. Zginął w wypadku, a teraz zatrzymano jego syna. Wstrząsające ustalenia
Agata Piszczek
Agata Piszczek 19.05.2026 16:52

Stworzył uwielbianą w Polsce markę. Zginął w wypadku, a teraz zatrzymano jego syna. Wstrząsające ustalenia

Stworzył uwielbianą w Polsce markę. Zginął w wypadku, a teraz zatrzymano jego syna. Wstrząsające ustalenia
fot. Facebook

Świat mody i wielkich pieniędzy żyje sprawą śmierci twórcy uwielbianej w Polsce marki. Miliarder zginął w grudniu 2024 roku podczas górskiej wycieczki z synem w hiszpańskim masywie Montserrat. Początkowo śledczy uznali tragedię za nieszczęśliwy wypadek, ale po kilku miesiącach wznowiono dochodzenie. Teraz katalońska policja zatrzymała 45-letniego syna biznesmena, pod zarzutem zabójstwa ojca.

Tragiczna wycieczka w górach zmieniła wszystko

To miała być zwykła wyprawa ojca i syna. Isak Andic, jeden z najbogatszych ludzi w Hiszpanii i założyciel popularnej sieci sklepów Mango, wybrał się w połowie grudnia 2024 roku na trekking w masywie Montserrat niedaleko Barcelony. Towarzyszył mu syn, Jonathan Andic. W pewnym momencie doszło jednak do tragedii, która błyskawicznie obiegła media na całym świecie.

Według pierwszych ustaleń miliarder miał spaść z wysokości około 100 metrów. Służby początkowo uznały, że był to tragiczny wypadek podczas górskiej wędrówki. Rodzina pogrążyła się w żałobie, a hiszpańskie media szeroko opisywały dramatyczne kulisy śmierci człowieka, który stworzył modowe imperium warte miliardy euro.

Z czasem wokół sprawy zaczęły jednak pojawiać się pytania. Śledczy wrócili do analizowania materiałów dowodowych, przesłuchiwano świadków i dokładnie odtwarzano przebieg wydarzeń z feralnego dnia. W marcu 2025 roku dochodzenie zostało wznowione, a policja zaczęła brać pod uwagę scenariusz zabójstwa.

Największy szok przyszedł jednak teraz. Status Jonathana Andica został zmieniony ze świadka na osobę objętą śledztwem, a we wtorek, 19 maja, mężczyzna został zatrzymany przez katalońską policję i przewieziony do sądu w Martorell. Informacja wywołała ogromne poruszenie nie tylko w Hiszpanii, ale także w świecie biznesu i mody.

Stworzył uwielbianą w Polsce markę. Zginął w wypadku, a teraz zatrzymano jego syna. Wstrząsające ustalenia
fot. Facebook, Isac Andic

Śledczy mówią o poszlakach. Syn miliardera wszystkiemu zaprzecza

Choć przez wiele miesięcy wszystko wskazywało na tragiczny przypadek, nowe ustalenia śledczych całkowicie zmieniły kierunek dochodzenia. Jak podają hiszpańskie media, policja miała natrafić na serię niepokojących elementów, które nie pasowały do wersji o zwykłym upadku podczas trekkingu.

Szczególne emocje wzbudziły informacje opublikowane wcześniej przez dziennik „El País”. Gazeta ujawniła, że funkcjonariusze nie znaleźli wprawdzie jednego, bezpośredniego dowodu przesądzającego o zabójstwie, ale odkryli „szereg poszlak”, które wzbudziły ich poważne wątpliwości. To właśnie one miały sprawić, że śledczy odeszli od pierwotnej teorii nieszczęśliwego wypadku.

Według medialnych doniesień badano między innymi relacje między ojcem a synem, przebieg samej wyprawy oraz zachowanie Jonathana Andica po tragedii. Policja nie ujawnia jednak szczegółów materiału dowodowego, dlatego wokół sprawy narasta jeszcze większa atmosfera tajemnicy.

Sam Jonathan stanowczo zaprzecza wszystkim oskarżeniom. Twierdzi, że śmierć ojca była tragicznym wypadkiem, a on nie miał z nią nic wspólnego. Jego prawnicy podkreślają, że mężczyzna współpracował ze śledczymi od samego początku i nigdy nie próbował utrudniać dochodzenia.

Hiszpańskie media podkreślają, że sprawa jest niezwykle delikatna, ponieważ dotyczy jednej z najbardziej znanych rodzin biznesowych w kraju. Nic dziwnego, że każdy nowy szczegół wywołuje ogromne emocje. Wiele osób zastanawia się dziś, czy za śmiercią twórcy Mango naprawdę kryje się mroczna rodzinna tajemnica.

Od sprzedawcy koszulek do modowego miliardera

Historia Isaka Andica od lat była przedstawiana jako gotowy scenariusz na film o wielkim sukcesie. Biznesmen urodził się w 1953 roku w Stambule w rodzinie sefardyjskich Żydów. Pod koniec lat 60. wyemigrował razem z bliskimi do Katalonii i właśnie tam zaczął budować swoje przyszłe imperium.

Początki były bardzo skromne. Młody Andic sprzedawał koszulki kolegom ze szkoły, później handlował ubraniami na ulicznych targowiskach i prowadził hurtownię. Z czasem jego biznes zaczął rozwijać się w błyskawicznym tempie. Przełom nastąpił w 1984 roku, kiedy otworzył pierwszy sklep Mango.

Marka szybko zdobyła popularność nie tylko w Hiszpanii, ale również na całym świecie. W Polsce sklepy Mango od lat cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a sam Andic stał się symbolem spektakularnego sukcesu w branży modowej. Jego majątek szacowano na około 4,5 miliarda euro.

Znajomi miliardera opisywali go jako człowieka bardzo rodzinnego, ale jednocześnie niezwykle wymagającego w biznesie. Przez lata konsekwentnie budował potęgę swojej firmy i unikał skandali. Dlatego informacje o dramatycznych wydarzeniach wokół jego śmierci są dla wielu osób tak trudne do uwierzenia.

Teraz cała uwaga mediów skupia się na dalszym przebiegu śledztwa. Jeśli zarzuty wobec syna Isaka Andica się potwierdzą, sprawa może okazać się jednym z największych i najbardziej szokujących skandali w historii europejskiego świata mody.

Stworzył uwielbianą w Polsce markę. Zginął w wypadku, a teraz zatrzymano jego syna. Wstrząsające ustalenia
fot. Facebook, Jonathan Andic, Isac Andic

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji