Zapłakana Sandra Kubicka właśnie przekazała. To działo się w środku nocy
Na profilu w mediach społecznościowych Sandry Kubickiej pojawiła się emocjonalna relacja, która szybko zwróciła uwagę obserwatorów. Modelka i influencerka wróciła w niej do momentu narodzin swojego syna. Nie kryła swoich łez.
Sandra Kubicka i rozstanie z Baronem
Sandra Kubicka od kilku lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Jej życie prywatne było szeroko komentowane, szczególnie w kontekście relacji z muzykiem Aleksandrem Milwiw-Baronem. Para wzięła ślub w kwietniu 2024 roku, a niedługo później na świat przyszedł ich syn. W kolejnych miesiącach relacja zaczęła jednak przechodzić kryzys, który był stopniowo ujawniany w mediach. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu.
W marcu 2026 roku małżeństwo zostało formalnie zakończone. Wcześniej sprawa była wieloetapowa – obejmowała zarówno wycofanie pierwszego pozwu, jak i ponowne jego złożenie. W trakcie postępowania para kilkukrotnie pojawiała się w sądzie, a rozprawy były szeroko relacjonowane przez media.
Po zakończeniu sprawy Kubicka publicznie podkreślała, że domyka trudny etap w życiu i skupia się na życiu rodzinnym oraz wychowaniu syna. W mediach społecznościowych często pokazuje codzienność z dzieckiem, jednocześnie unikając szczegółowych komentarzy dotyczących byłego związku.
Właśnie w tym kontekście – już po rozwodzie – jej najnowsze nagranie nabrało dodatkowego znaczenia. Nie dotyczyło bieżących wydarzeń, lecz powrotu do okresu ciąży i pierwszych chwil związanych z macierzyństwem.

Emocjonalne nagranie Sandry Kubickiej na Instagramie
W opublikowanej relacji Sandra Kubicka mówiła wprost o emocjach związanych ze zbliżającą się rocznicą narodzin syna. W nagraniu, udostępnionym w nocy, wskazała konkretną godzinę i datę porodu.
Ja po prostu nie mogę. Czy wy też tak macie, jak wasze dzieci mają urodziny? To jest coś… what the f*ck… Dzisiaj jest 15 maja, jutro jest 16 i w nocy z 15 na 16, czyli nadchodzącej nocy, o 2:11, urodziłam Leosia. I siedzę i oglądam filmiki i zdjęcia. What the f*ck?
W dalszych relacjach pojawiły się także materiały z okresu ciąży, w tym zdjęcia z widocznym brzuchem oraz nagrania z badań USG. Tego typu materiały modelka publikowała już wcześniej w mediach społecznościowych jako część dokumentacji czasu oczekiwania na dziecko.
Archiwalne USG i emocje sprzed narodzin
Kolejne materiały, które Sandra Kubicka opublikowała w swoich relacjach na Instagramie, stanowiły bezpośrednie rozwinięcie wcześniejszego nagrania, w którym modelka wracała do dnia narodzin swojego syna. Przypomniała również archiwalne wideo z badania USG z okresu ciąży.
Na nagraniu Kubicka również reaguje bardzo emocjonalnie – widać ją ze łzami w oczach podczas badania, kiedy słyszy bicie serca dziecka. Materiał ma wyraźnie osobisty charakter i pochodzi z czasu ciąży, kilka miesięcy przed porodem. Oryginalny wpis z tej wizyty został opublikowany w styczniu 2024 roku, czyli około cztery miesiące przed narodzinami syna. W tamtym czasie modelka opisała sytuację w następujący sposób:
Ostatnio miałam w sobie jakiś dziwny niepokój ale to mnie bardzo uspokoiło. Synek zdrowy, ale nie chciał dziś zdjęć. Gdy tata zaczął nagrywać pokazywał nam głównie pupę.
Wpis dotyczył rutynowego badania i – jak wynika z opisu – miał dla Kubickiej wymiar uspokajający, mimo wcześniejszych obaw. Pojawiło się także instastory, w którym modelka wzruszona wspominała moment porodu.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI