16-letni syn Bachledy-Curuś wrzucił do sieci zdjęcie z mamą. Rzadki kadr zachwycił fanów
Henry Tadeusz Farrell, 16-letni syn Alicji Bachledy-Curuś i Colina Farrella, opublikował w sieci archiwalne zdjęcie z mamą z okazji amerykańskiego Dnia Matki. Rzadko pokazywany kadr szybko zwrócił uwagę fanów aktorki, którzy nie mogli wyjść z podziwu, jak bardzo nastolatek jest dziś podobny do słynnych rodziców. Co ciekawe, rodzinne świętowanie zbiegło się także z urodzinami gwiazdy „Pana Tadeusza”, które przypadają 12 maja.
Od Zakopanego do Hollywood. Alicja Bachleda-Curuś od początku szła własną drogą
Alicja Bachleda-Curuś od lat uchodzi za jedną z najbardziej intrygujących polskich aktorek, które próbowały zrobić karierę poza krajem. Choć urodziła się w meksykańskim Tampico, wychowała się w Zakopanem, w rodzinie mocno związanej z Podhalem. Nie bez powodu o Bachledach-Curusiach mówiło się kiedyś nawet „książęta Podhala”. Już od najmłodszych lat było jednak jasne, że Alicja patrzy znacznie dalej niż tylko na rodzinne strony.
Artystyczną drogę zaczęła bardzo wcześnie — jako kilkuletnia dziewczynka pojawiała się na scenie, uczyła się tańca i rozwijała talent wokalny. Przez lata kształciła się również baletowo, a dodatkowo opanowała język angielski i hiszpański. Gdy Andrzej Wajda szukał idealnej Zosi do ekranizacji „Pana Tadeusza”, młoda Alicja okazała się strzałem w dziesiątkę. Delikatna uroda, naturalność i wdzięk sprawiły, że widzowie błyskawicznie ją pokochali.
Po sukcesie filmu wydawało się, że kariera aktorki nabierze zawrotnego tempa. I rzeczywiście — Bachleda-Curuś postawiła na rozwój. Wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie ukończyła prestiżowy Lee Strasberg Theatre and Film Institute, a później studiowała również psychologię na Uniwersytecie Kalifornijskim. W świecie polskiego show-biznesu była prawdziwym ewenementem — ambitna, świetnie wykształcona i gotowa walczyć o miejsce w Hollywood.

Romans z Colinem Farrellem sprawił, że mówił o niej cały świat
Choć Alicja Bachleda-Curuś rozwijała swoją zagraniczną karierę krok po kroku, prawdziwy medialny przełom nastąpił w 2008 roku. To właśnie wtedy na planie filmu „Ondine” poznała Colina Farrella. Chemia między aktorami szybko przeniosła się poza kamerę, a ich związek błyskawicznie stał się jednym z najgorętszych tematów kolorowej prasy.
Polska aktorka i hollywoodzki gwiazdor wzbudzali ogromne zainteresowanie paparazzich. Fotografowie śledzili ich zarówno w Los Angeles, jak i podczas wspólnych wyjazdów do Europy. Dla wielu fanów byli wręcz jedną z najbardziej zaskakujących, ale jednocześnie najlepiej dobranych par tamtych lat. Kiedy w 2009 roku na świat przyszedł ich syn Henry Tadeusz Farrell, media oszalały na punkcie rodziny aktorów.
Choć relacja Bachledy-Curuś i Farrella ostatecznie nie przetrwała próby czasu, byli partnerzy do dziś pozostają w dobrych relacjach i wspólnie wychowują syna. Henry coraz częściej pojawia się publicznie u boku ojca, a internauci regularnie zwracają uwagę na to, jak bardzo przypomina słynnych rodziców. Nastolatek miał już okazję pokazać się nawet podczas ważnych hollywoodzkich wydarzeń, w tym gali oscarowej.
Sama Alicja bardzo chroni prywatność syna i niezwykle rzadko publikuje rodzinne kadry. W wywiadach przyznawała jednak, że zależało jej na tym, by Henry znał polskie korzenie i mówił po polsku. Jak zdradziła, nauka języka nie była dla niego najłatwiejsza, ale aktorka nigdy nie ukrywała, że chce przekazać mu jak najwięcej ze swojego świata.
Henry zrobił mamie wyjątkową niespodziankę. Fani od razu zwrócili uwagę na jedno
Tym razem to właśnie Henry Tadeusz Farrell postanowił zrobić swojej mamie wyjątkowy prezent. Z okazji obchodzonego 11 maja w Stanach Zjednoczonych Dnia Matki, 16-latek opublikował w mediach społecznościowych archiwalne zdjęcie z Alicją Bachledą-Curuś. Fotografia natychmiast przyciągnęła uwagę fanów aktorki, bo podobne rodzinne kadry pojawiają się naprawdę rzadko.
Na zdjęciu Henry jest jeszcze małym chłopcem i czule przytula się do mamy. Internauci szybko zaczęli komentować, że nastolatek odziedziczył urodę zarówno po Alicji, jak i po Colinie Farrellu. Wielu zwróciło też uwagę na niezwykle naturalny i ciepły klimat fotografii.
Henry dołączył do zdjęcia krótki, ale bardzo wymowny wpis:
Happy Mother's Day - i emotikonkę z sercem.
Choć publikacja była bardzo prosta, wywołała spore emocje wśród fanów aktorki. Alicja Bachleda-Curuś niezwykle rzadko pokazuje prywatne momenty ze swojego życia, dlatego każda taka fotografia natychmiast staje się szeroko komentowana w sieci.
Co ciekawe, powodów do świętowania w domu aktorki jest teraz znacznie więcej. Już 12 maja gwiazda obchodzi bowiem swoje urodziny. Fani nie mają wątpliwości, że taki rodzinny gest od syna był dla niej jednym z najpiękniejszych prezentów.


KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI