Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Paulina Gałązka mówi, co zrobi z wygraną z "TzG". Deklaracja aktorki
Kamil Wroński
Kamil Wroński 08.05.2026 20:48

Paulina Gałązka mówi, co zrobi z wygraną z "TzG". Deklaracja aktorki

Paulina Gałązka mówi, co zrobi z wygraną z "TzG". Deklaracja aktorki
KAPIF

Paulina Gałązka przyznała, że sam udział w finale „Tańca z Gwiazdami” jest dla niej znacznie większym osiągnięciem, niż początkowo zakładała. Aktorka podkreśliła, że nie traktuje programu wyłącznie w kategorii rywalizacji o Kryształową Kulę. Jak zaznaczyła, znacznie ważniejsze od samego zwycięstwa okazały się emocje, rozwój i świadomość, że udało jej się dojść dalej, niż sama się spodziewała.

Paulina Gałązka w "Tańcu z Gwiazdami"

Paulina Gałązka weszła do „Tańca z Gwiazdami” bez przesadnego medialnego hałasu, ale z odcinka na odcinek stało się jasne, że nie jest jedynie kolejną aktorką „do obsady”. Widzowie szybko zaczęli traktować ją jak jedną z najmocniejszych uczestniczek tegorocznej edycji, a internet – jak to internet – błyskawicznie ochrzcił ją „czarnym koniem” programu.

Gałązka ma tę cechę, która w telewizji działa szczególnie mocno: ekranową naturalność. Nie sprawia wrażenia osoby „wyprodukowanej” pod show, choć przecież od lat funkcjonuje w świecie filmu i seriali. Szersza publiczność kojarzy ją przede wszystkim z filmu „Dziewczyny z Dubaju”, gdzie zagrała Emi – rolę głośną, intensywnie komentowaną i momentami wręcz definiującą medialny etap jej kariery. Sama aktorka podkreślała jednak, że nie chce być zamknięta w jednej szufladzie, a „Taniec z Gwiazdami” stał się dla niej okazją do pokazania zupełnie innej strony osobowości.

W programie partneruje jej Michał Bartkiewicz i trzeba przyznać, że duet działa zaskakująco harmonijnie. Nie ma tu przesadnej teatralności ani agresywnego „grania emocji”. Zamiast tego pojawia się coś trudniejszego do wyreżyserowania: wrażenie autentycznej chemii i swobody. Być może właśnie dlatego ich występy zaczęły żyć własnym życiem w mediach społecznościowych. Jedno z nagrań z programu stało się wręcz viralowe, a internauci pisali, że „nie da się tego obejrzeć tylko raz”.

Jednocześnie Gałązka nie ukrywała, że udział w show jest dla niej ogromnym wysiłkiem. W wywiadach mówiła o stresie, intensywnych treningach i konieczności przełamywania własnych ograniczeń. Przyznawała też, że taniec nigdy nie był jej naturalnym środowiskiem, co paradoksalnie mogło zadziałać na jej korzyść — widzowie lubią obserwować proces, a nie gotowy produkt.

Jej droga w programie nie była również całkowicie wolna od dramatycznych momentów. Tuż przed finałem pojawiły się informacje o kontuzji, co natychmiast wywołało pytania o dalszy udział aktorki w show. W przypadku „Tańca z Gwiazdami” takie sytuacje zawsze budują dodatkowe napięcie, ale też przypominają, że pod brokatową warstwą telewizyjnego widowiska kryje się zwyczajnie ciężka, fizyczna praca.

Paulina Gałązka mówi, co zrobi z wygraną z "TzG". Deklaracja aktorki
Paulina Gałązka, fot. KAPIF

Paulina Gałązka o "Tańcu z Gwiazdami"

Paulina Gałązka przyznała, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” przyniósł jej znacznie więcej satysfakcji, niż początkowo zakładała. Aktorka podkreśliła, że choć finałowa rywalizacja i walka o Kryształową Kulę są ważnym elementem programu, to dla niej największe znaczenie miało uznanie ze strony jury – szczególnie Iwony Pavlović, uchodzącej za najbardziej wymagającą jurorkę show.

W rozmowie z Kozaczkiem Gałązka nie ukrywała emocji związanych z ocenami, które otrzymywała w kolejnych odcinkach. Jak zaznaczyła, zdobycie maksymalnej liczby punktów od Pavlović było czymś, czego początkowo nawet nie brała pod uwagę jako realnego scenariusza. W jej wypowiedzi wyraźnie wybrzmiewa zaskoczenie własnym rozwojem w programie i poczucie przekroczenia granic, które sama sobie wcześniej wyznaczała.

„Nigdy nie myślałam, że dostanę 10 punktów od pani Iwony Pavlović. To było moje marzenie. Powiedziałam w jednym z wywiadów, że to jest dla mnie ważniejsze niż ta przysłowiowa Kryształowa Kula. Ja dostałam więcej niż ja sądziłam, że osiągnę w tym programie” – przyznała.

Słowa aktorki pokazują, że w przypadku „Tańca z Gwiazdami” stawką nie zawsze jest wyłącznie wygrana w sensie formalnym. Dla wielu uczestników równie istotne okazuje się poczucie osobistego rozwoju oraz uznanie ze strony ekspertów, zwłaszcza gdy wcześniej nie mieli profesjonalnego kontaktu z tańcem.

W przypadku Gałązki szczególne znaczenie ma też fakt, że jej droga w programie od początku była przedstawiana jako proces stopniowego przełamywania własnych ograniczeń. Aktorka wielokrotnie mówiła o stresie i presji związanej z występami na żywo, dlatego wysokie noty jury stały się dla niej nie tylko oceną techniki, ale także potwierdzeniem, że potrafiła odnaleźć się w wymagającym telewizyjnym formacie.

Co Paulina Gałązka zrobi w przypadku wygranej?

Paulina Gałązka w rozmowie z Kozaczkiem odniosła się nie tylko do samego finału „Tańca z Gwiazdami”, ale również do kwestii potencjalnej wygranej i nagrody finansowej. Aktorka została zapytana o to, co zrobiłaby z pieniędzmi, gdyby udało jej się zwyciężyć w programie. Jej odpowiedź była krótka, ale zdecydowana i sugerowała, że nie traktuje udziału w show w kategoriach materialnych korzyści.

„Myślę, że też bym oddała” – powiedziała bez chwili zawahania.

Choć nie rozwinęła szerzej tej deklaracji, z kontekstu rozmowy wynikało, że ważniejsze od samej nagrody są dla niej emocje związane z udziałem w programie oraz doświadczenie, które zdobyła podczas kolejnych tygodni rywalizacji. Gałązka od początku podkreślała, że udział w „Tańcu z Gwiazdami” był dla niej przede wszystkim osobistym wyzwaniem, a nie wyłącznie telewizyjnym konkursem.

Aktorka zaznaczyła również, że sam wynik finału nie będzie miał wpływu na jej poczucie własnej wartości czy ocenę całego doświadczenia. W jej wypowiedziach wyraźnie wybrzmiewa przekonanie, że już sam awans do finału był czymś, czego wcześniej się nie spodziewała.

„Absolutnie nie. No ja nie sądziłam, że ja będę w finale tego programu” – odpowiedziała, gdy została zapytana, czy ewentualna przegrana mogłaby być dla niej rozczarowaniem.

Taka postawa dobrze wpisuje się w sposób, w jaki Gałązka była odbierana przez widzów w trakcie programu. Zamiast budować narrację opartą na rywalizacji i presji zwycięstwa, aktorka częściej mówiła o własnym zaskoczeniu, stresie i stopniowym przekraczaniu kolejnych granic. W efekcie jej udział w show zaczął być postrzegany bardziej jako historia rozwoju i przełamywania niepewności niż klasyczna walka o triumf.

Paulina Gałązka mówi, co zrobi z wygraną z "TzG". Deklaracja aktorki
Paulina Gałązka z partnerem tanecznym, fot. KAPIF

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji