Trudno uwierzyć, ile Maja Chwalińska zarobiła za pokonanie Igi Świątek. Kwota robi wrażenie
Maja Chwalińska sprawiła niespodziankę podczas turnieju WTA 1000 w chińskim Wuhan, pokonując Igę Świątek w półfinale i zapewniając sobie miejsce w decydującym starciu. Polka wygrała 7:5, 6:1 i już w niedzielę 18 października powalczy o pierwszy w karierze tytuł tej rangi z Brytyjką Sonay Kartal. Stawka rywalizacji jest wysoka nie tylko ze względu na sportowy prestiż, ale również atrakcyjne nagrody finansowe.
Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek 7:5, 6:1 w polskim półfinale turnieju WTA w Wuhan. Pierwszy set przyniósł mnóstwo emocji i stał na bardzo wysokim poziomie. Świątek prowadziła 5:3, 40-15 i serwowała, ale nie wykorzystała piłek setowych, co Chwalińska bezlitośnie wykorzystała. W drugiej partii Iga zmagała się z bolesną kontuzją uda, która utrudniła jej walkę o odwrócenie losów spotkania. Szkoda, że mecz zakończył się w takich okolicznościach, ale Mai należą się wielkie brawa za znakomitą grę.
Maja Chwalińska pokonała Igę Świątek. Tyle zarobiła w Wuhan
Maja Chwalińska awansowała do finału turnieju WTA 1000 w Wuhan po zwycięstwie nad Igą Świątek 7:5, 6:1. Polski półfinał dostarczył wielu emocji, szczególnie w pierwszym secie, w którym liderka polskiego tenisa miała szansę na zwycięstwo. Ostatecznie to Chwalińska wykorzystała swoją okazję i zapewniła sobie miejsce w decydującym meczu.
Świątek prowadziła w pierwszej partii 5:3, 40-15, a do tego serwowała. Nie zdołała jednak zamknąć seta, a Chwalińska odrobiła straty i przejęła inicjatywę. W drugiej odsłonie przewaga Mai była już wyraźna. Dodatkowym problemem Igi okazały się dolegliwości związane z bolesną kontuzją uda, które utrudniły jej dalszą grę.
Zobacz także: Imponująca emerytura Urszuli Brzezińskiej-Hołowni po 15 latach pracy. Takie sumy dostają wojskowi
Maja Chwalińska zarobiła 385 tys. dolarów
Awans do finału oznacza dla Chwalińskiej nie tylko sportowy sukces, ale również znaczącą premię finansową. Polka ma już zagwarantowane 385 001 dolarów za dotarcie do decydującego spotkania turnieju w Wuhan. To kwota, która pokazuje, jak wysokie nagrody czekają na zawodniczki rywalizujące w imprezach rangi WTA 1000.
Walka o finał miała również konkretną wartość finansową. Za występ na etapie półfinału przewidziano 197 000 dolarów, natomiast awans do finału oznacza premię w wysokości 385 001 dolarów. Różnica między tymi rundami wynosi 188 001 dolarów. Tyle dodatkowo zyskała Chwalińska dzięki zwycięstwu nad Świątek i zapewnieniu sobie udziału w ostatnim meczu turnieju.
Zobacz także: Daniel Martyniuk znowu rozrabia. Pokazał zdjęcie kobiety, są też screeny
WTA Wuhan 2026. Jakie są nagrody pieniężne?
Największe pieniądze czekają jednak na finalistki. Zwyciężczyni turnieju otrzyma 665 000 dolarów, czyli znacznie więcej niż zawodniczka, która zakończy rywalizację na wcześniejszym etapie. Finalistka ma zagwarantowane 385 001 dolarów.
Stawki w singlu WTA Wuhan 2026 przedstawiają się następująco:
- 1. runda: 18 300 dolarów
- 2. runda: 26 000 dolarów
- 3. runda: 49 250 dolarów
- Ćwierćfinał: 98 500 dolarów
- Półfinał: 197 000 dolarów
- Finał: 385 001 dolarów
- Zwycięstwo: 665 000 dolarów
Chwalińska może więc powiększyć swoją nagrodę jeszcze bardziej. Jeśli wygra finał w Wuhan, jej premia wzrośnie do 665 000 dolarów. Oznaczałoby to dodatkowe 279 999 dolarów względem kwoty zagwarantowanej za sam awans do finału.
