Tyle Skolim liczy sobie za stringi. Kwota wbija w fotel
Skolim wzbudza zainteresowanie nie tylko swoją muzyką, ale także działalnością poza sceną. Wokalista znany z hitów latino oferuje w swoim sklepie sygnowaną własnym pseudonimem bieliznę — damskie stringi i męskie bokserki. To kolejny element marki, którą artysta rozwija obok kariery muzycznej.
Skolim rozwija biznes poza sceną
Konrad Skolimowski, znany szerzej jako Skolim, od kilku lat udowadnia, że jego ambicje nie kończą się na karierze muzycznej. Choć to właśnie piosenki i koncerty przyniosły mu ogromną rozpoznawalność, artysta coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność również w świecie biznesu. Jego nazwisko stało się marką, którą można znaleźć już nie tylko na plakatach koncertowych, ale także na wielu produktach codziennego użytku.
Skolim zdobył popularność jako wokalista, jednak zanim podbił scenę muzyki latino, pojawiał się również jako aktor serialowy. Ta wszechstronność pozwoliła mu zbudować szeroką rozpoznawalność, którą dziś wykorzystuje w kolejnych przedsięwzięciach. Jednym z przykładów jego przedsiębiorczości jest sklep internetowy działający pod marką związaną z pseudonimem artysty. Oferta jest szeroka i obejmuje między innymi ubrania, czapki, perfumy, kosmetyki samochodowe oraz różnego rodzaju gadżety. Z czasem katalog produktów zaczął przypominać nie tyle typowy sklep z muzycznymi pamiątkami, ile pełnoprawną markę lifestyle’ową.
Wśród biznesowych projektów Skolima znalazły się także inwestycje niezwiązane bezpośrednio z przemysłem rozrywkowym. Artysta zaangażował się między innymi w działalność związaną ze stacjami paliw oraz produktami spożywczymi. Pokazuje to, że popularność zdobyta na scenie może być dla niego punktem wyjścia do budowania większego biznesu. Szczególnie ważnym elementem jego działalności jest sprzedaż perfum. To właśnie ten segment miał przynosić mu obecnie największe zyski. Wśród jego zapachów znajdują się między innymi „Temperatura”, „Palermo” oraz „Bebecita”, które stały się jednymi z bardziej rozpoznawalnych produktów sygnowanych jego nazwiskiem.

Stringi i bokserki Skolima trafiły do sprzedaży
Jednym z produktów w sklepie Skolima jest bielizna. To właśnie ten element oferty wywołał największe zainteresowanie, ponieważ jest znacznie bardziej nietypowy niż klasyczne koszulki czy akcesoria kojarzone z muzykami. Artysta zdecydował się na wprowadzenie do sprzedaży zarówno damskich stringów, jak i męskich bokserek.
Damska bielizna została ozdobiona napisem „Skolim” oraz motywem palm znajdującym się na gumce. Cena produktu wynosi 79 złotych. Dla części odbiorców może być to kwota zaskakująca, jednak warto zwrócić uwagę na skład materiału. Bielizna została wykonana w 93 procentach z bambusa oraz w 7 procentach z elastanu. Taki materiał jest często wybierany przy produkcji wygodnej odzieży ze względu na miękkość, przewiewność i komfort noszenia.
W tym kontekście cena nie musi być postrzegana wyłącznie przez pryzmat samego nadruku czy nazwiska artysty. Produkty wykonane z wysokiej jakości włókien bambusowych często kosztują więcej niż standardowa bielizna z popularnych mieszanek materiałów. Ostateczna ocena pozostaje oczywiście kwestią indywidualną, ale sam skład sprawia, że produkt wyróżnia się nie tylko marką.
W ofercie znalazły się również męskie bokserki. Ich cena wynosi około 89 złotych. Model został opatrzony hasłem „wejde wyjde”, zapisanym bez polskich znaków, które nawiązuje do charakterystycznego stylu komunikacji artysty. Podobnie jak w przypadku damskiego modelu, produkt szybko przyciągnął uwagę odbiorców.
Skolim kontra środowisko artystyczne
Ostatnie miesiące przyniosły Skolimowi nie tylko kolejne zawodowe sukcesy, ale także jeden z najgłośniejszych konfliktów w polskim show-biznesie. Wokalista znalazł się w centrum medialnej burzy po wypowiedziach dotyczących wsparcia dla artystów i ich sytuacji finansowej. Słowa, które padły podczas jednego z publicznych wystąpień, wywołały falę komentarzy i sprawiły, że o muzyku zaczęto mówić nie tylko w kontekście jego kariery, ale również poglądów.
Sprawa zaczęła się od dyskusji dotyczącej pomysłu systemowego wsparcia artystów w zakresie składek i zabezpieczenia emerytalnego. Skolim zabrał głos w tej sprawie w bardzo ostrym tonie, krytykując ideę finansowania takich rozwiązań.
Największe emocje wzbudził język, jakim artysta odniósł się do części środowiska twórczego. Krytycy zarzucili mu, że przekroczył granicę między wyrażaniem opinii a obrażaniem innych osób. Z kolei część odbiorców uznała jego wypowiedzi za głos sprzeciwu wobec przywilejów, które ich zdaniem nie powinny obejmować wszystkich przedstawicieli branży artystycznej. W ten sposób jedna wypowiedź podzieliła opinię publiczną.
Do sprawy odniosła się między innymi Doda, która skrytykowała sposób, w jaki Skolim przedstawił swoje stanowisko. Artystka zarzuciła mu między innymi brak empatii wobec osób znajdujących się w trudniejszej sytuacji finansowej oraz podkreślała, że osoba posiadająca dużą popularność powinna ostrożniej dobierać słowa.
