Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ulubieniec Polaków słaniał się na nogach na koncercie. Wiadomo, co się stało, "to jest choroba"
Magdalena Kaczmarska
Magdalena Kaczmarska 29.09.2026 21:10

Ulubieniec Polaków słaniał się na nogach na koncercie. Wiadomo, co się stało, "to jest choroba"

Ulubieniec Polaków słaniał się na nogach na koncercie. Wiadomo, co się stało, "to jest choroba"
fot. KAPiF

Niezmiennie od kilku lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów młodego pokolenia. Raper ma ogromne grono fanów, regularnie koncertuje i może pochwalić się wieloma popularnymi utworami. Jego kariera nie zawsze przebiegała jednak spokojnie. W ostatnich latach wokół Smolastego pojawiło się sporo kontrowersji, które szeroko komentowano w mediach i internecie. 

Jedna z najgłośniejszych sytuacji wydarzyła się podczas koncertu w Nysie w sierpniu 2024 roku. Później głośno było również o jego konflikcie z Dodą, który wybuchł przy okazji sylwestrowego występu. Teraz jednak uwagę fanów przyciągnęło coś zupełnie innego. W ostatnich tygodniach internauci zaczęli martwić się o artystę po nagraniach z jego koncertów. Smolasty wyglądał na nich na bardzo zmęczonego, a momentami miał problemy z utrzymaniem się na nogach. Teraz sam zdecydował się opowiedzieć, z czym się zmaga.

Smolasty i głośne skandale z jego udziałem

Smolasty od dawna znajduje się w centrum zainteresowania. Artysta ma na koncie wiele przebojów i tysiące fanów, którzy pojawiają się na jego koncertach. Jednocześnie jego kariera obfitowała w sytuacje, które wywoływały spore emocje.

Jedną z najgłośniejszych była afera podczas Festiwalu Ognia i Wody w Nysie 24 sierpnia 2024 roku. Smolasty pojawił się na scenie z dużym opóźnieniem. Tego samego dnia wcześniej występował w Częstochowie, a napięty harmonogram miał mocno odbić się na jego kondycji.

Publiczność nie ukrywała niezadowolenia. Artysta został wybuczany, a podczas występu doszło do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji. Smolasty ze sceny zaatakował swojego menadżera, któremu zarzucił układanie zbyt intensywnego grafiku. W pewnym momencie ogłosił nawet, że go zwalnia.

Kilka dni później raper przeprosił za swoje zachowanie. Przyznał, że popełnił błąd, a następnie zapowiedział powrót do Nysy i ponowny występ bez pobierania honorarium.

Zobacz także: Kim jest partner Heleny Englert? To znany w branży artysta

Ulubieniec Polaków słaniał się na nogach na koncercie. Wiadomo, co się stało, "to jest choroba"
Smolasty podczas koncertu, fot. instagram.com

Konflikt z Dodą i kolejne pytania o Smolastego

Kolejne zamieszanie pojawiło się przy okazji sylwestrowego koncertu Polsatu na przełomie 2025 i 2026 roku. Smolasty wykonał wówczas przebój „Nim zajdzie słońce”, który pierwotnie nagrał wspólnie z Dodą. Wokalistki nie było jednak na scenie. Jej partię zaśpiewała była partnerka Smolastego, Klaudia Jóźwiak.

Sytuacja szybko stała się tematem medialnych komentarzy, a później głos zabrała sama Doda. To był kolejny moment, gdy życie zawodowe Smolastego znalazło się pod lupą.

Ostatnio jednak fani zaczęli zwracać uwagę na jego wygląd podczas koncertów. Na nagraniach publikowanych w sieci artysta sprawiał wrażenie bardzo osłabionego. Słaniał się na nogach i momentami wyglądał na nieobecnego. Internauci zaczęli zastanawiać się, czy za jego zachowaniem nie stoi poważniejszy problem.

Smolasty postanowił odpowiedzieć na te pytania. W opublikowanym nagraniu otwarcie opowiedział o trudnym okresie swojego życia i chorobie, z którą się zmaga.

Zobacz także: Odpadła z "TzG" i nie wytrzymała. Szokujące, co wypaliła o Helenie Englert

Smolasty opowiedział o chorobie. „Wstaję z kolan”

Smolasty zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, na którym słyszymy:

To nie jest kolejny trailer Marvela, gdzie wszystko jest kolorowo i pięknie. Powiem Wam prosto z serducha – rozpoczął swoje nagranie Smolasty.

Artysta przyznał, że ostatnie miesiące były dla niego wyjątkowo trudne. Nie próbował jednak zrzucać odpowiedzialności na innych. 

Ostatnie miesiące mocno mnie przetyrały. Jest to oczywiście moja wina, biorę to wszystko na klatę. Nikogo za to nie winię. Wziąłem sobie znów za dużo na barki – wyznał.

Smolasty zaznaczył, że obecnie najważniejsze jest dla niego stopniowe wychodzenie z kryzysu. 

Najważniejsze dla mnie jest to, że po raz kolejny wstaję z kolan i dla mnie to już jest w jakimś sensie zwycięstwo. Robię to dla siebie, robię to dla rodziny, robię to dla Was – powiedział.

Artysta zwrócił się także do osób, które same zmagają się z podobnymi problemami. 

Jeśli macie jakiś podobny problem, bo jest to choroba emocji... Jednak mimo tego dziadostwa, które jest tylko katalizatorem tego wszystkiego, to jestem z Wami naprawdę całym sercem – dodał.

Mimo trudnego czasu Smolasty nie zamierza zwalniać tempa. Zapowiedział, że w tym roku chce wydać aż dwa albumy. Na koniec podziękował fanom za to, że pozostali przy nim niezależnie od sytuacji. Teraz, jak zapowiedział, zamierza przede wszystkim działać.

Czyny, a nie słowa. A ja lecę dosłownie robić nową muzę – zakończył.

Pełna oświadczenie Smolastego zobaczycie poniżej: 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Kaczmarska
O autorze
Magdalena Kaczmarska
Redaktor Swiatgwiazd

Z wykształcenia inżynier, z zawodu redaktorka. Przepełniona kreatywnymi pomysłami miłośniczka rękodzieła i podróży.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji