Odpadła z "TzG" i nie wytrzymała. Szokujące, co wypaliła o Helenie Englert
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” od początku wzbudza ogromne emocje. Jedną z uczestniczek, o których mówiło się jeszcze przed premierą, była Helena Englert. Córka znanych aktorów od dawna jest obecna w polskim show-biznesie, dlatego jej udział w programie szybko wywołał dyskusję. W sieci pojawiały się komentarze sugerujące, że nazwisko rodziców miało pomóc jej w karierze. Sama Helena konsekwentnie pracuje jednak na własne nazwisko i w „Tańcu z Gwiazdami” dostała okazję, aby pokazać widzom się z zupełnie innej strony.
Z odcinka na odcinek radzi sobie coraz lepiej, a jej występy przyciągają uwagę publiczności. W ostatnim odcinku z programem pożegnała się Kaeyra, która po zakończeniu swojej przygody z show postanowiła opowiedzieć o relacji z Heleną. Jej słowa mogą zaskoczyć tych, którzy obserwowali pojawiające się wokół Englert komentarze.
Helena Englert od początku wzbudzała emocje
Helena Englert pojawiła się w „Tańcu z Gwiazdami” jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych młodych uczestniczek. Nie wynikało to wyłącznie z jej dotychczasowych dokonań, ale również z tego, że jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Jej rodzinne nazwisko od lat jest doskonale znane widzom, dlatego jeszcze przed rozpoczęciem programu pojawiały się pytania o to, jak zostanie przyjęta przez publiczność.
W komentarzach internetowych można było znaleźć opinie, że znani rodzice ułatwili jej wejście do świata aktorskiego. Wokół młodej aktorki pojawiały się więc zarówno głosy wsparcia, jak i krytyczne komentarze dotyczące jej kariery. „Taniec z Gwiazdami” stał się dla Heleny kolejnym miejscem, w którym mogła pokazać własne umiejętności, tym razem w zupełnie innej dziedzinie.
Każdy kolejny odcinek dostarczał nowych emocji. Helena coraz pewniej radziła sobie na parkiecie, a widzowie mogli obserwować jej postępy i zaangażowanie w treningi.
Zobacz także: Kim jest partner Heleny Englert? To znany w branży artysta

Kaeyra pożegnała się z programem
W ostatnim odcinku z „Tańcem z Gwiazdami” pożegnała się Kaeyra. Wokalistka zakończyła tym samym swoją przygodę z programem, ale jeszcze przed opuszczeniem show miała okazję porozmawiać z innymi uczestnikami i podsumować swoje doświadczenia.
W rozmowie z Party.pl została zapytana między innymi o Helenę Englert. Kaeyra nie ukrywała, że od początku bardzo dobrze rozumiała się z młodą aktorką. Jej słowa pokazały, że poza parkietem między uczestniczkami narodziła się prawdziwa sympatia.
Ja z Helą od samego początku miałyśmy taki vibe. Poznałyśmy się z takiej strony… Nie wiem, jak to powiedzieć, ale dużo nas łączy. Jest super. Ja ją bardzo rozumiem. Ona mnie bardzo rozumie. Wspieramy się bardzo – powiedziała Kaeyra.
Wokalistka przyznała również, że po swoim odejściu z programu nadal będzie mocno kibicowała Helenie.
Teraz naprawdę jej kibicuję. Tak się cieszę, że jej tak świetnie idzie w tym programie. Że może się pokazać taka, jaka jest – dodała.
Zobacz także: Sara Janicka i Maciej Zakościelny wzięli ślub? Już wszystko wiadomo, jedna osoba się wygadała
Kaeyra o komentarzach na temat Heleny Englert
Kaeyra odniosła się również do krytyki, z którą Helena spotykała się w związku ze swoim udziałem w programie. Wokalistka przyznała, że trudno jest jej patrzeć na niektóre komentarze kierowane pod adresem młodej aktorki.
Smutno się patrzy na te wszystkie komentarze. Dzisiaj też się otworzyła na ten temat – wyznała Kaeyra. Jak dodała, rozmawiała z Heleną także o tym, jak odbiera ona zainteresowanie widzów i komentarze pojawiające się w sieci.
Wokalistka uważa, że „Taniec z Gwiazdami” daje Englert przestrzeń, aby pokazać siebie bez ograniczania jej wyłącznie do rodzinnego nazwiska.
Myślę, że – powiedziałam jej to dzisiaj – ten program jest stworzony dla niej – stwierdziła.
Tym samym Kaeyra jasno pokazała, że jej zdaniem Helena zasługuje na wsparcie i możliwość zaprezentowania własnych umiejętności. Sama Englert z odcinka na odcinek mierzy się z kolejnymi wyzwaniami, a jej występy nadal są szeroko komentowane. Teraz, gdy Kaeyra opuściła program, pozostaje jej już tylko obserwować dalsze zmagania koleżanki i trzymać za nią kciuki.
