Gwiazda "Top Model" POZWAŁA własnych rodziców. Do tego zmusiło ją polskie prawo
Adriana Hyzopska opowiedziała o tym, jak wygląda sytuacja osób transpłciowych w Polsce. Gwiazda “Top Model” musiała pozwać własnych rodziców. Czy prawo uległo zmianie od czasu jej legalnej tranzycji? Wyjawiła, jak mają się sprawy w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Adriana Hyzopska o sytuacji osób transpłciowych w Polsce
Adriana Hyzopska dała się poznać szerzej publiczności w Polsce gdy pojawiła się na castingu do “Top Model”. Jej niezwykła uroda oraz pewność siebie olśniły widzów, ale ich serca zdobyła poruszająca historia aspirującej modelki. Adriana jest bowiem osobą transpłciową, która przeszła korektę płci tuż po ukończeniu osiemnastego roku życia.
Hyzopska nie boi się własnej przeszłości i głośno mówi o sytuacji osób transpłciowych w Polsce. Jak sama wyznała w przeszłości, by osiągnąć swój cel i zmienić legalnie dane, musiała podać do sądu swoich rodziców. Takie bowiem procedury obowiązywały w naszym kraju, gdy Adriana walczyła o możliwość bycia sobą w każdym aspekcie. Czy obecnie się to zmieniło?

Jak wyjawiła w rozmowie ze Światem Gwiazd, po latach walki, polskie prawo zostało zmienione, a osoby transpłciowe nie muszą dłużej przechodzić przez koszmar, jakim jest konieczność pozwania własnych rodziców. Było to problematyczne, ponieważ jeśli któryś z rodziców nie zgadzał się z pragnieniem dziecka dotyczącym chęci zmiany danych, sprawy potrafiły ciągnąć się latami, generując niebywałe ilości stresu, traumy oraz finansowych kosztów.
Na szczęście jesteśmy w toku rozwoju. Przede wszystkim chociażby zmieniło się prawo, które obowiązuje. Wprowadzono nową ustawę, która mówi o tym, że nie musimy pozwać swoich rodziców do sądu, tylko będzie się to w urzędzie stanu cywilnego jakoś ogarniało. Jest też ustawa, która mówi, że jeżeli wpłyną wnioski osób transpłciowych do sądu o zmianę metrykalną danych, to są one priorytetowe. Jeśli chodzi o edukację, nadal jest dużo ludzi, którzy są na ten temat zacofani, ale nie chcą się uczyć. Bo jeżeli są ludzie, którzy chcą rozumieć, chcą się uczyć tego, dowiedzieć co to w ogóle jest, to super. Ale jest dużo ludzi, którzy po prostu nie chcą. Oni się nie chcą nauczyć, nie chcą zrozumieć i to są osoby, które omija się szerokim łukiem. Szczerze, na skalę Polski pod względem innych krajów, jest jeszcze ok tutaj. - wyjawiła w rozmowie z Jakubem Szewczykiem
Miejmy nadzieję, że chęć Polaków do edukacji i rozwoju w tym temacie nie zmaleje, a prawo z czasem stanie się jeszcze bardziej przychylne.








































