Wszyscy znają ją z "Big Brothera". Tym po latach zajmuje się Małgosia
Pamiętają te pełne emocji, niedzielne wieczory, gdy ulice polskich miast dosłownie pustoszały, a miliony oczu z wypiekami na twarzach wpatrywały się w ekrany? Ćwierć wieku temu narodził się telewizyjny fenomen, który na zawsze zmienił oblicze rozrywki i stworzył pierwszych masowych celebrytów w naszym kraju. Jedna z najjaśniejszych gwiazd tamtego przełomu postanowiła jednak po latach całkowicie odmienić swój los, szukając szczęścia z dala od blasku fleszy.
Kręte ścieżki medialnej sławy
Na początku XXI wieku stacja TVN zaserwowała widzom format, jakiego wcześniej w Polsce nie znano. Pierwsza edycja reality show „Big Brother” z miejsca rozpaliła wyobraźnię widzów do czerwoności. W gronie kultowych mieszkańców domu, obok Janusza Dzięcioła czy Manueli Michalak, znalazła się przebojowa i autentyczna 34-latka z Chełmna – Małgorzata Maier. Jej naturalność i pogoda ducha sprawiły, że bez trudu zjednała sobie serca surowej publiczności i dotarła do ścisłego finału, zdobywając trzecie miejsce.
Co się działo z Gosią po programie?
Po opuszczeniu naszpikowanego kamerami domu, Małgorzata wkroczyła w świat show-biznesu. Fani pamiętają jej udział w komedii Jerzego Gruzy „Gulczas, a jak myślisz...” oraz role prowadzącej programy wnętrzarskie: „Dom pełen pomysłów” i „Kto Was tak urządził?”. Choć projektowanie przestrzeni i public relations przynosiły jej satysfakcję, to ciągła rozpoznawalność w codziennych sytuacjach stawała się z czasem uciążliwa.
Od debiutu w TV minęło 25 lat
Dziś, po upływie równych 25 lat od tamtego spektakularnego debiutu, Małgorzata Maier świadomie wybiera życie w cieniu, rezygnując z czerwonych dywanów i celebryckiego zgiełku stolicy. Dawna ikona szklanego ekranu odnalazła swoje prawdziwe, głębokie powołanie w zupełnie innej, niezwykle wyciszającej i szlachetnej dziedzinie sztuki. Zamiast aranżować nowoczesne wnętrza, skupiła całą energię na autorskim rękodziele.
Obecnie z ogromną pasją zajmuje się ręcznym tworzeniem unikatowej ceramiki użytkowej. W jej zacisznej pracowni powstają małe dzieła sztuki:
przepiękne naczynia kuchenne,
oryginalne dekoracje domowe,
niepowtarzalne przedmioty codziennego użytku.
Swoimi wyjątkowymi wyrobami z gliny chętnie dzieli się z obserwatorami w mediach społecznościowych, udowadniając całemu światu, że prawdziwa, czysta kreatywność wcale nie potrzebuje wielomilionowej widowni i nieustannych oklasków. Choć w wywiadach otwarcie przyznaje, że powrót do normalnego, spokojnego funkcjonowania po tak gigantycznej dawce nagłej popularności był nie lada wyzwaniem, dziś bije od niej godny podziwu spokój.