Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Komunikat TVP ws. Teresy Lipowskiej. Potwierdziło się to, co ludzie podejrzewali
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 18.07.2026 16:34

Komunikat TVP ws. Teresy Lipowskiej. Potwierdziło się to, co ludzie podejrzewali

Komunikat TVP ws. Teresy Lipowskiej. Potwierdziło się to, co ludzie podejrzewali
fot. KAPiF

Telewizja Polska zabrała głos w sprawie Teresy Lipowskiej i jej przyszłości w serialu „M jak miłość”. Komunikat pojawił się po tym, jak widzowie zaczęli coraz częściej zastanawiać się, czy 89-letnia aktorka nadal będzie pojawiać się na ekranie w roli Barbary Mostowiak. Powodem były nie tylko zmiany wokół jej serialowego wątku, ale także wcześniejsze słowa samej aktorki.

Teresa Lipowska i Barbara Mostowiak w „M jak miłość”. TVP zabrała głos w sprawie przyszłości aktorki

Teresa Lipowska od lat pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek polskiej telewizji. Choć na przestrzeni swojej kariery stworzyła wiele ról filmowych, teatralnych i serialowych, dla ogromnej części widzów jest przede wszystkim Barbarą Mostowiak z „M jak miłość”. To właśnie ta produkcja przyniosła jej wyjątkową popularność i sprawiła, że została na stałe zapisana w pamięci publiczności.

Serial Telewizji Polskiej od ponad dwóch dekad buduje swoją historię wokół losów rodziny Mostowiaków. Barbara, grana przez Teresę Lipowską, od początku była jedną z postaci kojarzonych z rodzinnym ciepłem, spokojem i tradycją. Dla wielu widzów jej obecność na ekranie stała się jednym z elementów charakterystycznych produkcji. Nic więc dziwnego, że każda informacja dotycząca przyszłości aktorki wywołuje duże zainteresowanie.

Ostatnio pojawiły się jednak pytania o dalszy udział Teresy Lipowskiej w serialu. Powodem były nie tylko spekulacje związane z jej wiekiem, ale również wypowiedzi samej aktorki dotyczące rozwoju jej serialowego wątku. Lipowska w rozmowie z „Plejadą” przyznała, że historia Barbary Mostowiak nie jest już tak rozbudowana jak dawniej:

Uważam, że ten serial wciąż ma ciekawe różne wątki. Mój już nie jest ciekawy. Po 23 latach nie bardzo można go uatrakcyjnić, zwłaszcza że Barbara Mostowiak to starsza pani. Przedtem miała rodzinę, dla której dużo robiła, martwiła się niepowodzeniami syna. Obecnie już tylko ‘jest’.

Te słowa sprawiły, że część fanów zaczęła zastanawiać się, czy nie jest to zapowiedź pożegnania z rolą. Widzowie pamiętają bowiem, że w przypadku seriali emitowanych przez wiele lat odejścia aktorów często poprzedzają właśnie podobne sygnały. Dodatkowo Teresa Lipowska niedawno skończyła 89 lat, co jeszcze bardziej podsycało pytania o jej dalszą pracę na planie.

Komunikat TVP ws. Teresy Lipowskiej. Potwierdziło się to, co ludzie podejrzewali
Teresa Lipowska, fot. KAPiF

Kariera Teresy Lipowskiej. Aktorka, która stworzyła jedną z najbardziej lubianych postaci TVP

Choć nazwisko Teresy Lipowskiej wielu osobom automatycznie kojarzy się z „M jak miłość”, droga zawodowa aktorki rozpoczęła się długo przed powstaniem tego serialu. Przez lata pracowała w różnych dziedzinach sztuki, zdobywając doświadczenie zarówno na scenie, jak i przed kamerą. Jej kariera obejmuje wiele dekad polskiej kultury. Lipowska pojawiała się w filmach, serialach oraz przedstawieniach teatralnych, budując pozycję aktorki cenionej za profesjonalizm i charakterystyczną obecność ekranową. 

„M jak miłość” zadebiutowało na antenie w 2000 roku i szybko stało się jednym z najchętniej oglądanych seriali w Polsce. Wraz z rozwojem produkcji bohaterowie zaczęli funkcjonować w świadomości widzów niemal jak prawdziwi członkowie rodzin. Barbara Mostowiak zajęła w tym świecie wyjątkowe miejsce.

Postać grana przez Teresę Lipowską od początku była związana z rodzinną stroną serialu. Barbara była matką, babcią i osobą, do której inni bohaterowie często zwracali się po wsparcie. Jej historia nie opierała się wyłącznie na dramatycznych zwrotach akcji, ale również na codziennych emocjach i relacjach między bliskimi.

To właśnie ta naturalność sprawiła, że widzowie tak mocno przywiązali się do bohaterki. Barbara Mostowiak nie była postacią kreowaną na wielką serialową gwiazdę – jej siła tkwiła w zwyczajności. Dla wielu odbiorców symbolizowała dom, rodzinę i poczucie bezpieczeństwa.

„M jak miłość” po wakacjach. Widzowie czekają na nowe odcinki i dalsze losy Barbary Mostowiak

Komunikat Telewizji Polskiej pojawił się w momencie, gdy zainteresowanie przyszłością „M jak miłość” było wyjątkowo duże. Widzowie, którzy przez lata śledzą losy bohaterów z Grabiny, chcieli przede wszystkim wiedzieć, czy Teresa Lipowska nadal będzie częścią serialowej rodziny.

TVP opublikowała wpis wraz z nagraniem, w którym sama aktorka zwróciła się do fanów. Był to jasny sygnał, że nie ma planów zakończenia jej udziału w produkcji.

Kochani, Pani Teresa Lipowska dziękuje za moc życzeń i przesyła pozdrowienia dla wszystkich fanów serialu. Czekacie na nowe odcinki? Mamy nadzieję, bo będzie co oglądać, cały czas kręcimy je dla was.

Sama Teresa Lipowska również uspokoiła widzów. W nagraniu podziękowała za zainteresowanie i zachęciła do oglądania kolejnych odcinków.

Pozdrawiam wszystkich fanów moich i całego serialu. Czekajcie na nas: we wrześniu będzie nowa emisja i zobaczycie dużo ciekawych odcinków, dużo wątków. Myślę, że będziecie zadowoleni. Wszystkiego najlepszego.

Jej słowa zakończyły okres niepewności związany z przyszłością Barbary Mostowiak. Jednocześnie pozostawiły otwarte pytanie, czy twórcy serialu zdecydują się w najbliższym czasie mocniej wykorzystać tę postać. Fani od dawna zwracają uwagę, że bohaterowie związani z początkami produkcji wciąż mają duży potencjał. Przykładem może być powrót Simony, granej przez Agnieszkę Fitkau-Perepeczko. Jej pojawienie się ponownie wzbudziło zainteresowanie widzów i pokazało, że starsze postacie nadal mogą wnosić do historii nowe emocje.

Przyszłość Barbary Mostowiak pozostaje więc jednym z tematów, które będą śledzić sympatycy „M jak miłość”. Najważniejsza informacja jest jednak już znana – Teresa Lipowska nie znika z serialu.

Komunikat TVP ws. Teresy Lipowskiej. Potwierdziło się to, co ludzie podejrzewali
Teresa Lipowska, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji