Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Chcą przebadać jej męża wykrywaczem kłamstw, jego reakcja mówi wszystko
Od 20 dni nie wiadomo, co stało się z 37-letnią Emilią Koprowską z Koszalina, która zaginęła pod koniec sierpnia po imprezie w Darłowie. Kobieta do tej pory nie wróciła do domu, a prowadzone poszukiwania nie przyniosły odpowiedzi dotyczących jej losu. W działania zaangażowani są policjanci, detektyw Krzysztof Rutkowski oraz internauci, którzy próbują pomóc w ustaleniu, gdzie może przebywać zaginiona. Nadzieję na przełom ma dać także badanie wariografem męża Emilii, którego chcą przeprowadzić youtuberzy. Na razie jednak żadna z podejmowanych prób nie doprowadziła do odnalezienia 37-latki.
Emilia Koprowska i jej mąż Krystian wybrali się na festiwal muzyki techno w Darłowie. 30 sierpnia para spędzała razem czas, jednak nie obyło się bez emocji. Między małżonkami doszło do kłótni. Co wydarzyło się podczas festiwalu?
Cała Polska szuka Emilii Koprowskiej
Emilia Koprowska zaginęła po tym, jak zdecydowała się sama odejść. Nie mogła jednak odjechać samochodem, ponieważ jej mąż, Krystian, wcześniej odkręcił koło auta i zabrał je ze sobą. Kobieta miała więc wrócić na parking taksówką. To właśnie tam urwał się jej ślad. Od tego momentu nie było wiadomo, co stało się z 37-latką.
Sprawa zaginięcia Emilii Koprowskiej była szeroko komentowana w internecie. Postępy w poszukiwaniach śledziły tysiące osób, a temat podejmowały również kanały internetowe zajmujące się sprawami kryminalnymi. Ich prowadzący pojawiali się w miejscach związanych ze sprawą, próbowali odtworzyć przebieg wydarzeń i rozmawiali z Krystianem, mężem zaginionej.
Zobacz także: To dlatego teściowa nie pojawiła się na ślubie Chajzera. Oto szczegóły ich konfliktu

Mąż Emilii Koprowskiej zgodził się na wariograf
Podczas niedzielnej rozmowy prowadzonej przez twórców „Kanału Kryminalnego Extra” pojawił się temat badania wariografem. Prowadzący przekazali Krystianowi, że prawdopodobnie będzie możliwość przeprowadzenia takiego badania. Mężczyzna wstępnie wyraził na nie zgodę.
Na tym etapie nie było jednak wiadomo, kiedy dokładnie miałoby się ono odbyć ani jakie pytania zostałyby podczas niego zadane. Nie było również przesądzone, czy samo badanie przyniosłoby odpowiedzi dotyczące zaginięcia Emilii. Wariograf miał być jednym z elementów, o których rozmawiano podczas internetowej transmisji.
W sprawie pojawił się również wątek samochodu należącego do zaginionej. Auto przez 20 dni pozostawało na parkingu, gdzie zostało po zdarzeniu. Samochód był zdewastowany i przez ten czas nie został zabrany z miejsca. W sobotnią noc sytuacja się zmieniła — pojazd został stamtąd zabrany.
Zobacz także: Zapytali Mandarynę o zarobki w "TzG". Odpowiedziała wprost
Samochód Emilii zniknął z parkingu po 20 dniach
Jak wynikało z rozmowy opublikowanej w internecie, za zabraniem samochodu stał Krystian. Mąż zaginionej przyznał, że auto zostało zabrane na jego polecenie. Pojazd trafił następnie do serwisu, gdzie miał zostać wyremontowany.
Samochód przez kilkanaście dni pozostawał więc w miejscu, które było związane z początkiem sprawy, a później został przetransportowany w inne miejsce. Informacja o jego zabraniu pojawiła się w czasie, gdy temat zaginięcia Emilii nadal był szeroko omawiany w internecie.
Jednocześnie wciąż kluczową kwestią pozostawało miejsce pobytu 37-latki. Po powrocie taksówką na parking ślad po Emilii się urwał, a dalszy przebieg wydarzeń nie został wyjaśniony w przekazanych informacjach. Rozmowy prowadzone w internecie przyniosły kolejne szczegóły dotyczące samochodu i możliwego badania wariografem, ale nie wyjaśniły, co stało się z zaginioną kobietą.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert