Śledztwo w sprawie zniknięcia Emilii Koprowskiej. Kim jest mąż zaginionej 37-latki?
Zaginięcie 37-letniej Emilii Koprowskiej z Koszalina, która pod koniec sierpnia przepadła bez śladu w Darłowie, od kilkunastu dni elektryzuje opinię publiczną w całej Polsce. W centrum medialnego zainteresowania i działań śledczych znalazł się mąż poszukiwanej, Krystian Koprowski. Kim jest mężczyzna, co wiadomo o jego relacji z żoną oraz jak tłumaczy swoje postępowanie po jej zniknięciu?
Kim jest Krystian Koprowski, mąż zaginionej Emilii Koprowskiej? Co wiadomo na temat mężczyzny?
Zaginięcie Emilii Koprowskiej: Głośna sprzeczka i zwłoka ze zgłoszeniem na policję
Krystian Koprowski przebywał razem z żoną na festiwalu „Zew Wydm” w Darłowie, gdzie – jak sam przyznał – 30 sierpnia doszło między nimi do ostrej kłótni o wspólny biznes.
Zdenerwowana kobieta miała odejść w nieznanym kierunku. Uwagę służb i mediów przykuł fakt, że zawiadomienie o zaginięciu złożył dopiero po dwóch dniach od zniknięcia Emilii. Mężczyzna tłumaczył, że początkowo szukał jej na własną rękę, dzwoniąc do rodziny, znajomych i sprawdzając okoliczne szpitale.
Koprowski twierdzi, że namawiał żonę, aby wróciła i pojechała z nim. Kobieta miała jednak odmówić. Mężczyzna pojechał więc sam do domu w Koszalinie. Jak przekazał „Faktowi”, około godziny 20 wrócił w miejsce, gdzie wcześniej zostawił Emilię, ale nie zastał jej już na miejscu.
Nigdy wcześniej nie znikała na tak długo. Ale ludzie się zmieniają. - mówi Koprowski w rozmowie z “Faktem”
Zobacz także: Nowe doniesienia ws. zaginionej 37-letniej Emilii. Śledczy wydali komunikat

Zaginięcie Emilii Koprowskiej: Co mówią śledczy?
Wątpliwości policji wzbudziła spójność relacji przekazywanych przez Krystiana Koprowskiego. Przedstawicielka koszalińskiej komendy ujawniła w mediach, że mężczyzna kilkukrotnie zmieniał opisywaną wersję wydarzeń z feralnego dnia, co oceniono jako zachowanie nierzetelne. Na temat Krystiana Koprowskiego media dysponują ograniczoną wiedzą.
On sam wyjaśniał to silnym stresem, zmęczeniem oraz powracającymi z czasem szczegółami. Policja wyraźnie przy tym zastrzegła, że opierając się na zebranych dowodach, nie postawiono mu żadnych zarzutów i formalnie nie ma statusu osoby podejrzanej.
Młodsza aspirantka Paulina Wiśniewska-Basiak, rzeczniczka koszalińskiej policji, powiedziała TVP Info, że Krystian Koprowski miał zawiadomić służby pod presją rodziny Emilii.
Minęło 48 godzin. Czas w takich przypadkach działa na niekorzyść naszych poszukiwań – mówi TVP.Info Wiśniewska-Basiak
Koprowski mówił również o swoim małżeństwie, które — jak przyznał — miało swoje wzloty i upadki. Jednocześnie podkreślał, że nie wierzy, by jedno z nich mogło zrobić drugiemu krzywdę.
Nie musisz wracać z otwartymi ramionami. Po prostu daj znać, że żyjesz. Później będziemy myśleć, co dalej - mówił.
Zobacz także: Smutne wieści się potwierdziły! Słowa o rezygnacji z TzG okazały się prawdą
Zaginięcie Emilii Koprowskiej: Kontrowersyjne wideo i wojna z hejterami
Zniknięcie kobiety wywołało w sieci ogromną falę spekulacji, a wielu internautów zaczęło bezpodstawnie zarzucać mężczyźnie udział w tragedii. Krystian Koprowski postawił na zaskakującą odpowiedź i opublikował w mediach społecznościowych nocne nagranie, na którym z wulgarnym sarkazmem odnosi się do kierowanych pod jego adresem podejrzeń.
Jak tłumaczył w rozmowach z dziennikarzami, dziwna i prowokacyjna forma filmu miała celowo utrzymać zainteresowanie mediów, by poszukiwania jego żony nie ucichły. Mężczyzna deklaruje, że współpracuje ze służbami i apeluje do żony o jakikolwiek sygnał życia.
Krystian Koprowski w rozmowie z „Faktem” podzielił się także swoimi obawami dotyczącymi tego, czy policji uda się odnaleźć jego żonę żywą. Zastanawiał się, dlaczego Emilia od końca sierpnia nie daje mu żadnego znaku życia, jeśli rzeczywiście mogła znajdować się w pobliżu ich domu.
Może się czegoś wstydzi? Może się boi? Teraz jej twarz stała się znana. Wcześniej tuszowałem jej wybryki, brałem je na siebie – mówił mąż, ale nie zagłębiał się w szczegóły.
Poszukiwania 37-latki nadal trwają.