Zillamnn z przystojniakiem u boku. To uczestnik "Top Model". Ale się dobrali
Kiedy świat sportu spotyka się z wybiegiem mody w tak malowniczych okolicznościach jak warszawski Służewiec, efekt musi być stylowy. Spotkanie wicemistrzyni olimpijskiej Katarzyny Zillmann i znanego uczestnika programu „Top Model” stało się nie tylko towarzyską ciekawostką, ale i modowym manifestem.
Spotkanie dla wyższych klas
Tor Wyścigów Konnych Służewiec od dekad pozostaje miejscem, gdzie sportowa rywalizacja łączy się z rygorystycznym dress codem i aurą przedwojennego szyku. To właśnie tutaj, wśród rżenia koni i okrzyków kibiców, doszło do spotkania dwóch osobowości, które na pierwszy rzut oka dzieli niemal wszystko – od profesji po codzienne środowisko pracy.
Z jednej strony mamy Katarzynę Zillmann, wybitną wioślarkę, która na co dzień kojarzy się z ogromnym wysiłkiem fizycznym i wodą. Z drugiej strony stanął popularny finalista „Top Model”, dla którego błysk fleszy i praca z wizerunkiem to chleb powszedni.
Katarzyna Zillmann ma sobowtóra?
Tym razem jednak to nie medale czy sesje zdjęciowe przyciągnęły uwagę, lecz uderzające podobieństwo i nienaganny styl obojga. Jakub Kosel postawił na klasykę w nowoczesnym wydaniu. Jego stylizacja, oparta na jasnej, lekkiej kurtce, białej koszuli i stylowym kaszkiecie, idealnie wpisywała się w estetykę „old money”.
Z kolei Katarzyna Zillmann zachwyciła zwrotem ku tradycji. Sportsmenka wybrała granatową sukienkę o kroju przywodzącym na myśl dawną elegancję, a całość dopełniła efektownym kapeluszem. Oboje uzupełnili swoje zestawy okularami przeciwsłonecznymi, co dodało im gwiazdorskiego sznytu.
Zaskoczenie dla fanów!
Największe poruszenie w sieci wywołał jednak fakt, jak bardzo ta dwójka jest do siebie wizualnie podobna. Internauci szybko zaczęli zauważać, że mogliby uchodzić za rodzeństwo.
Symetryczne rysy twarzy, zbliżona linia szczęki i podobny typ urody sprawiły, że wspólna fotografia wyglądała niemal jak kadr z profesjonalnej kampanii reklamowej. Choć ich ścieżki zawodowe biegną w zupełnie różnych kierunkach, na Służewcu stworzyli duet idealnie zgrany wizualnie.