76-letnią gwiazdę telewizji znaleziono martwą w mieszkaniu zięcia. Okropna tragedia tuż po świętach
Tragiczny koniec roku. Świat mody i filmu pogrążył się w żałobie po niespodziewanej śmierci znanej aktorki i byłej supermodelki. Okoliczności jej odejścia są wstrząsające. Ciało zostało znalezione w mieszkaniu jej zięcia zaledwie kilka dni po Bożym Narodzeniu.
Czarnas seria 2024 roku
Rok 2024 zapisał się czarnymi zgłoskami w historii polskiej kultury, przynosząc dotkliwe straty w różnych jej dziedzinach. Odeszli wybitni artyści, których dorobek na zawsze wpisał się do kanonu polskiej sztuki. Straciliśmy aktorów, muzyków, artystów, których talent i twórczość kształtowały gusta i inspirowały kolejne pokolenia.
Wśród nich znaleźli się m.in. Maciej Damięcki, Jerzy Stuhr, Janusz Rewiński, Jadwiga Barańska, Elżbieta Zającówna, Marzena Kipiel-Sztuka, Felicjan Andrzejczak i Ryszard Poznakowski. Każde z tych nazwisk to osobny rozdział w historii polskiej kultury, a ich odejście to niepowetowana strata.
Odejście każdego z tych artystów dotknęło inną sferę kultury. Straciliśmy ikony filmu, teatru, telewizji i muzyki. Ta różnorodność strat podkreśla, jak bogate i wielowymiarowe było środowisko artystyczne, które w 2024 roku poniosło tak bolesne straty .
Dayle Haddon - kariera
Dayle Haddon była kanadyjską modelką i aktorką, która odnosiła sukcesy przez wiele lat, stając się ikoną modelingu. Urodziła się 26 maja 1948 roku w Montrealu, w Kanadzie. Pracowała jako modelka od lat 60. XX wieku , pojawiając się na okładkach prestiżowych magazynów modowych, takich jak Vogue i Harper’s Bazaar. Haddon była znana z klasycznej urody i elegancji , co pozwoliło jej na długotrwałą karierę w branży. Oprócz modelingu próbowała swoich sił również w aktorstwie, występując w filmach i serialach telewizyjnych takich jak m.in.: "Autostopowicz", "Max Headroom" czy "Fiesta".
Poza karierą w modelingu i aktorstwie Dayle Haddon angażowała się w działalność charytatywną, wspierając edukację dziewcząt i kobiet poprzez swoją organizację WomenOne.
Niestety kilka dni po Bożym Narodzeniu media pogrążyły się w żałobie po wiadomości o śmierci cenionej artystki. Haddon była podziwiana za swoją urodę, talent i zaangażowanie w sprawy społeczne. Pozostawiła po sobie dziedzictwo jako ikona modelingu i inspiracja dla wielu kobiet. Szokujące szczegóły odnośnie jej śmierci ujrzały światło dzienne.
Nie żyje Dayle Haddon. Koszmarne zajście po świętach
Dayle Haddon spędzała święta w towarzystwie najbliższych, córki oraz jej męża, związanego z serialem "Buffy: postrach wampirów" aktorem Marcem Blucasem. To w ich domu doszło do tragicznego zdarzenia , w wyniku którego śmierć poniosła Haddon . Śledczy badają okoliczności, a wstępne podejrzenia wskazują na awarię systemu grzewczego , która mogła doprowadzić do śmiertelnego wycieku gazu , prawdopodobnie tlenku węgla (czadu) . Na obecnym etapie śledztwa nie jest jasne, czy sam Blucas przebywał w posiadłości w momencie incydentu.
Policyjny raport ujawnia, że na pierwszym piętrze domu znaleziono również 76-letniego mężczyznę , którego natychmiast przewieziono do szpitala. Jego stan zdrowia nie został publicznie ujawniony . Ciało Dayle Haddon odnaleziono w sypialni na wyższym piętrze.
Po okropnej tragedii głos w mediach społecznościowych zabrała jej córka. Fani nie mogą uwierzyć w taki przebieg świątecznej celebracji. Gwiazda telewizji miała 76 lat.
Jasne światło Dayle przygasło w tym ziemskim królestwie. Nie mam wątpliwości, że błyszczy gdzieś tak promiennie jak zawsze, tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Była kobietą mającą władzę, a jednocześnie łagodną i uważną na potrzeby wszystkich. Głęboko kreatywna i ciekawa świata, obdarzona pięknem wewnątrz i na zewnątrz. Zawsze miła i troskliwa. […] Podtrzymywała na duchu wiele osób, widziała, jak czasami ich wielkość była przed nimi ukryta, i zawsze budowała mosty za pomocą własnych kontaktów, aby pomóc im się wznieść. Była największym wsparciem dla każdego, kto ją znał i inspiracją dla wielu — podkreśliła córka zmarłej.
