Anna Lewandowska powiedziała to wprost o córkach. Uchyliła rąbka tajemnicy
Anna Lewandowska w materiale wyemitowanym 1 maja w „Dzień dobry TVN” opowiedziała o swoim życiu w Barcelonie po przeprowadzce, codzienności rodzinnej z Robertem Lewandowskim oraz wychowywaniu córek Klary i Laury.
Anna Lewandowska o życiu w Barcelonie i codzienności rodzinnej po przeprowadzce do Hiszpanii
Anna Lewandowska od 2022 roku mieszka z rodziną w Barcelonie, dokąd przeprowadzili się po transferze Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony. W materiale pokazanym 1 maja w „Dzień dobry TVN” trenerka opowiedziała, jak wygląda ich codzienność w nowym kraju i jak łączą obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym. Podkreśliła, że życie w Hiszpanii bardzo jej odpowiada, bo daje więcej słońca, luzu i przestrzeni na rodzinę, ale jednocześnie wymaga dobrej organizacji dnia.
Lewandowska zwróciła uwagę, że mimo intensywnej pracy zarówno jej, jak i Roberta, starają się tak planować dzień, aby popołudnia były zarezerwowane dla córek. Jak sama mówi, najważniejsze jest dla nich utrzymanie równowagi między karierą a byciem obecnymi rodzicami, co nie zawsze jest proste w dynamicznym życiu sportowca i przedsiębiorczyni.
W dalszej części rozmowy Lewandowska przyznała, że rola mamy jest dla niej jednocześnie spełniająca i wymagająca. Zwróciła uwagę, że łączenie życia zawodowego z rodzinnym wymaga dużej elastyczności i cierpliwości, szczególnie kiedy w grę wchodzą intensywne treningi, projekty biznesowe i szkolne obowiązki dzieci. Jak podkreśliła w materiale:
“Musimy się nauczyć dużo cierpliwości przy naszych dzieciach i połączenia tego życia ze swoimi planami zawodowymi” - wyznała trenerka.
Dodała również, że ich rodzinny rytm dnia jest dość uporządkowany: rano każdy realizuje swoje obowiązki, a popołudnia starają się spędzać razem. Wspomniała też o pozytywnych aspektach życia w Barcelonie, gdzie dzieci dobrze czują się w szkole, a cała rodzina docenia hiszpański styl życia. W wypowiedzi dla programu zaznaczyła:
“Prowadzimy takie życie, że rano rodzice idą do pracy, a popołudnie spędzają z dziećmi. Kocham Barcelonę, kocham Hiszpanię, czujemy tu się wyśmienicie. Moje dzieci kochają szkołę tam i samo życie jest piękne” - dodała Anna Lewandowska.

Różne charaktery Klary i Laury. Anna Lewandowska o zajęciach dodatkowych córek i ich pasjach
Anna Lewandowska w rozmowie zwróciła uwagę, że jej córki Klara i Laura mają zupełnie różne podejście do zajęć dodatkowych i organizacji czasu po szkole. Jedna z dziewczynek uwielbia aktywność, zapisuje się na różne zajęcia i nie wyobraża sobie dnia bez dodatkowych aktywności, natomiast druga zdecydowanie woli spokojniejsze popołudnia i nie czuje potrzeby uczestniczenia w wielu zorganizowanych zajęciach.
Trenerka podkreśliła, że jako rodzice starają się obserwować potrzeby dzieci i wspierać je w rozwijaniu zainteresowań, ale jednocześnie nie chcą narzucać im zbyt wielu obowiązków. Ważne jest dla nich, aby dziewczynki same uczyły się podejmowania decyzji i odkrywały, co sprawia im radość.
“Jedna kocha mieć zajęcia dodatkowe i jeżeli ich nie ma, to cały czas marudzi, że nie ma dzisiaj nic do zrobienia. Druga natomiast nie lubi zajęć dodatkowych i ich nie ma” - wyjawiła w wywiadzie dla programu „Dzień dobry TVN”.
Lewandowska dodała też, że starają się delikatnie motywować córki, by nie rezygnowały od razu z nowych aktywności, ale jednocześnie nie zmuszają ich do niczego na siłę. Wspomniała również o sportowych zainteresowaniach starszej Klary, która coraz bardziej interesuje się piłką nożną. W programie powiedziała:
“Wszystkie dziewczynki w szkole Klary teraz chcą grać w piłkę. Młodsza [Laura - przyp. red.] jeszcze ma czas. Jak będzie chciała, to będzie chodziła na zajęcia dodatkowe” - powiedziała Anna Lewandowska w „Dzień dobry TVN”.
Polska wciąż na pierwszym planie. Lewandowska o biznesach, odbiorcach i tęsknocie za rodziną
Anna Lewandowska w materiale „Dzień dobry TVN” podkreśliła, że mimo życia w Barcelonie i codzienności w Hiszpanii, bardzo silnie pozostaje związana z Polską zarówno zawodowo, jak i emocjonalnie. W Polsce rozwija swoje biznesy, współpracuje z zespołami i ma dużą grupę odbiorców, dlatego regularne powroty są dla niej nieodłączną częścią pracy.
Jak zaznaczyła, działalność zagraniczna nie zastępuje jej obecności na polskim rynku, a raczej ją uzupełnia. Wspomniała również, że znaczną część jej społeczności w Barcelonie stanowią Polacy, co sprawia, że nadal czuje bliski kontakt z ojczyzną. W rozmowie dla programu powiedziała:
“Mamy tutaj swoją grupę odbiorców, ja mam swoje biznesy, swoich pracowników, więc nie wyobrażam sobie nie wracać do Polski. Cieszę się, że za granicą mogę też działać z różnymi projektami, ale muszę powiedzieć, że dużym procentem moich odbiorców w Barcelonie są Polacy” - tłumaczyła.
Trenerka dodała, że bardzo ważnym elementem jej życia są także regularne spotkania z rodziną, zarówno w Polsce, jak i w Hiszpanii. Wspomniała, że stara się łączyć obowiązki zawodowe z prywatnymi wizytami, choć nie zawsze jest to łatwe przy napiętym grafiku. Podkreśliła, że jej bliscy często odwiedzają ją w Barcelonie, co pozwala utrzymywać bliskie relacje mimo odległości. Jak zaznaczyła w programie:
“Zawsze staram się odwiedzić przede wszystkim rodzinę. Obok mnie mieszka mój brat z dziećmi, moja teściowa. Oczywiście, jak to jest bardzo krótki czas i przyjeżdżam tylko na jakiś projekt, są takie momenty, że nie jestem w stanie tego połączyć, natomiast jak tylko mogę, to tak, ale rodzina często nas odwiedza w Barcelonie” - dodała trenerka.



KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI: