Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 28.04.2026 18:05

Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"

Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
fot. YouTube

Głośny charytatywny stream Łatwoganga, organizowany na rzecz Fundacji Cancer Fighters, zakończył się zebraniem ponad ćwierć miliarda złotych na leczenie dzieci chorujących na nowotwory. W akcję zaangażowały się setki osób z internetu oraz znane twarze polskiego show-biznesu, które brały udział w transmisji na żywo i wspierały zbiórkę finansowo oraz symbolicznie. Wśród nich znalazła się Anna Starmach, była jurorka programu „MasterChef”, która podczas wydarzenia i później w mediach społecznościowych opowiedziała o bardzo osobistym doświadczeniu.

Ogromny sukces charytatywnego streamu Łatwoganga

Kilka dni intensywnej transmisji na żywo z warszawskiej kawalerki przyciągnęło uwagę całej Polski. Łatwogang, organizator wydarzenia, zaprosił do udziału dziesiątki influencerów, streamerów oraz osób znanych z telewizji i internetu, m.in Dodę, Roksanę Węgiel, Matę czy Monikę Olejnik. W trakcie streamu działo się naprawdę dużo – od spontanicznych licytacji, przez wspólne wyzwania, aż po momenty, które wzruszały widzów. Nie brakowało też symbolicznych gestów, takich jak golenie głów na żywo czy publiczne godzenie się dawnych internetowych rywali.

Najważniejszym efektem całej akcji było jednak zebranie ponad ćwierć miliarda złotych dla Fundacji Cancer Fighters, która wspiera dzieci chore onkologicznie oraz ich rodziny. Informacja o wyniku zbiórki błyskawicznie obiegła media społecznościowe i stała się jednym z najgłośniejszych tematów w polskim internecie.

Wśród zaproszonych gości znalazła się Anna Starmach, która dołączyła do inicjatywy nie tylko jako znana osobowość telewizyjna, ale też jako osoba, która – jak się później okazało – ma bardzo osobiste doświadczenia związane z tematyką onkologii dziecięcej. Jej obecność była jedną z wielu, które pokazały, że akcja Łatwoganga stała się czymś więcej niż internetową zabawą – przerodziła się w szeroką falę realnej pomocy.

Widzowie podkreślali w komentarzach, że atmosfera podczas transmisji była wyjątkowa: pełna energii, ale też autentycznych emocji i poczucia wspólnego celu. Wiele osób zwracało uwagę, że sukces finansowy zbiórki jest imponujący, ale równie ważne okazało się zaangażowanie społeczności internetowej, która przez kilka dni aktywnie uczestniczyła w wydarzeniu. Dla wielu widzów była to również okazja do zobaczenia, jak influencerzy i artyści potrafią łączyć rozrywkę z realnym działaniem na rzecz potrzebujących. Organizatorzy podkreślali, że skala wsparcia przerosła ich oczekiwania. Całość wydarzenia uznano za przełomową w polskich akcjach charytatywnych online.

Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
fot. Instagram, Łatwogang

Anna Starmach o dramatycznym momencie z życia rodzinnego

Anna Starmach, znana widzom z programu „MasterChef”, zdecydowała się podzielić wyjątkowo osobistym wspomnieniem, które przez długi czas pozostawało wyłącznie w kręgu jej najbliższych. Jak przyznała, sytuacja wydarzyła się dwa lata temu, kiedy jej córka trafiła do szpitala z podejrzeniem poważnej choroby onkologicznej.

Lekarze podejrzewali neuroblastomę – złośliwy nowotwór układu nerwowego występujący u dzieci. Dla każdej rodziny takie informacje są ogromnym wstrząsem, a czas oczekiwania na wyniki badań bywa jednym z najtrudniejszych momentów w życiu. Starmach opisała ten okres jako pełen niepewności, strachu i jednocześnie nadziei na dobre wieści.

W swoim wpisie na Instagramie zdradziła szczegóły tamtych chwil, podkreślając, jak duże wrażenie zrobiło na niej spotkanie z innymi rodzinami na oddziale onkologicznym. Właśnie tam zobaczyła codzienną walkę o zdrowie dzieci oraz ogromną siłę ich rodziców.

Nigdy tego tutaj nie mówiłam. Dwa lata temu trafiłam z moim dzieckiem na oddział onkologiczny - z podejrzeniem neuroblastomy (złośliwy nowotwór układu nerwowego u dzieci). Diagnoza na szczęście się nie potwierdziła i po serii badań wróciłam z córeczką do domu. Ale nigdy nie zapomnę. Tych małych bohaterów i bohaterek. Rodziców, którzy każdego dnia walczą o zdrowie swoich dzieci. Tych uśmiechów i tych łez – napisała Anna Starmach na Instagramie.

Dziś kucharka podkreśla, że tamte wydarzenia sprawiły, iż jeszcze bardziej angażuje się w działania pomocowe i nie pozostaje obojętna wobec inicjatyw wspierających dzieci chore onkologicznie. Jej historia pokazuje, że nawet w sytuacjach, które kończą się szczęśliwie, pozostaje silny ślad emocjonalny i potrzeba dalszego działania. Właśnie dlatego jej późniejsze zaangażowanie w akcję Łatwoganga nabiera dodatkowego znaczenia i jest dla wielu fanów naturalną konsekwencją przeżytych doświadczeń.

Wsparcie dla Cancer Fighters i reakcja internautów

Po głośnym wyznaniu Anna Starmach nie poprzestała jedynie na słowach. Gwiazda postanowiła realnie wesprzeć Fundację Cancer Fighters, przekazując darowiznę na rzecz leczenia dzieci zmagających się z chorobami nowotworowymi. Jak sama podkreśliła, była pod ogromnym wrażeniem skali akcji zorganizowanej przez Łatwoganga oraz zaangażowania społeczności internetowej, która przez kilka dni aktywnie uczestniczyła w zbiórce.

Starmach zwróciła się również do swoich obserwatorów, zachęcając ich do wsparcia inicjatywy. W swoim wpisie podkreśliła, że nawet najmniejsze wpłaty mają znaczenie, ponieważ składają się na ogromną pomoc dla potrzebujących dzieci i ich rodzin. Jej słowa spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem w sieci, a wielu fanów doceniło jej szczerość i konsekwencję w działaniu.

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co robi Łatwogang - a tak naprawdę tego, co robicie wy wszyscy, co robi cały polski internet. Wierzę, że uda się uzbierać 100, a nawet 200 milionów - sama też dorzuciłam swoją cegiełkę. Ale najbardziej chcę wierzyć w jedno - że mali i duzi pacjenci onkologiczni jak najszybciej wrócą do domu. Tak jak ja kiedyś wróciłam z moją córeczką – napisała Anna Starmach.

Na końcu swojego apelu dodała również mocne wezwanie do działania, które szybko zaczęło krążyć w mediach społecznościowych i było szeroko udostępniane przez internautów.

Jeśli jeszcze nie wpłaciłeś na fundację @fundacja_cancerfighters – pamiętaj: To najlepsze, co możesz dzisiaj zrobić! Pokażmy rakowi, gdzie jego miejsce. – Instagram.

Apel celebrytki szybko zyskał duży zasięg w internecie. Wiele osób podkreślało, że takie głosy znanych osób realnie motywują do działania i pomagają zwiększać świadomość na temat chorób nowotworowych u dzieci.

Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
fot. KAPiF, Anna Starmach
Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
fot. Instagram, córka Ani Starmach
Anna Stramach o podejrzeniu strasznej diagnozy u córeczki. "Nigdy tego nie mówiłam"
fot. Instagram, córka Ani Starmach

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji