Beata Ścibakówna nie pojawiła się w "TzG". Teraz Helena Englert zabrała głos
Rodzinny odcinek „Tańca z gwiazdami” przyniósł widzom wyjątkowe spotkanie Heleny Englert i jej ojca Jana Englerta na parkiecie. Ich wspólny występ w programie wzbudził sporo emocji, jednak równie dużą uwagę przyciągnął fakt, że podczas tego ważnego momentu zabrakło Beaty Ścibakówny. Po zakończeniu występu Helena Englert skierowała kilka słów do swojej mamy, czym dodatkowo podsyciła zainteresowanie jej nieobecnością.
Helena Englert po raz kolejny pojawiła się na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. W piątym odcinku aktorka i Roman Osadchiy zmierzyli się z kolejnym tanecznym wyzwaniem. Jak poradzili sobie tym razem?
Helena Englert podbija parkiet "Tańca z Gwiazdami"
Helena Englert od początku 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” należy do uczestników, na których występy widzowie zwracają szczególną uwagę. Aktorka i wokalistka młodego pokolenia otrzymała w programie partnera Romana Osadchiyego, a para występuje z numerem czwartym. Już premierowy odcinek pokazał, że duet może liczyć na wysokie oceny. Helena Englert i Roman Osadchiy zdobyli wtedy 28 punktów, co było jednym z lepszych wyników pierwszego wieczoru.
Kolejne występy przyniosły jeszcze wyższe noty. W trzecim odcinku para otrzymała 41 punktów za jive'a do utworu z repertuaru Maryli Rodowicz, a tydzień później zdobyła 35 punktów za cha-chę. Englert z każdym występem prezentowała inną choreografię i coraz swobodniej radziła sobie na parkiecie. Jej udział w programie szybko zaczął przyciągać uwagę nie tylko ze względu na taniec, ale również na rodzinne akcenty pojawiające się w kolejnych odcinkach.
Zobacz także: Rafał Brzoska ostrzega Nawrockiego. Pokazał wideo z Martą Nawrocką
Helena Englert zatańczyła z ojcem
Szczególnie dużo emocji wzbudził rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami”. Tym razem na parkiecie obok Heleny Englert i Romana Osadchiyego pojawił się Jan Englert. Występ rozpoczął się od zmysłowego walca, a następnie przeszedł w dynamicznego rock'n'rolla. Uwagę widzów zwróciła również koszula aktora z napisem „Go, Hela!”.
Występ rodzinnego trio był jednym z najbardziej charakterystycznych momentów tego odcinka. Jan Englert towarzyszył córce podczas choreografii, a Helena po raz kolejny zaprezentowała się na parkiecie w zupełnie innej odsłonie niż w poprzednich tygodniach. Tym razem uwagę widzów przyciągnęła jednak nie tylko sama choreografia.
Zobacz także: Krzysztof Jackowski "zobaczył", kto może być nowym prezydentem. Podał konkretny rysopis
Helena Englert zwróciła się do Beaty Ścibakówny
Po występie część widzów zaczęła zwracać uwagę na nieobecność Beaty Ścibakówny. Żona Jana Englerta od początku wspiera córkę podczas jej udziału w „Tańcu z Gwiazdami”, dlatego jej brak na widowni i za kulisami nie umknął fanom programu. Tym razem aktorki nie było jednak podczas występu Heleny. Do sprawy odniosła się sama uczestniczka show:
Dziękuję bardzo mojej mamie, która nie mogła dzisiaj tu być, chociaż bardzo chciała. I pozdrawiam wszystkich w Teatrze Narodowym, którzy oglądają dzisiaj podobno grupowo "Taniec z gwiazdami", bo ponoć jest to wielkie wydarzenie, więc pozdrawiamy was bardzo serdecznie. (...) Dziękujemy, że jesteście, nawet jak nie ma was tutaj z nami. To jest dla nas ogromne wsparcie - powiedziała Helena Englert.
Tuż po zejściu z parkietu Helena Englert zwróciła się do swojej mamy. Nie zdradziła jednak, dlaczego Beata Ścibakówna nie pojawiła się tego wieczoru w programie. Powód jej nieobecności pozostał więc bez wyjaśnienia. Sam rodzinny występ Heleny, Jana Englerta i Romana Osadchiyego był natomiast jednym z najważniejszych punktów tego odcinka.