Bunt u Royalsów. To Karol III kazał zrobić Kate
Brytyjska rodzina królewska od lat budzi ogromne zainteresowanie na całym świecie. Wśród najpopularniejszych osób niezmiennie znajduje się księżna Kate, czyli żona księcia Williama. Okazuje się jednak, że początki jej drogi w monarchii nie zawsze były spokojne. Według autora książki „Kate! The Courage, Grace, and Power of the Woman Who Will Be Queen”, Christophera Andersena, miało dojść do zaskakującego konfliktu dotyczącego... jej własnego imienia.
Z książki dowiadujemy się, że król Karol miał nalegać Kate, aby ta zmieniła swoje imię. Wówczas doszło do buntu, a William wraz z żoną mieli stanowczo sprzeciwić się temu pomysłowi. Pałac zapytany o kulisy konfliktu nie zabrał zdania w sprawie. Szczegóły tej decyzji mogą dziwić.
Księżna Kate od lat jest jedną z najpopularniejszych członkiń rodziny królewskiej
Catherine, księżna Walii, od ponad dekady znajduje się w centrum zainteresowania mediów. Choć większość osób na całym świecie mówi o niej po prostu „Kate”, jej pełne imię brzmi Catherine Elizabeth Middleton. To właśnie pod tym imieniem została przedstawiona opinii publicznej, gdy zaczęła pojawiać się u boku księcia Williama.
Przez lata księżna Kate zyskała ogromną sympatię Brytyjczyków. Wielu ekspertów uważa, że jest jednym z największych atutów współczesnej monarchii. Jej styl, działalność charytatywna oraz sposób, w jaki odnajduje się w królewskich obowiązkach, sprawiają, że regularnie trafia na szczyty rankingów popularności.
Nie oznacza to jednak, że od początku wszystko układało się idealnie. Wejście do jednej z najbardziej znanych rodzin świata wiązało się z ogromną presją. Kate musiała nauczyć się funkcjonować według zasad obowiązujących w monarchii, a jednocześnie zachować własną tożsamość.
Właśnie tego okresu dotyczy historia opisana przez Christophera Andersena. Autor twierdzi, że jeszcze przed ślubem i w pierwszych latach funkcjonowania w rodzinie królewskiej doszło do nieoczekiwanego sporu dotyczącego pisowni imienia przyszłej księżnej.
Zobacz też: Adrian Szymaniak: w jakim jest stanie? Oświadczenie rodziny | Świat Gwiazd

Bunt w rodzinie królewskiej
Według relacji przedstawionej w książce, źródłem konfliktu miały być królewskie monogramy. Król Karol III, wówczas jeszcze książę Karol, oraz królowa Camilla używali oznaczeń opartych na literze „C”, pochodzącej od ich imion – Charles i Camilla.
Jak twierdzi Andersen, pojawiły się obawy, że kolejna ważna osoba w rodzinie królewskiej używająca monogramu z literą „C” mogłaby wprowadzać zamieszanie lub sprawiać wrażenie przesady. W związku z tym miała pojawić się propozycja, aby Catherine zaczęła posługiwać się inną pisownią swojego imienia – „Katherine”.
Według autora pomysł nie spotkał się z entuzjazmem ani Kate, ani księcia Williama. Wręcz przeciwnie. Para miała uznać taką sugestię za niestosowną i krzywdzącą. Szczególnie ważny miał być argument dotyczący rodziny przyszłej księżnej. William i Kate mieli zwracać uwagę, że imię zostało wybrane przez jej rodziców wiele lat wcześniej i stanowi część jej tożsamości. Zmiana jednej litery tylko ze względów wizerunkowych miała być dla nich trudna do zaakceptowania.
Andersen opisuje, że Kate miała stanowczo sprzeciwić się tej propozycji. Według jego relacji doszło nawet do napięć i ostrej wymiany zdań.
Zobacz też: Cristiano Ronaldo i Georgina wzięli ślub. Co ubrali jego mama i siostra? | Świat Gwiazd
Pałac nie komentuje tych doniesień
Historia opisana w książce szybko wzbudziła zainteresowanie mediów na całym świecie. Warto jednak podkreślić, że Pałac Kensington nie potwierdził prawdziwości tych informacji. Przedstawiciel pałacu, pytany przez Fox News Digital o doniesienia zawarte w publikacji Andersena, ograniczył się do krótkiego komentarza. Przekazał jedynie, że Pałac Kensington nie odnosi się do treści książek poświęconych rodzinie królewskiej.
Niezależnie od tego, ile prawdy znajduje się w tej historii, jedno jest pewne – Catherine pozostała przy swoim imieniu. Nie doszło do żadnej oficjalnej zmiany pisowni, a dziś na całym świecie funkcjonuje jako Catherine, Princess of Wales, choć miliony ludzi nadal używają wobec niej popularnego określenia „Kate”.
Co równie istotne, ewentualne nieporozumienia nie przerodziły się w trwały konflikt. Jeśli rzeczywiście doszło do sporu, z czasem miał on zostać zażegnany. Dziś trudno dostrzec ślady jakichkolwiek napięć związanych z tą kwestią.
