Elliot Page był u progu sławy, gdy dokonał korekty płci. "Nigdy nie czułem, że moje ciało jest moje"
Choć w branży filmowej działa od 1997 roku, cały świat usłyszał o nim w 2007 roku, kiedy zagrał tytułową rolę w „Juno”, za co otrzymał nominację do Oscara. Później przyszła kolej na kultową serię o superbohaterach i hitowy serial Netflixa. A jeszcze później Elliot Page znalazł odwagę, by stać się pełnym sobą publicznie.
Widzowie uwielbiali go w filmach „Incepcja”, „Zakochani w Rzymie”, „Ostatni bastion”, „Przeszłość, która nadejdzie”. Tam grał jeszcze żeńskie role. Podobnie jak w dwóch pierwszych sezonach serialu „The Umbrella Academy”. W trzecim sezonie wszystko wyglądało już inaczej.
Elliot Page dokonał korekty płci. Teraz mówi o przywileju, który ma wśród osób transpłciowych
1 grudnia 2020 Page dokonał coming outu jako osoba transpłciowa . Ujawnił też wtedy swoje nowe imię – Elliot. Choć na okładce magazynu „Time” wystąpił jako pierwszy transpłciowy mężczyzna, sam opisuje się jako osoba niebinarna, czyli nieidentyfikująca się ze sztywnym podziałem na szufladki męskie i żeńskie. Używa jednak męskich zaimków.
Teraz 36-letni aktor wydał swoje wspomnienia w pamiętnikach, zatytułowanych „Pageboy”. Udzielił przy tej okazji wywiadu magazynowi „People”, w którym opowiedział, jak czuje się obecnie. „Kiedy idę ulicą, a młodzi ludzie podchodzą do mnie, znaczy to dla mnie bardzo wiele. Są sobą, mają odwagę powiedzieć: »Oto kim jestem i będę żyć prawdziwie «”.
– Przywilej, który mam, nie dotyczy rzeczywistości większości osób trans. Bo rzeczywistość jest taka, że osoby transpłciowe są przeważnie bezrobotne, częściej doświadczają bezdomności. Kolorowe kobiety trans są mordowane. Ludzie tracą opiekę zdrowotną – mówi Elliot w wywiadzie.
Elliot Page o trudnościach: „Czuję, że ledwo mi się udało”
Choć pod wieloma względami Elliotowi było łatwiej, niż innym osobom transpłciowym nie oznacza to, że nie miał do czynienia z trudnościami. „Czuję, że pod wieloma względami ledwo mi się udało” wyznał aktor. Wielki wpływ na jego samopoczucie miało przejście na hormony oraz operacja mastektomii.
– Zdecydowanie czuję się tak, jak nigdy nie sądziłem, że się poczuję. Przejawia się to w tym, jak czuję się na co dzień, w łatwości, którą czuję i zdolności do istnienia. W moim życiu były okresy, w których naprawdę czułem, że tak nie jest. […] Mówię o uczuciu zwanym „trans radością” i „trans euforią”. Tak wiele z tego jest w chwilach bezruchu. To, że mam moje ciało z powrotem. Zawsze byłem zamknięty w sobie, niespokojny. Nigdy nie czułem, że moje jest moje – opisuje swoją przeszłość Page.
„Czasami mnie to zaskakuje. P rzyjaciel robi zdjęcie, a ja mogę na nie spojrzeć i to wywołuje ten elektryczny dreszcz w moim ciele, ten rodzaj iskry. Bo to zabawne – widzę coś nowego, ale też siebie. […] Myślę: »O mój Boże, to ta osoba, którą wcześniej znałem, ale nigdy nie myślałem, że zobaczę«” wyznaje Elliot.
Elliot Page o relacjach z matką i randkach: „Cieszę się tym”
Zyskanie wyglądu, który nie wywołuje dyskomfortu, korzystnie wpłynął nie tylko na samoocenę Elliota, ale też na jego życie uczuciowe . W wywiadzie mówi ze śmiechem: „Powiedziałbym, że jestem singlem i cieszę się tym”. Wcześniej w 2020 rozwiódł się z tancerką Emmą Portner.
Z radością mówi też o więzi, jakie ma z mamą. Wyznaje, że ich relacje są „lepsze niż kiedykolwiek”. „Sam musiałem się wiele nauczyć o tak wielu rzeczach. Ale w końcu dzieląc się z nią moją prawdą i mówiąc jej o zmianach, które miały nastąpić w moim życiu, poczułem jej natychmiastowe wsparcie . Sama się dużo nauczyła. Myślę, że to było takie głębokie poczucie ulgi, jakby widziała, jak jej dziecko odnajduje siebie” opowiada gwiazdor.
Zobacz zdjęcia:



Źródło: People