Fatalna passa księcia Harry'ego trwa. Podczas przemówienia nagle zamilkł, niebywałe co się stało
Książę Harry zaliczył zaskakującą wpadkę podczas przemówienia w Nowym Jorku. Jego wystąpienie na Clinton Global Initiative nie przebiegło zgodnie z planem, a książę musiał na pewien czas opuścić scenę. Po wszystkim sam odniósł się do nieoczekiwanej sytuacji.
Harry pojawił się w Nowym Jorku, by podczas Clinton Global Initiative mówić o sztucznej inteligencji, nowych technologiach i zagrożeniach, jakie mogą one stwarzać dla dzieci. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem, jednak w pewnym momencie wydarzyło się coś, co wybiło księcia z rytmu i przerwało jego wystąpienie. Harry nie miał innego wyjścia — musiał zejść ze sceny i poczekać na możliwość kontynuowania przemówienia. Do mikrofonu wrócił dopiero po około 40 minutach, a wtedy zdradził publiczności, co dokładnie się wydarzyło.
Książę Harry znów jest na świeczniku. Po powrocie do Wielkiej Brytanii sporo się u niego dzieje
Książę Harry ma za sobą wyjątkowo intensywne tygodnie. Pod koniec sierpnia 2026 roku wraz z Meghan Markle i ich dziećmi wrócił do Wielkiej Brytanii po około sześciu latach życia w Stanach Zjednoczonych. Para przez ten czas mieszkała w Montecito w Kalifornii, ale teraz ponownie urządza rodzinne życie w ojczyźnie Harry'ego. Niedługo po przeprowadzce dzieci rozpoczęły naukę w brytyjskiej szkole, a Sussexowie zaczęli pojawiać się publicznie znacznie częściej.
Sam Harry nie próżnuje. We wrześniu pojawił się już między innymi na gali Invictus Spirit w Londynie oraz podczas WellChild Awards, gdzie wystąpił bez Meghan i wygłosił przemówienie. Wcześniej, 15 września, świętował 42. urodziny. Jak informowały media, książę mówił o ostatnich tygodniach jako o bardzo intensywnym czasie, podkreślając jednocześnie, że jego rodzina jest szczęśliwa i odnajduje się w nowej rzeczywistości.
Wokół Sussexów nie brakuje też tematów związanych z bezpieczeństwem. Po powrocie do Wielkiej Brytanii ich sytuacja ma zostać ponownie przeanalizowana przez komisję odpowiedzialną za ochronę członków rodziny królewskiej i innych osób publicznych.
Co ważne, Harry i Meghan pozostają niepracującymi członkami rodziny królewskiej. 7 września Pałac Buckingham potwierdził, że ich status po odejściu z oficjalnych obowiązków w 2020 roku się nie zmienił. Ich działalność charytatywna jest prowadzona prywatnie.
W międzyczasie uwagę mediów przyciągnęła również Meghan. Księżna została sfotografowana w pubie The Three Horseshoes, gdzie spotkała się z Ellen DeGeneres i Portią de Rossi. Tymczasem Harry ponownie ruszył za ocean. I właśnie tam przydarzyła mu się scena, której raczej nie planował.
Zobacz też: Coś się dzieje ws. Emilii Koprowskiej. Na miejsce ściągnęli rodzinę zaginionej | Świat Gwiazd

Harry mówił o sztucznej inteligencji, a wtedy technologia zrobiła mu psikusa
Harry wystąpił podczas Clinton Global Initiative w Nowym Jorku, gdzie mówił przede wszystkim o wpływie sztucznej inteligencji na dzieci i młodych ludzi. W swoim przemówieniu ostrzegał przed tempem rozwoju technologii i zwracał uwagę na zagrożenia związane z internetem oraz narzędziami wykorzystującymi AI. To właśnie technologia stała się jednak bohaterką najbardziej zaskakującego momentu jego wystąpienia.
Po kilku minutach przemówienia Harry zatrzymał się, ponieważ prompter przestał wyświetlać przygotowany tekst. Książę przez chwilę patrzył przed siebie, jakby próbował zorientować się, co właściwie wydarzyło się na scenie. W końcu, po kilku sekundach ciszy, rzucił do publiczności:
I to tyle?
Publiczność zareagowała śmiechem i oklaskami, ale Harry nie próbował udawać, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Techniczna awaria rzeczywiście przerwała jego wystąpienie. Według relacji z wydarzenia książę odłożył mikrofon i opuścił scenę.
Co ciekawe, sytuacja była o tyle nietypowa, że Harry chwilę wcześniej mówił właśnie o potencjalnych zagrożeniach związanych z technologią. Wystarczyła awaria promptera, by jego własne przemówienie dosłownie stanęło w miejscu. Na szczęście nie oznaczało to końca wystąpienia.
Harry wrócił na scenę po około 40 minutach, gdy zakończyły się kolejne punkty programu. Tym razem mógł już spokojnie dokończyć to, co wcześniej zostało przerwane.
I właśnie wtedy postanowił obrócić całą sytuację w żart. Trudno się dziwić — po takiej scenie pozostawało chyba tylko zachować dystans.
Zobacz też: Tyle naprawdę lat ma Bianka, żona Filipa Chajzera. Wcale nie 20 | Świat Gwiazd
„AI wdarło się do mojego przemówienia”. Harry wrócił po 40 minutach i skomentował awarię
Po powrocie na scenę Harry nie udawał, że nic się nie wydarzyło. Wręcz przeciwnie. Książę od razu nawiązał do awarii promptera i wykorzystał ją jako punkt wyjścia do żartu. W ten sposób dość niezręczna sytuacja zamieniła się w jeden z najbardziej pamiętnych momentów jego wystąpienia.
AI wdarło się do mojego przemówienia, więc poproszono mnie, żebym wyszedł i je dokończył — powiedział Harry, cytowany przez CNN.
Chwilę później dorzucił komentarz dotyczący tego, co właściwie wydarzyło się podczas pierwszej części wystąpienia. Całość potraktował z przymrużeniem oka, choć wcześniej mówił o bardzo poważnych konsekwencjach rozwoju sztucznej inteligencji.
Sam temat przemówienia był dla Harry'ego ważny. Książę przekonywał, że nie można czekać latami z reagowaniem na zagrożenia, które technologia może stwarzać dla dzieci. Wskazywał między innymi na ryzyko związane z chatbotami oraz coraz bardziej zaawansowanymi systemami, które mogą wpływać na sposób, w jaki młodzi ludzie funkcjonują w sieci.
Tymczasem jego własne wystąpienie zostało zatrzymane przez zdecydowanie bardziej przyziemny problem. Prompter odmówił współpracy, Harry stracił tekst, a publiczność została świadkiem spontanicznej pauzy.
Co ciekawe, był to pierwszy publiczny występ Harry'ego w Stanach Zjednoczonych od czasu powrotu rodziny do Wielkiej Brytanii. Książę przyjechał więc za ocean z konkretnym przesłaniem dotyczącym technologii, a ostatecznie sam został bohaterem historii o technologicznej wpadce.
Na szczęście dla Harry'ego awaria nie zakończyła się kompromitacją. Po 40 minutach wrócił, dokończył przemówienie i sam żartował z tego, że technologia przerwała mu wystąpienie o... zagrożeniach technologicznych.