Gwiazda "TzG" ogłasza rozstanie. "Najważniejsze jest dobro córki"
Ola i James Jordanowie przez 22 lata uchodzili w świecie show-biznesu za absolutnie nierozłącznych. Dziś to małżeństwo oficjalnie przeszło do historii. Informację o rozstaniu w komunikacie dla mediów potwierdził ich pełnomocnik. Niestety, miłość, która narodziła się na lśniącym od cekinów tanecznym parkiecie, ostatecznie nie przetrwała próby czasu.
Wydawało się, że ta para przetrwa każdy kryzys, a tyle wspólnych lat to silna podstawa ich małżeństwa. Zwłaszcza, że kilka lat temu doczekali się upragnionej córki. Niestety jedno z największych love story show-biznesu kończy się w bardzo smutny sposób.
Oficjalne oświadczenie i ukrywana separacja
Początkowo trzymali wszystkich w niepewności. Starali się przepracować trudne momenty z dala od błysków fleszy. Prawda okazała się jednak wyjątkowo bolesna. Małżonkowie od dłuższego czasu żyli w ukrytej przed światem separacji. Ostatecznie ich pełnomocnik wydał w imieniu pary oficjalny komunikat dla prasy, który potwierdza zakończenie ich relacji.
Z wielkim smutkiem potwierdzam, że Ola i James byli od jakiegoś czasu w separacji. Teraz najważniejsze jest dla nich dobro córki, Elli, i jest to ich największy priorytet. Ekspartnerzy proszą o wyrozumiałość w tym trudnym dla nich czasie.

ZOBACZ TEŻ: Taniec z gwiazdami jesień 2026. Kto z kim w parze? | Świat Gwiazd
Priorytetem jest dobro dziecka
Choć dwie dekady u boku jednej osoby to w branży rozrywkowej imponujący staż, dziś dla pary liczy się już wyłącznie ich wspólne dziecko. Mała Ella, która przyszła na świat w lutym 2020 roku, z miejsca stała się absolutnym oczkiem w głowie swoich sławnych rodziców.
Teraz dawni kochankowie zgodnie deklarują ogromne zaangażowanie w opiekę nad dziewczynką, by zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa mimo ostatecznego rozpadu rodziny. Reakcje internautów mówią same za siebie. Fani wciąż przeżywają to rozstanie – przecież ten wyrazisty duet uchodził za istny wzór idealnego dopasowania.
Kim jest Ola Jordan? Dziesięć lat na parkiecie i fotel jurorki
Polscy widzowie mają doskonałe powody, by darzyć tę tancerkę tak silną sympatią. Ola Jordan na dobre zadomowiła się w naszym rodzimym show-biznesie, gdy Polsat ogłosił ją nową jurorką ósmej edycji hitowego programu.
Oceniała w nim popisy gwiazd w formacie „Taniec z Gwiazdami”. Stanęła wówczas przed niezwykle ryzykownym wyzwaniem. Za jurorskim stołem zastąpiła samą Beatę Tyszkiewicz. Decyzja ta wzbudzała w niej pewne obawy, ponieważ od 18 lat nie mieszkała w Polsce i zupełnie nie znała polskich gwiazd, przez co program był dla niej dużą nowością. Mimo to szybko odnalazła się w nowej roli, tworząc zgraną ekipę z ekspertami z branży. Towarzyszyli jej Iwona Pavlović, Michał Malitowski oraz Andrzej Grabowski.
Wcześniej tancerka sprawdzała się również w innych telewizyjnych wyzwaniach. Ola Jordan była jurorką w programie „Dancing on Wheels”, w którym oceniała pary składające się z osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim oraz partnerującego jej profesjonalnego tancerza.
Zanim jednak przyjechała do Warszawy oceniać rodzimych celebrytów, przez równą dekadę robiła zawrotną karierę za granicą. W latach 2006–2015 brylowała w brytyjskim „Strictly Come Dancing”. To tam, na oczach milionów widzów, budowała swoją pozycję w świecie tańca towarzyskiego.
Para przez lata występowała wspólnie pod lśniącymi żyrandolami, budząc powszechny zachwyt jako fenomenalny duet na parkiecie. Dziś te spektakularne choreografie to już tylko archiwalne nagrania, a ich życiowe ścieżki rozeszły się bezpowrotnie.
