Jan Lubomirski ujawnił, co naprawdę łączyło go z Omeną Mensah. Te doniesienia rozgrzewały media
W najnowszej rozmowie Jan Lubomirski-Lanckoroński wrócił do tematów, które od lat rozpalały kolorową prasę i wprost odniósł się do relacji z Omeną Mensah. W podcaście u Żurnalisty wyjawił, co ich łączyło.
Głośne związki Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego
Jan Lubomirski-Lanckoroński należy do jednego z najbardziej znanych rodów arystokratycznych w Polsce, a jednocześnie od lat funkcjonuje jako przedsiębiorca i działacz społeczny, aktywny w obszarze inicjatyw charytatywnych i wydarzeń biznesowo-towarzyskich. Jego nazwisko regularnie pojawia się w przestrzeni publicznej nie tylko ze względu na pochodzenie, ale również ze względu na życie prywatne, które od lat budzi zainteresowanie mediów.
Książę był mężem Dominiki Kulczyk, jednej z najbardziej wpływowych i najbogatszych Polek, a ich związek przez długi czas uchodził za jeden z najbardziej komentowanych w polskich mediach. Po rozstaniu jego życie uczuciowe ponownie znalazło się w centrum uwagi, a prasa zaczęła przypisywać mu kolejne znajomości i relacje, często bez potwierdzenia w faktach.
Po zakończeniu małżeństwa z Kulczyk Lubomirski-Lanckoroński przez pewien czas pozostawał poza formalnymi związkami, co tylko zwiększało zainteresowanie jego osobą. W tym okresie media regularnie łączyły go z różnymi znanymi kobietami, tworząc narracje, które – jak sam sugeruje – nie zawsze miały pokrycie w rzeczywistości. Obecnie książę jest związany z hrabianką Heleną Mańkowską, z którą tworzy stabilną relację.
W jego opowieści wyraźnie widać, że życie w świecie arystokracji i biznesu wiąże się z dużą ekspozycją medialną, nawet jeśli prywatne fakty bywają znacznie mniej spektakularne niż nagłówki gazet. Sam podkreśla, że przyzwyczajenie do zainteresowania opinii publicznej przyszło z czasem, ale nie zawsze było to komfortowe doświadczenie. Jego historia pokazuje, jak łatwo prywatne życie osób publicznych staje się tematem medialnych interpretacji.

Omenaa Mensah i bankiet, który uruchomił falę plotek
W rozmowie w podcaście „Żurnalisty” Jan Lubomirski-Lanckoroński odniósł się wprost do relacji z Omeną Mensah, z którą poznał się podczas jednego ze stołecznych bankietów w 2013 roku. Jak podkreślił, ich kontakt od początku miał charakter wyłącznie towarzyski i wynikał z obecności na tych samych wydarzeniach publicznych, a nie z jakiejkolwiek relacji romantycznej. Mimo to ich nazwiska przez lata regularnie pojawiały się obok siebie w kolorowej prasie, która sugerowała istnienie związku, choć – jak twierdzi książę – rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. W jego opowieści wybrzmiewa wyraźny dystans do medialnych interpretacji, które często żyły własnym życiem i były powielane bez weryfikacji.
Jak najbardziej spotykałem się z Omeną Mensah. Ostatni raz spotkałem się z nią przy okazji Wektorów, wcześniej w Łazienkach…- przyznał, jednocześnie zaznaczając, że były to spotkania okazjonalne, związane z wydarzeniami publicznymi.
Wspomina, że mimo braku jakiejkolwiek romantycznej relacji, temat ich znajomości był regularnie podchwytywany przez media. Największe emocje budziły sytuacje, w których prasa przypisywała mu spotkania z Omeną w czasie, gdy jego życie wyglądało zupełnie inaczej. Książę przyznał, że takie publikacje bywały wręcz absurdalne z perspektywy codzienności.
Będąc na wyjeździe z moją obecną żoną, przeczytałem, że właśnie w tym momencie spotykam się z Omeną Mensah. Nie tylko ja się śmiałem, ale śmiała się moja obecna żona, natomiast moja była żona zadzwoniła i zapytała, czy rzeczywiście się z Omeną spotykam. Artykułów pojawiło się dużo na ten temat - relacjonował, pokazując, jak bardzo medialne narracje potrafiły odbiegać od rzeczywistości i wpływać nawet na jego otoczenie prywatne.
Cała historia stała się dla niego przykładem tego, jak łatwo rodzą się plotki i jak długo potrafią funkcjonować w przestrzeni publicznej.
Dawne miłości i podejście do życia: Liszowska i jasne zasady księcia
W dalszej części rozmowy Jan Lubomirski-Lanckoroński wrócił do swoich młodzieńczych lat i pierwszych poważnych relacji. Wspomniał o Joannie Liszowskiej, która była jego dziewczyną jeszcze w okresie liceum i na początku studiów. Jak zaznaczył, była to ważna relacja z jego przeszłości, wspominana z sentymentem, ale bez nadmiernego dramatyzowania.
Moja długoletnia dziewczyna- Joanna. Bardzo pięknie śpiewająca Joanna, będąca również aktorką. Joanna Liszowska, z którą spotykałem się jeszcze, będąc w liceum i trochę na studiach”- mówił, wracając do czasu sprzed medialnej rozpoznawalności i życia w centrum zainteresowania prasy.
Ten fragment rozmowy pokazał bardziej prywatny, spokojniejszy etap jego życia, kiedy relacje i codzienność miały zupełnie inny charakter niż dziś.
Książę odniósł się również do swojego podejścia do związków i życia zawodowego. Podkreślił, że bardzo ważna jest dla niego aktywność i samodzielność partnerki, a brak zaangażowania w pracę jest czymś, czego nie potrafi zrozumieć. W jego wypowiedzi wybrzmiała wyraźna potrzeba odpowiedzialności i działania, które – jego zdaniem – są fundamentem dobrze funkcjonujących relacji.
Nie rozumiem, że ktoś chce funkcjonować, nie chcąc czegoś robić- stwierdził stanowczo, jasno określając swoje podejście do życia.
Cała rozmowa pokazała go jako osobę, która patrzy na swoje doświadczenia z dystansem, ale jednocześnie bardzo konkretnie ocenia rzeczywistość i nie ucieka od trudnych tematów. To właśnie ta konsekwencja w spojrzeniu na życie i relacje wybrzmiała w wywiadzie najmocniej.

