Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Jest mi wstyd". Caroline Derpienski wydała oświadczenie. Odkryła wszystkie karty
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 26.07.2026 09:14

"Jest mi wstyd". Caroline Derpienski wydała oświadczenie. Odkryła wszystkie karty

"Jest mi wstyd". Caroline Derpienski wydała oświadczenie. Odkryła wszystkie karty
fot. Instagram

Po kilku tygodniach ciszy Caroline Derpienski ponownie znalazła się w centrum uwagi. Celebrytka poinformowała o zakończeniu związku z Krzysztofem oraz uruchomiła internetową zbiórkę, w której chce zebrać 6500 dolarów na rozpoczęcie nowego etapu życia. Teraz odniosła się do pojawiających się pytań i wyjaśniła okoliczności rozstania oraz powody zorganizowania zbiórki.

Dorpieński ogłosiła zbiórkę

Caroline Derpienski po raz kolejny poinformowała o rozstaniu z partnerem i uruchomiła internetową zbiórkę pieniędzy. Celebrytka przekonuje, że po zakończeniu siedmioletniego związku znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i potrzebuje wsparcia na podstawowe wydatki. 

Celem zbiórki jest 6500 dolarów, które mają zostać przeznaczone m.in. na czynsz, jedzenie i transport. Przez ostatnie lata Derpienski konsekwentnie pokazywała w mediach społecznościowych życie w luksusie u boku partnera, którego wcześniej przedstawiała jako "Jacka", a później ujawniła, że ma na imię Krzysztof. Teraz twierdzi, że po rozstaniu została praktycznie bez środków do życia.

W całej sprawie uwagę zwraca jednak pewna nieścisłość. Jeszcze 4 lipca celebrytka publikowała materiały z obchodów święta niepodległości Stanów Zjednoczonych, na których bawiła się razem z partnerem. To sprawiło, że część internautów z dystansem podeszła do jej najnowszych deklaracji. 

Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy Caroline publicznie opowiada o problemach w związku i kłopotach finansowych. W przeszłości również pojawiały się wpisy dotyczące trudnej relacji, po których para wracała do siebie, a w mediach społecznościowych ponownie pojawiały się zdjęcia z egzotycznych wyjazdów i luksusowego życia.

Dodatkowe zainteresowanie wzbudziła sama zbiórka. W chwili publikacji zgromadzono 445 dolarów, co stanowi niewielką część zakładanej kwoty. Najwięcej komentarzy wywołał jednak inny szczegół. Na liście wpłat można znaleźć darowiznę w wysokości 50 dolarów, której autorką jest... Caroline Derpienski. Celebrytka wsparła więc własną zbiórkę, co szybko zostało zauważone przez internautów i stało się jednym z najczęściej komentowanych elementów całej sprawy.

"Jest mi wstyd". Caroline Derpienski wydała oświadczenie. Odkryła wszystkie karty

Derpieński wydała oświadczenie. Odkrywa wszystkie karty

Teraz Derpieński postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości. W najnowszym poście wyjaśniła powody swojego rozstania:

Przyszedł czas, żebyście usłyszeli moją prawdę. Zanim obejrzycie ten film do końca, chcę powiedzieć jedną rzecz. Rozumiem, że większość z was nigdy nie zrozumiała mojej relacji z Krzysztofem. Widzieliście tylko nagłówki, zdjęcia i kilka minut w mediach społecznościowych i oczywiście głupie wywiady, nie? No i tak, dzieliło nas ponad 40 lat różnicy wieku. I moim zdaniem masa jest takich par w szczęśliwych małżeństwach i z tego tytułu mi to nie przeszkadzało. I wiem, że dla wielu osób to było nie do zaakceptowania. I spoko, szanuję każdego opinię. Ale osoby, które same nigdy nie były w podobnej relacji, często nie wiedzą, jak wygląda ona, kochani, od środka. Kiedy go poznałam, miałam 17 lat. Byłam bardzo, bardzo młoda, niedoświadczona i po prostu się zakochałam. - zaczęła

W dalszej części Derpieński zaznaczyła, że prosi o wyrozumiałość i spojrzenie dalej poza to co przez ostatnie lata pokazywała w mediach, bo chciałaby wreszcie uciąć wszelkie spekulacje na temat niej samej.

Nie twierdzę, że wszystko robiłam idealnie, ale bardzo mnie boli, kiedy dziś sprowadza się 7 lat mojego życia do jednego zdania: „nie chciała pracować, była w pełni utrzymanką, jak reszta kobiet u boku dużo starszego mężczyzny”. To nie jest prawda. Dlatego proszę was tylko o jedno: wysłuchajcie mnie do końca, a dopiero później wyciągnijcie własne wnioski. Bo widzieliście latami performance ala Paris Hilton na "pudelkach", aby mógł być on celebrytką i było to coś, co go jarało oraz idealne, edytowane, zaaranżowane zdjęcia na Instagramie, do których wstawiania niestety czułam się mega przymuszana. A za niewstawianie – kara. - mówiła

Derpieński skupiła się również na wyjaśnienbiu wielokrotnych powrotów do swojego partnera, które niejednokrotnie były szeroko komentowane zarówno przez same media jak i przez obserwujących influencerkę

[...] wracałam nie dlatego, że nie miałam szacunku do siebie – wracałam, bo po prostu wierzyłam, że odzyskałam człowieka, z którym kiedyś po prostu było ogromne zakochanie. I dzisiaj rozumiem, że przez długi czas trzymała mnie przy tej relacji właśnie więź traumatyczna, trauma bond. Dlatego proszę, zanim ocenicie osobę, która wielokrotnie wraca do trudnego związku, pamiętajcie, że bardzo często nie jest to kwestia braku rozsądku, ani skomplikowanych mechanizmów psychologicznych. Wiele osób potrzebuje czasu, wsparcia i często pomocy specjalisty, żeby z takiej relacji naprawdę odejść.

Derpieński mówi o zbiórce

W dalszej części oświadczenia, celebrytka wyznaje jak się czuła w ostatnich dniach od opublikowania zbiórki

Przez ostatnie dni przeczytałam tysiące komentarzy na swój temat. Widziałam również wiele z nich mówiących: „Idź do pracy”, hm... „Idź do psychiatry”, hm... I chcę wam powiedzieć, że było mi po prostu jako człowiekowi, jako kobiecie przykro to po prostu czytać, bo rozstaliśmy się parę dni temu i od tamtej chwili praktycznie o niczym innym nie myślę, tylko o pracy. O tym, jak właśnie stanąć na własne nogi. Ale jak to w życiu, no nie ma nic, kochani, od razu. Odbudować swoje życie nie dzieje się od tak. Dla mnie jest ważne, jak odzyskać spokój i niezależność. To jest priorytet. No i to właśnie zaprząta moją głowę od rana do wieczora. 

I dodała:

No i nie jestem kobietą bynajmniej taką, jak mnie wszyscy hejterzy oskarżają, która nie chce pracować, brzydzi się pracy. Ja bardzo chcę pracować, szukam pracy, chcę być normalnym człowiekiem, chcę sama na siebie zarabiać i odzyskać swoje życie, aby już żaden facet w przyszłości mną nie manipulował ani nie sterował. Od dawna jestem pod opieką psychiatry i od dłuższego czasu leczę zdiagnozowaną depresję, PTSD, nerwicę, ataki paniki. Nie wstydzę się tego, wręcz przeciwnie. Uważam, że dbanie o swoje zdrowie psychiczne jest oznaką odpowiedzialności, a nie słabości. Mój psychiatra od dawna powtarzał mi, że jeśli chcę odzyskać zdrowie psychiczne, to muszę odejść od źródła problemu, czyli z relacji, która po prostu mnie niszczy. Dopiero teraz zrozumiałam po fakcie, jak bardzo miał rację

Sama przyznaje, że stworzenie tego materiału było dla niej bardzo ciężkie i długo się do tego zabierała

Nie sądziłam w ogóle, że kiedykolwiek taki materiał powstanie, ponieważ jest to po prostu dla mnie bardzo ciężkie. I po prostu myślę, że jestem winna wam to wszystko wyjaśnić, ponieważ tak jak mówiłam, media to hieny dziennikarskie, które piszą chwytliwe nagłówki, a potem to monetyzują. A ja naprawdę wiem, że w głębi siebie jestem wartościową dziewczyną i taka zawsze byłam. 

Zapewniła:

Wiem, że też mam w głowie poukładane, jestem również osobą wierzącą, jestem osobą prawosławną, kocham Boga. Jezus Chrystus jest naszym zbawicielem. W takich ciężkich chwilach, jeżeli przechodzicie również rozstanie, polecam naprawdę prosto z serca jak najwięcej rozmawiać swoimi słowami z Bogiem i jak najwięcej rozmawiać ze znajomymi przez telefon chociażby, albo na żywo, albo z bliskimi, którzy mogą wam właśnie poświęcić czas i spróbować zrozumieć

Dodaje również, że obecnia walka z chronicznym stresem wywołała u niech szereg problemów zdrowotnych, które utrudniają jej codzienne funkcjonowanie

Ja nie chcę żyć już w ciągłym stresie. Ciągły stres spowodował u mnie problemy gastryczne, zaburzenia hormonalne, zanik okresu, wypadanie włosów, problemy z cerą, bóle kręgosłupa, okropne migreny, mgła mózgowa, padaczka czasami, 24 na dobę trzęsienie się kończyn, codzienne ataki paniki, bóle w klatce piersiowej, kołatania serca – dosłownie Validol nie pomagał. O jakim my w ogóle Validolu mówimy, jak tutaj... Zwłaszcza po przebudzeniu albo w jego obecności. Pogorszony wzrok, problemy ze snem, ogromna potliwość, skurcze, przygarbienie, brak apetytu, brak sił do wykonywania podstawowych czynności, które wcześniej w ogóle mi nie sprawiały problemu. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. I ja bardzo przepraszam, ale ku chwale czego? Tak moje życie ma wyglądać do końca życia? Poza Instagramem, mediami, hejterami... Dobrze, że on powiedział „stop”. For for real.

Na koniec dodaje w jak ogromnym wstydzie żyje z faktem w jaki sposó została odebrana jej zbiórka

W emocjach opublikowałam zbiórkę. Nie po to, żeby kolwiek finansował moje życie do końca życia. I naprawdę, kochani, bardzo przepraszam, okropnie mi wstyd, że tak to odebraliście negatywnie. Była ona możliwością okazania wsparcia dla osób, które same chciały to zrobić. Każdy miał pełne prawo nie wpłacać ani złotówki i ja to szanuję, ale proszę tylko o jedno: zanim następnym razem ocenicie człowieka po kilku nagłówkach, pamiętajcie, że media społecznościowe pokazują tylko fragment czyjegoś życia, a często i całkowitą nieprawdę. Reszta dzieje się wtedy, gdy kamera jest wyłączona. 

Co wy na to?

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Caroline Derpienski
Zapłakana Caroline Derpienski błaga o pieniądze. Straszne, co ją spotkało
Kinga Rusin, Tomasz Lis
Tyle Lis dał Rusin po rozwodzie. Pod wpływem emocji podała dokładną kwotę
Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski, Kasia Cichopek
Szmaszcz znowu zaczepia Cichopek. Poszło o dzieci
Katarzyna Cichopek, Maciej Kurzajewski
Cichopek długo to ukrywała: "Trzymałam w tajemnicy". W końcu ogłosiła radosne wieści
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji