Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Justyna Steczkowska nie chce rozmawiać z siostrą. Nie po tym, co jej zrobiła
Agata Piszczek
Agata Piszczek 09.07.2026 22:42

Justyna Steczkowska nie chce rozmawiać z siostrą. Nie po tym, co jej zrobiła

Justyna Steczkowska nie chce rozmawiać z siostrą. Nie po tym, co jej zrobiła
fot. KAPIF

Justyna Steczkowska i jej najstarsza siostra Agata Steczkowska od kilku lat nie mają bliskiego kontaktu. W jednym z wywiadów Justyna zdradziła powody ochłodzenia relacji. 

Agata Steczkowska wspomina dzieciństwo. Jako najstarsza z dziewięciorga dzieci szybko musiała dorosnąć

Rodzina Steczkowskich od lat wzbudza zainteresowanie fanów. Muzyczny talent rodzeństwa, historia ich rodziców i niezwykła liczba dzieci w domu państwa Steczkowskich sprawiały, że wiele osób chciało wiedzieć więcej o ich prywatnym życiu. Teraz jednak na pierwszy plan ponownie wysunęły się rodzinne relacje i trudne wspomnienia Agaty Steczkowskiej, najstarszej z dziewięciorga rodzeństwa.

W 2018 roku Agata opisała historię swojej rodziny w książce „Steczkowscy. Miłość wbrew regule. Osobista biografia rodziny”. Publikacja dotyczyła m.in. jej ojca Stanisława Steczkowskiego, który zanim założył rodzinę, był księdzem. Jego życie zmieniła miłość do Danuty, śpiewającej w kościelnym chórze. Z tego związku urodziła się Agata, a później na świat przyszło kolejnych ośmioro dzieci: Justyna, Magdalena, Cecylia, Krystyna, Maria, Marcin, Paweł i Jacek.

W rozmowie w podcaście Moniki Richardson „Przełomy” Agata wróciła do czasów dzieciństwa. Opowiedziała, że jako najstarsza córka bardzo szybko została obciążona obowiązkami, które zwykle należą do dorosłych. Nie wspomina tego okresu jako beztroskiego dzieciństwa, ale jako czas pełen odpowiedzialności za młodsze rodzeństwo.

Ja nie miałam swojego życia. Tylko od 7 roku życia stałam się osobą, która miała odpowiedzialność dorosłej osoby. Każdy najstarszy w rodzinie, szczególnie jeśli to jest dziewczyna, kobieta zawsze ma przechlapane. Opiekuje się młodszym rodzeństwem i wszyscy myślą, że tak powinno być. To jest norma. Moje potrzeby są nieistotne. Zawsze ustąp temu mniejszemu, zajmij się nim i tak dalej. I to jest normalne, ale nie na tylu płaszczyznach jak u mnie. Tak jak mówię, ja nie tylko byłam niańką bezpłatną, oczywiście. Byłam też guwernantką — powiedziała Agata Steczkowska w podcaście Moniki Richardson „Przełomy”.

Najstarsza siostra Justyny Steczkowskiej podkreśliła, że taka sytuacja miała wpływ na jej późniejsze relacje z rodzeństwem. Jej zdaniem trudno było zbudować klasyczną więź między siostrami i braćmi, ponieważ od początku funkcjonowała bardziej jako osoba odpowiedzialna za innych niż jako jedna z dzieci.

Justyna Steczkowska nie chce rozmawiać z siostrą. Nie po tym, co jej zrobiła
fot. KAPIF, Agata Steczkowska

Konflikt Justyny i Agaty Steczkowskich trwa od lat. Poszło o książkę i rodzinne tajemnice

Relacje między Justyną Steczkowską a jej najstarszą siostrą od dawna są tematem zainteresowania mediów. Wszystko nasiliło się po publikacji książki Agaty, w której opisała historię rodziny Steczkowskich z bardzo osobistej perspektywy.

Dla części rodzeństwa ta opowieść miała być zbyt prywatna. Publikacja rodzinnych wspomnień stała się jednym z powodów, dla których kontakt między siostrami wyraźnie się ochłodził. Justyna Steczkowska nie ukrywała później, że nie zgadza się z niektórymi decyzjami swojej siostry.

W rozmowie z Pudelkiem artystka została zapytana o to, dlaczego nie utrzymuje bliższych relacji z Agatą. Wokalistka zaznaczyła, że sprawa nie dotyczy wyłącznie książki, ale również innych wyborów życiowych siostry.

Moja siostra jest dorosła. Kocham ją, ale nie po drodze nam z wieloma decyzjami, które ona podjęła względem ludzi, z którymi kiedyś żyła. To nie chodzi tylko o książkę, ale też o inne rzeczy. (…) Ona ma prawo myśleć po swojemu, a ja po swojemu — powiedziała Justyna Steczkowska w rozmowie z Pudelkiem.

Justyna nie odcięła się od siostry całkowicie, ale jasno zaznaczyła, że między nimi istnieją granice i różnice, których obecnie nie potrafią pokonać. Artystka podkreślała, że można kogoś kochać, a jednocześnie nie zgadzać się z jego decyzjami.

Agata również przyznała, że jej relacje z rodzeństwem nie wyglądają tak, jak mogłaby sobie kiedyś wyobrażać. W rozmowie z Moniką Richardson mówiła o poczuciu dystansu i o tym, że jej pozycja najstarszej siostry sprawiła, że często była traktowana inaczej niż pozostałe dzieci.

Nie mam więzi z moim rodzeństwem, tak normalnie, jak się ma. Dlatego, że normalne dziecko nie pyskuje i nie skacze do rodziców, ponieważ się boi i ponieważ bez rodziców nie przetrwa. Ale do najstarszej siostry owszem. Więc wszystko, co złe to na mnie. I oni mogą mieć słuszne takie urazy, że ja im coś kazałam zrobić — mówiła Agata Steczkowska w podcaście „Przełomy”.

Agata Steczkowska mówi o dystansie z rodzeństwem. „Kocham ich, ale czy lubię…”

Historia rodziny Steczkowskich po raz kolejny wywołała emocje, jednak tym razem Agata nie skupiła się wyłącznie na konflikcie z Justyną. Najstarsza siostra wokalistki opowiedziała przede wszystkim o tym, jak wyglądało jej dzieciństwo i jak wielka odpowiedzialność spadła na nią w bardzo młodym wieku.

Agata zaznaczyła, że przez lata pełniła w domu rolę osoby pomagającej rodzicom. Dziś uważa, że miało to wpływ na sposób, w jaki jej rodzeństwo ją postrzega.

„Moje rodzeństwo nie jest mi wdzięczne, dlatego, że uważają, że to im się należało, bo ja byłam najstarsza. Oni nie uważają, że ja zrobiłam coś specjalnie dla nich, jakoś specjalnie poświęcałam. Ja nigdy na to nie zwracałam uwagę i nie proszę ich, żeby byli wdzięczni. To człowiek jakby naturalnie, szczególnie jak jest dojrzały, to rozumie takie rzeczy. Ale oni może nie dojrzeli do tego” — przyznała Agata Steczkowska.

Monika Richardson zapytała ją również bezpośrednio o słowa Justyny, która mówiła, że nie chce komentować publicznie decyzji siostry, ale nie zgadza się z niektórymi z nich.

Jak się czujesz, jeśli twoja siostra Justyna mówi, że nie chce komentować, ale Agata podjęła w życiu decyzje, z którymi się nie zgadza. Zabrzmiało, jakby się odcinała. Jak się z tym czujesz? — zapytała Monika Richardson.

Agata odpowiedziała, że szanuje prawo rodzeństwa do własnego zdania i nie chce publicznie oceniać ich życia.

Ja mam pięć sióstr i trzech braci. To są moi z krwi, oni są dorośli już dawno. Ja wszystkimi się opiekowałam jak trzeci rodzic. Oni mają inne podejście do mnie, mają prawo, każdy może mówić co chce, co Justyna ma na temat mnie do powiedzenia, powinno zostać między nami. Dlatego ja się publicznie nie wypowiadam, co moje rodzeństwo robi (...) żeby nikogo nie urazić. Natomiast to co Justyna mówi, to znaczy, że ona ma z tym problem, a nie ja, bo ja o tym nie mówię — powiedziała Agata Steczkowska.

Na koniec najstarsza z rodzeństwa Steczkowskich podsumowała swoje uczucia wobec bliskich jednym zdaniem:

Kocham ich, ale czy lubię, to już zupełnie inna sprawa — powiedziała Agata Steczkowska.

Choć między siostrami nadal istnieje dystans, żadna z nich nie mówi o braku uczuć. Historia Justyny i Agaty Steczkowskich pokazuje, że rodzinne więzi potrafią być bardzo skomplikowane — zwłaszcza gdy w grę wchodzą dawne role, niewypowiedziane emocje i różne spojrzenia na wspólną przeszłość.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji