Oto co Peretti wyznała o mężu lata temu. Na fali afery przypomnieli jej słowa
Dziś jej słowa wybrzmiewają z jeszcze większą siłą. Wszystko przez informacje o zatrzymaniu Łukasza P. przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Oto co przez lata wyznała o ukochanym.
Sylwia Peretti o małżeństwie po śmierci syna. "Ta Sylwia umarła"
W rozmowie z Julią Izmałkową Sylwia Peretti nie ukrywała, że śmierć Patryka zmieniła ją bezpowrotnie. Przyznała, że kobieta, którą Łukasz poznał ponad jedenaście lat temu, już nie istnieje, a ich związek musiał zostać zbudowany na nowo.
– Ja nie wiem, czy my to przetrwamy. Nikt nie wie, czy my to przetrwamy – wyznała.
Celebrytka podkreśliła, że żałoba nie kończy się po kilku miesiącach ani nawet po kilku latach. Wraca falami i wpływa na każdy aspekt codzienności. Dlatego oboje nauczyli się rozmawiać o emocjach i nie obciążać siebie nawzajem ponad siły.
– Ta Sylwia umarła – powiedziała o sobie sprzed tragicznego wypadku syna.
Peretti zaznaczyła również, że nie chce przerzucać całego ciężaru swoich przeżyć na męża. Wie, że on także przeżywa stratę i ma prawo do własnej żałoby.
"To mój przyjaciel i mój powerbank". Tak mówiła o Łukaszu Peretti
W wywiadzie Sylwia wróciła również do początków ich związku. Przyznała, że od początku ogromne znaczenie miała relacja Łukasza z Patrykiem. Jak wspominała, jej mąż nie próbował zastępować chłopakowi ojca, ale z czasem stał się dla niego autorytetem i bliską osobą.
– On naprawdę go kochał – powiedziała.
Celebrytka nie ukrywała, że dziś ich relacja opiera się przede wszystkim na przyjaźni, wzajemnym wsparciu i codziennych rozmowach.
– To mój przede wszystkim kumpel, przyjaciel. (...) On jest moim powerbankiem – wyznała.
W jednym z najbardziej poruszających fragmentów rozmowy dodała:
– Za mną mój Syn. Przy mnie – mój Mąż. Dwa filary. Dwa serca. Dwa powody, dla których wciąż oddycham.
Przyznała również, że od tragedii nawet rocznica ślubu nie jest już dla nich takim samym świętem jak kiedyś. Lipiec, który dawniej kojarzył się z radością, dziś przywołuje przede wszystkim bolesne wspomnienia.
Mąż Sylwii Peretti zatrzymany przez CBA. Śledztwo dotyczy milionów złotych
30 czerwca funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, działając na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, zatrzymali pięć osób prowadzących działalność w branży geofizycznej i geologicznej. Równocześnie przeprowadzono przeszukania w 13 lokalizacjach na terenie województw małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego.
Śledztwo dotyczy podejrzenia wyłudzenia ponad 7,5 mln zł unijnego dofinansowania przeznaczonego na projekt opracowania technologii lokalizacji, wydobycia i neutralizacji zatopionej w Morzu Bałtyckim amunicji chemicznej.
Według ustaleń mediów wśród zatrzymanych znalazł się Łukasz P., mąż Sylwii Peretti. Prokuratura potwierdziła, że został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledczy zarzucają podejrzanym m.in. wyłudzenie dotacji, oszustwo dotyczące mienia wielkiej wartości, posługiwanie się nierzetelną dokumentacją oraz fikcyjnymi fakturami VAT.
Sama Sylwia Peretti zabrała już głos w sprawie. Oświadczyła, że wierzy w niewinność męża i podkreśliła, że projekt został zrealizowany zgodnie z założeniami, a opracowana technologia uzyskała w tym roku odpowiednią certyfikację. Zapewniła również, że działalność spółki jest kontynuowana, a wszystkie zlecenia realizowane są bez zakłóceń.
