Mandaryna ujawniła prawdę o chorobie, wielu nie miało pojęcia, z czym musi się mierzyć
Marta „Mandaryna” Wiśniewska wystąpiła w kolejnym odcinku 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. W parze z Krystianem Rzymkiewiczem zatańczyła do utworu Jennifer Lopez. Tydzień wcześniej para otrzymała 40 punktów. Przed niedzielnym występem widzowie zobaczyli materiał, w którym artystka spotkała się z dziećmi zmagającymi się z tą samą chorobą co ona.
W nagraniu opowiedziała o swoich doświadczeniach i rozmawiała z młodymi uczestnikami o ich samopoczuciu. Intensywne treningi do programu stanowią dodatkowe wyzwanie, ponieważ wymagają uważnego podejścia do własnego organizmu. Mimo obowiązków związanych z leczeniem artystka kontynuuje udział w tanecznym show. Jej występ ponownie zwrócił uwagę widzów nie tylko na wyniki rywalizacji, ale również na osobiste doświadczenia uczestniczki.
Mandaryna w „Tańcu z Gwiazdami” opowiedziała o chorobie
Udział Mandaryny w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” to dla niej powrót do telewizyjnego formatu, w którym może wykorzystać wieloletnie doświadczenie taneczne. Widzowie obserwują jej kolejne choreografie, treningi i zmieniające się wyniki. Tym razem program pokazał jednak również temat, który od lat jest częścią życia artystki, choć nie zawsze znajduje się w centrum zainteresowania publiczności. Marta Wiśniewska otwarcie mówi o tym, jak wygląda codzienność z tą diagnozą.
W materiale wyemitowanym przed występem Mandaryna spotkała się z dziećmi, które również mierzą się z cukrzycą. Rozmowa dotyczyła między innymi samopoczucia i korzystania z pomp insulinowych. Takie spotkanie pozwoliło pokazać chorobę z perspektywy osób, które muszą uwzględniać ją w codziennych planach, niezależnie od tego, czy właśnie przygotowują się do występu, idą do szkoły, czy spędzają czas z rodziną.
W przypadku artystki cukrzyca nie jest nowym problemem, Mandaryna choruje na cukrzycę typu 1 od 21 lat. Oznacza to, że diagnoza towarzyszy jej od początku lat dwutysięcznych.
Cukrzyca typu 1 jest chorobą przewlekłą, w której organizm nie wytwarza wystarczającej ilości insuliny. Osoby z tą diagnozą potrzebują jej dostarczania z zewnątrz, a leczenie wymaga regularnego monitorowania glikemii, czyli stężenia glukozy we krwi. Na wyniki mogą wpływać między innymi posiłki, wysiłek fizyczny, stres i infekcje. W praktyce oznacza to konieczność podejmowania wielu decyzji w ciągu dnia, także wtedy, gdy uwaga powinna być skupiona na zupełnie innych zadaniach.
Sprawdź także: Co za sceny w "TzG". Koszulka nie wytrzymała i rozerwała się podczas tańca, widzów zamurowało na ten widok

Jak Mandaryna radzi sobie z cukrzycą? Pompa insulinowa ułatwia jej życie
Marta Wiśniewska nie ukrywa, że życie z cukrzycą wymaga stałej uwagi. W rozmowie z „Onetem” opowiadała o zmianach w leczeniu i przygotowaniach do podróży, podczas której musiała szczególnie dokładnie zaplanować kwestie związane ze zdrowiem. Przez lata korzystała z penów insulinowych, czyli urządzeń umożliwiających podawanie insuliny. Później zdecydowała się na pompę insulinową współpracującą z systemem ciągłego monitorowania poziomu glukozy.
Jak wyjaśniała w wywiadzie, sensor mierzy poziom cukru, a pompa może automatycznie dostosowywać podawanie insuliny do odczytów. Taki system określa się jako układ zamkniętej pętli. Jego zadaniem jest ułatwienie kontroli glikemii i ograniczenie konieczności ręcznego reagowania na każdą zmianę. Nie oznacza to jednak, że osoba korzystająca z urządzenia może całkowicie przestać kontrolować swój stan zdrowia.
W rozmowach o cukrzycy Mandaryna zwracała uwagę także na to, że diagnoza nie musi oznaczać rezygnacji z aktywności i zawodowych planów. W wywiadzie dla „RMF FM” z czerwca 2026 roku mówiła, że z cukrzycą można żyć, pracować i realizować swoje pasje, trzeba jednak lepiej poznać siebie i bardziej o siebie zadbać.
Sprawdź także: Krychowiak zaśpiewał na Narodowym. Fani piszą wprost
Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz w „Tańcu z Gwiazdami”. Od 40 do 30 punktów
W niedzielnym odcinku „Tańca z Gwiazdami” Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zmierzyli się z kolejnym tanecznym wyzwaniem. Tym razem na parkiecie zaprezentowali cha-chę do utworu „Let's Get Loud” Jennifer Lopez.
Wynik okazał się niższy niż tydzień wcześniej. W odcinku rodzinnym Mandaryna zatańczyła z synem Xavierem, a ich występ z udziałem Krystiana Rzymkiewicza otrzymał od jury 40 punktów. Był to szczególny wieczór dla całej rodziny Wiśniewskich. Na scenie pojawił się także Michał Wiśniewski, który zaśpiewał z córką Etiennette. Występ bliskich Mandaryny stał się jednym z najczęściej komentowanych momentów tamtego odcinka.
Tym razem artystka wróciła do rywalizacji w duecie ze swoim stałym partnerem tanecznym. Cha-cha-cha wymaga precyzji, rytmiczności i dobrej kontroli ruchu. W przypadku Mandaryny dochodzi do tego intensywny harmonogram prób, który wiąże się z koniecznością pilnowania nie tylko choreografii, ale także własnej kondycji.
Za taniec do „Let's Get Loud” para otrzymała 30 punktów.
Powrót Mandaryny do „Tańca z Gwiazdami” od początku budzi zainteresowanie także ze względu na jej taneczną przeszłość. Artystka przez lata pracowała jako tancerka i choreografka, prowadziła również własne studio tańca. W programie musi jednak zmierzyć się z wymaganiami tańca towarzyskiego, który rządzi się innymi zasadami niż choreografie sceniczne, z którymi była wcześniej kojarzona. Doświadczenie pomaga jej w pracy nad ruchem, ale nie zwalnia z nauki techniki poszczególnych stylów.
Niedzielny występ pokazał też, że udział w programie daje widzom okazję do poznania uczestników z różnych stron. W przypadku Mandaryny zainteresowanie dotyczy nie tylko jej kolejnych wyników, lecz także osobistych doświadczeń, o których opowiada przed kamerami. Spotkanie z dziećmi chorującymi na cukrzycę przypomniało, że poza telewizyjnym widowiskiem istnieje codzienność, w której choroba wymaga regularnej kontroli i odpowiedzialnych decyzji.
