Mąż zaginionej Emilii Koprowskiej opublikował osobiste wyznanie. "Od tego wszystko się zaczęło"
Od blisko trzech tygodni służby próbują ustalić, co stało się z 34-letnią Emilią Koprowską, która zaginęła w Darłowie po koncercie techno. Przed zniknięciem kobieta miała pokłócić się z mężem, a od tego czasu nie udało się ustalić miejsca jej pobytu. Policja nie przerywa poszukiwań i nadal wyjaśnia okoliczności zaginięcia. W sprawie pojawił się również osobisty wątek — mąż zaginionej zamieścił w internecie wpis odnoszący się do ważnej dla małżonków daty.
Kłótnia małżonków zakończyła wieczór w nietypowy sposób. 34-latka nie mogła odjechać swoim samochodem. Jej mąż miał odkręcić koło w aucie. Do zdarzenia doszło po koncercie techno w Darłowie.
Emilia Koprowska zaginęła po koncercie w Darłowie. Ostatni raz była widziana 30 sierpnia
Emilia Koprowska w niedzielę 30 sierpnia bawiła się z mężem na koncercie techno w Darłowie w województwie zachodniopomorskim. Po kłótni między małżonkami 34-latka nie mogła odjechać swoim samochodem. Mąż miał odkręcić koło w jej aucie, uniemożliwiając jej wyjazd z parkingu.
Później kobieta miała być widziana na terenie miasta. Według przekazanych informacji Emilia Koprowska spacerowała zapłakana po Darłowie. W pewnym momencie wróciła taksówką na parking, na którym pozostawiła samochód. Od tego momentu nie było wiadomo, co się z nią stało.
Zobacz także: To dlatego teściowa nie pojawiła się na ślubie Chajzera. Oto szczegóły ich konfliktu
Mąż Emilii Koprowskiej przypomniał dzień, w którym się poznali
W przededniu 20 września mąż zaginionej opublikował w mediach społecznościowych wspólne, czarno-białe zdjęcie z Emilią. Na fotografii znalazł się napis: „20.09 JUTRO. Od tego wszystko się zaczęło”. Data miała dla pary szczególne znaczenie, ponieważ właśnie 20 września się poznali.
W swoim wpisie mężczyzna wrócił do początków ich relacji. Wspomniał wspólne chwile i długie rozmowy, a także sytuację, w której Emilia miała powiedzieć, że zrobiła sobie „prezent urodzinowy”. Chodziło o moment, gdy zebrała się na odwagę i sama do niego napisała. Mąż zaginionej opisał również trudniejsze momenty ich związku, w tym kłótnie i wypowiadane podczas nich złe słowa.
Jutro 20 września. I chyba dopiero teraz naprawdę dociera do mnie, ile jedna data może w człowieku uruchomić – napisał w sobotę
Zobacz także: Zapytali Mandarynę o zarobki w "TzG". Odpowiedziała wprost
Mąż zaginionej Emilii wspomniał o miłości i wspólnych planach
W dalszej części wpisu mężczyzna odniósł się do relacji z Emilią i jej trudniejszych momentów. Podkreślił, że mimo konfliktów i złych słów między małżonkami pozostawały także miłość oraz wspólne plany. Wspomnienia opublikowane przed 20 września dotyczyły więc zarówno początków ich znajomości, jak i późniejszych lat związku.
Dziś nie wiem, gdzie jesteś. Nie wiem, co się z tobą dzieje. Nie wiem, czy możesz to przeczytać. Ale chcę, żebyś wiedziała, że ktoś o tobie pamięta – zwrócił się do żony
20 września była dla pary datą poznania się. Dzień wcześniej mąż zaginionej zdecydował się przypomnieć o niej w mediach społecznościowych, publikując wspólne zdjęcie oraz osobisty wpis. Jednocześnie od zaginięcia Emilii Koprowskiej nie było wiadomo, co się z nią stało po tym, jak wróciła taksówką na parking. Kobieta pozostawiła tam samochód, którym wcześniej nie mogła odjechać po kłótni z mężem.
Nieważne, ile było między nami syfu. Ile kłótni. Ile złych słów. Ile razy mieliśmy siebie dość. Była też miłość. Było życie. Były plany. Byliśmy my. Dziś nie chcę rozliczać przeszłości. Nie chcę pytać, gdzie byłaś. Chcę tylko wiedzieć jedno: Emilka… gdzie ty jesteś? Jeśli możesz, daj po prostu znak, że żyjesz. Bo ta historia nadal nie ma zakończenia" – napisał

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert