Minęło kilka dni od pożaru grobu Łukaszu Litewki, a one znów się tam pojawiły. Śpią na cmentarzu
Po dramatycznym pożarze w rejonie grobu Łukasza Litewki na cmentarzu w Sosnowcu doszło do niecodziennego zdarzenia, które zaskoczyło odwiedzających. W miejscu, gdzie jeszcze niedawno panowały smutek i zgliszcza, pojawiła się nietypowa grupa oswojonych „towarzyszy”, którzy natychmiast przyciągnęli uwagę przechodniów.
Pożar na grobie Łukasza Litewki
Pod koniec maja na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do zdarzenia, które objęło grób Łukasza Litewki. Ogień pojawił się wśród licznych zniczy i wiązanek pozostawionych przy mogile. W wyniku pożaru zniszczeniu uległy elementy dekoracyjne znajdujące się bezpośrednio na miejscu. Widać było, że ogień objął obszar przy samym nagrobku, gdzie ustawione były znicze i kwiaty.
W kolejnych dniach teren wokół grobu nadal był odwiedzany przez osoby przychodzące na cmentarz. Na miejscu pojawiały się nowe znicze i kwiaty, które zastępowały wcześniejsze dekoracje. Układ przestrzeni wokół nagrobka zmieniał się wraz z kolejnymi wizytami, a świeże elementy pamięci pojawiały się w różnych punktach przy mogile. Ruch odwiedzających pozostawał stały, a miejsce funkcjonowało w normalnym rytmie odwiedzin.

Niecodzienni lokatorzy na grobie posła Litewki
Grób Łukasza Litewki znajduje się na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu. Od dnia pogrzebu, który odbył się sześć dni po śmierci posła 23 kwietnia, miejsce regularnie odwiedzają mieszkańcy. Na alejkach cmentarza widać znicze, wiązanki i nowe ślady odwiedzin, które pojawiają się niemal codziennie. Wokół nagrobka układ zniczy i kwiatów zmienia się wraz z kolejnymi wizytami, co widać w przestrzeni bezpośrednio przy mogile.
W sieci pojawiło się nagranie, które zwróciło uwagę na to miejsce z innej strony. Widać na nim dwa oswojone ptaki — gęś Sunny i kaczor Wirek — które towarzyszą swojemu opiekunowi w podróżach po Polsce. Na filmie, udostępnionym przez Dariusza Brzeskiego, zwierzęta spokojnie poruszają się przy nagrobku, a chwilę później piją wodę z pozostawionej miski. W kadrze widać też, jak przechodzą między zniczami, nie reagując nerwowo na obecność ludzi.
Obok pomnika widać też psa odpoczywającego na prowizorycznym legowisku. Zwierzęta poruszają się swobodnie między alejkami, zatrzymując się przy wodzie i przy samym nagrobku. Całość została zarejestrowana w krótkim wideo, które szybko zaczęło krążyć w internecie. Ujęcia skupiają się na przejściach między nagrobkami i krótkich postojach. Film ma charakter dokumentalnego zapisu wizyty, bez dodatkowych komentarzy w obrazie. Nagranie zostało udostępnione przez opiekuna zwierząt i zaczęło być dalej powielane w mediach społecznościowych.
Dariusz Brzeski o wandaliźmie na grobach
Po udostępnieniu nagrania z wizyty przy grobie Łukasza Litewki, Dariusz Brzeski, opiekun zwierząt i edukator przyrodniczy, odniósł się w komentarzu do sytuacji na miejscu. W swoim wpisie zwrócił uwagę na kontekst zdarzeń wokół cmentarza przy ul. Zuzanny w Sosnowcu.
GRÓB Łukasza JUŻ PEŁEN najdrobniejszych aktów pamięci (...) a sam chciałem poprosić o zapalenia znicza nad grobem moich rodziców (...) samemu z zwierzętami nie czując się tam bezpiecznie po dwóch latach nonstop wandalizmu, coś co dzieli nas męczy jak ten kraj szeroki.... Z obecnie nawet powtarzającymi się podpaleniami azyli dla zwierząt. Czy nie potrafimy unieść się na to i kontynuować tradycje naszych miejsc i społeczności gdzie jest miejsce dla każdego?? [pisownia oryginalna] - napisał na Facebooku.
Odwołał się również do problemu wandalizmu oraz aktów przemocy, wskazując na szersze zjawiska obserwowane w przestrzeni publicznej. W jego komentarzu pojawiły się także odniesienia do podziałów społecznych, widocznych w różnych miejscach kraju. Komentarz nie odnosił się do szczegółów zdarzeń przy samym grobie, lecz do szerszego tła społecznego.
Sam materiał wideo przedstawiał Sunny i Wirek poruszające się między nagrobkami oraz pijące wodę z miski ustawionej przy mogile. Widać było także psa odpoczywającego obok pomnika. Zwierzęta były widoczne w spokojnym ruchu, bez kontaktu z innymi osobami na cmentarzu. Obraz skupiał się na prostych czynnościach — przechodzeniu, zatrzymywaniu się i piciu wody. Ujęcia zostały wykonane w krótkich sekwencjach obejmujących różne fragmenty przestrzeni wokół nagrobka. Całość miała charakter obserwacyjny, bez ingerencji w zachowanie zwierząt.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI