Najpierw odejście Dowbora z TVN. A teraz takie słowa Prokopa
W czwartek rano widzów „Dzień Dobry TVN” zaskoczyła informacja, która wywróciła program do góry nogami. Z anteną żegna się Maciej Dowbor, który po zaledwie dwóch latach znika ze śniadaniówki, zostawiając po sobie spore zamieszanie. Decyzja pojawiła się nagle i natychmiast wywołała falę komentarzy w mediach. Głos w sprawie zabrał już Marcin Prokop, który odniósł się do niespodziewanego odejścia kolegi z programu.
Dowbor zamknął rozdział w TVN
To już oficjalne: Maciej Dowbor kończy pracę w „Dzień Dobry TVN”. W czwartkowym wydaniu padła informacja, że był to jego ostatni dzień na antenie, a sam komunikat wywołał natychmiastową reakcję widzów. Zaskoczenie było tym większe, że jeszcze niedawno jego obecność w śniadaniówce była przedstawiana jako spełnienie dużego zawodowego marzenia.
To jest duże wydarzenie w życiu chyba każdego, móc wystąpić w Dzień Dobry TVN jako prowadzący. Nie ukrywam, że to było moim wielkim marzeniem - mówił.
Teraz ten rozdział został zamknięty szybciej, niż wielu obserwatorów się spodziewało, i właśnie to nadało całej sprawie tak szybki medialny rozbieg. W takich momentach jedno zdanie potrafi zmienić poranny program w temat całego dnia.
Maciej Dowbor po niespełna dwóch latach opuszcza grono prowadzących 'Dzień Dobry TVN'" - podano w oficjalnym komunikacie na stronie "Dzień Dobry TVN".
Sam Dowbor nie kazał długo czekać na własny komentarz. Chwilę po emisji zamieścił pożegnalny wpis na Instagramie. I choć szczegóły nie zostały tu rozwinięte szerzej, sam ton sytuacji był jasny: to koniec współpracy, a nie chwilowa przerwa. Właśnie dlatego informacja odbiła się szerokim echem.
Przez ostatnie 2 lata witałem Was słowami "Dzień Dobry TVN". Dziś chcę powiedzieć "do zobaczenia…". To był świetny i intensywny czas. Spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie, miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce, z topowymi fachowcami w branży. Mam nadzieję, że duet który stworzyliśmy z moją młodszą "siostrą", Sandrą Hajduk, będziecie ciepło wspominać" - napisał prezenter.

Prokop skomentował odejście
Do sprawy odniósł się także Marcin Prokop, który w rozmowie z Plotkiem nie sprawiał wrażenia szczególnie zaskoczonego. Jego komentarz był raczej rzeczowy niż emocjonalny. Powiedział, że rozumie decyzję Dowbora, a przy okazji potwierdził najważniejszy wątek: prezenter chce się rozwijać na innych polach. To zdanie porządkuje całą sytuację lepiej niż długie komentarze i domysły, bo wskazuje kierunek zmiany bez dorabiania sensacji. W podobnych sprawach właśnie taka prostota działa najmocniej, bo od razu oddziela fakty od internetowego szumu.
Szkoda, że Maciek podjął taką decyzję, bo był mocnym wsparciem dla zespołu "DDTVN", ale rozumiem jego chęć rozwijania się na innych polach i życzę mu powodzenia we wszystkich projektach, jakie planuje - wyznał Plotkowi Prokop
Reakcja Prokopa pokazuje, że w ekipie TVN informacja nie musiała brzmieć jak totalny wstrząs, tylko raczej jak decyzja, którą dało się zrozumieć. To ważne, bo w takich sytuacjach każdy dodatkowy komentarz szybko zaczyna żyć własnym życiem.
TVN zaskoczył widzów
Najmocniej wybrzmiał jednak komentarz Bartka Jędrzejaka, który zdradził Plotkowi, że w TVN panowało duże zdziwienie.
Sam jestem zaskoczony. Nic wcześniej nie wiedziałem, nic nie zapowiadało takiej zmiany. Dowiedziałem się jak widzowie, z programu - przyznał J
Widzowie zareagowali szybko, a internet od razu podchwycił temat. Pod postem śniadaniówki pojawiły się komentarze pełne żalu, zdziwienia i pytań o dalszy skład prowadzących. Właśnie to jest w tej historii najbardziej namacalne: nie wielkie deklaracje, tylko prosty odruch publiczności, która pożegnała jedną z twarzy programu zanim zdążyła się z tą zmianą oswoić. Z przekazanych informacji wynika też, że sytuacja zaskoczyła nie tylko odbiorców, ale i samą stację.

