Nie żyje Robert Kelker-Kelly - gwiazdor znanego serialu. Miał tylko 62 lata
Aktor znany z seriali „Dni naszego życia”, „Inny świat” i „Szpital miejski”, zmarł w wieku 62 lat. Informacja o jego śmierci pojawiła się na początku października 2026 roku i szybko obiegła media zajmujące się amerykańską telewizją.
Przez kilkadziesiąt lat pracował w telewizji i występował w produkcjach, które miały miliony widzów. Jego kariera była związana przede wszystkim z serialami emitowanymi przez amerykańskie stacje telewizyjne.
Gwiazdy, które pożegnaliśmy w ostatnich miesiącach
Ostatnie tygodnie przyniosły kilka głośnych informacji o śmierci osób związanych z mediami, muzyką i sportem.
26 września 2026 roku w wieku 79 lat zmarł Maciej Bakes, wieloletni dziennikarz Polskiego Radia Katowice i były redaktor naczelny rozgłośni. Przez ponad 55 lat pracy zawodowej kojarzono go przede wszystkim z audycjami poświęconymi ekologii, śląskiej kulturze i językowi. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmował „Zielony telefon”, jeden z najstarszych programów ekologicznych w polskiej radiofonii.
29 września 2026 roku zmarł Conrad „Cronos” Lant, wokalista i basista brytyjskiego zespołu Venom. Miał 63 lata. Informację o jego śmierci podano jednak dopiero 1 października, na prośbę rodziny. Cronos był jedną z najważniejszych postaci w historii ekstremalnego metalu. To właśnie album Venom „Black Metal” z 1982 roku dał nazwę całemu podgatunkowi muzyki, a charakterystyczny styl grupy wpłynął na późniejsze zespoły, między innymi Metallica, Slayer i Anthrax. Przyczyny jego śmierci nie ujawniono.
6 października 2026 roku zmarł Jacek Ziober. Miał 60 lat. Były reprezentant Polski należał do najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy przełomu lat 80. i 90. W biało-czerwonych barwach rozegrał 46 spotkań i zdobył osiem bramek. W klubowej karierze występował między innymi w ŁKS-ie Łódź, Montpellier HSC, CA Osasuna, Amice Wronki i amerykańskim Tampa Bay Mutiny. W 1990 roku został wybrany Piłkarzem Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. O jego śmierci poinformował Jacek Bogusiak, kustosz tradycji Łódzkiego Klubu Sportowego.
Sprawdź także: Legendarna aktorka nie żyje. Nazywano ją “złotą damą”

Robert Kelker-Kelly nie żyje. Co wydarzyło się 3 października?
Robert Kelker-Kelly zmarł 3 października 2026 roku w swoim domu w St. Peters w stanie Missouri. Miał 62 lata. Pierwsze informacje o jego śmierci przekazał „TMZ”, powołując się na miejscowego koronera, a szczegóły dotyczące interwencji służb podała później policja w St. Peters.
Według ustaleń służb policjanci zostali wezwani do domu aktora około godziny 20:16. Zgłoszenie dotyczyło nieprzytomnego mężczyzny, który nie oddychał. Gdy na miejsce dotarli funkcjonariusze i ratownicy medyczni, prowadzona była już resuscytacja, jednak nie udało się go uratować.
Wcześniej Kelker-Kelly miał skarżyć się na ból w klatce piersiowej. W komunikatach dotyczących interwencji pojawia się informacja o nagłym zdarzeniu medycznym. Jednocześnie oficjalna przyczyna śmierci nie została na tym etapie podana. Służby nie stwierdziły również podejrzanych okoliczności. Według policji sytuacja wyglądała na zdarzenie medyczne.
Sprawdź także: Mąż Emili Koprowskiej przeszedł badanie wariografem. Tuż po szybko zaczął się tłumaczyć
Robert Kelker-Kelly jako Bo Brady. Z tej roli znali go widzowie „Dni naszego życia”
Robert Kelker-Kelly rozpoczął karierę telewizyjną w 1987 roku. Wtedy pojawił się w serialu „Inny świat” jako Sam Fowler. Była to jego pierwsza duża rola w świecie amerykańskich oper mydlanych i początek kariery, która przez kolejne lata była związana przede wszystkim z telewizją dzienną.
Największą popularność przyniosło mu jednak „Dni naszego życia”. W 1992 roku aktor przejął rolę Bo Brady’ego po Peterze Reckellu. Nie była to zwykła zmiana obsady. Reckell był już bardzo mocno związany z postacią, dlatego nowy aktor musiał wejść w rolę, którą publiczność znała od lat.
Kelker-Kelly występował jako Bo Brady do 1995 roku. Jego bohater był związany między innymi z Hope Brady, graną przez Kristian Alfonso, oraz Billie Reed, w którą wcielała się Lisa Rinna. Wątek Bo i Billie przyniósł aktorom dużą popularność. W 1995 roku para otrzymała Soap Opera Digest Award w kategorii Hottest Soap Couple.
Rok wcześniej Kelker-Kelly zdobył natomiast nagrodę Soap Opera Digest za rolę pierwszoplanową. W ten sposób jego występ w „Dniach naszego życia” został doceniony także przez branżę. Jego Bo Brady stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w jego dorobku, choć aktor nigdy nie ograniczał się wyłącznie do tego jednego serialu.
Po odejściu z „Dni naszego życia” wrócił do „Innego świata”. Tym razem zagrał Shane’a Robertsa, wcześniej pojawiając się także jako Bobby Reno. Następnie związał się z kolejną popularną operą mydlaną – „Szpitalem miejskim”. Wcielał się tam w Stavrosa Cassadine’a, jednego z charakterystycznych antagonistów produkcji. Do tej roli wracał jeszcze w kolejnych latach, a jego ostatnie występy w „Szpitalu miejskim” przypadły na 2014 rok.
Kelker-Kelly pojawiał się również w innych produkcjach telewizyjnych i filmowych. Zagrał między innymi w filmach „Marzenie o bezsenności” i „Winter Heat”, a także w serialu „Dotknięty przez anioła”. Z czasem jego życie coraz bardziej oddalało się jednak od Hollywood. Aktor zainteresował się lotnictwem, zdobył kwalifikacje mechanika lotniczego, a następnie został zawodowym pilotem.
„Dni naszego życia” to tytuł dobrze rozpoznawalny w Polsce, choć sam serial nie był regularnie emitowany w naszym kraju. Produkcja jest za to częścią globalnej historii telewizyjnych oper mydlanych i została szerzej spopularyzowana między innymi dzięki „Przyjaciołom”, w których Joey Tribbiani otrzymywał angaż do fikcyjnej roli w „Dniach naszego życia”.