Nie żyje legendarny muzyk. Zmarł nagle we własnym domu
Muzyk, znany jako współzałożyciel kultowego zespołu, nie żyje. Artysta zmarł w wieku 63 lat. Jego nazwisko na zawsze pozostanie związane z jednym z największych przebojów końca lat 80.
Świat muzyki pogrążony w żałobie. Po śmierci Bonnie Tyler nadeszła kolejna smutna wiadomość
Dopiero co fani muzyki otrzymali tragiczną wiadomość o śmierci Bonnie Tyler, a już pojawił się kolejny powód do żałoby. Legendarna walijska wokalistka, znana z przebojów „Total Eclipse of the Heart” i „It’s a Heartache”, zmarła 8 lipca 2026 roku w wieku 75 lat. Jej odejście było ogromnym ciosem dla słuchaczy na całym świecie, którzy przez dekady wracali do jej charakterystycznego głosu i największych hitów.
W ostatnich tygodniach i miesiącach zmarło kilku cenionych twórców, których działalność wpisała się w historię muzyki. Wśród nich znaleźli się artyści reprezentujący zupełnie różne style – od disco i popu, przez jazz, po muzykę filmową i kompozycję.
30 czerwca 2026 roku zmarł Victor Willis, wokalista i współzałożyciel grupy Village People. Miał 74 lata. Muzyk był jednym z najważniejszych głosów ery disco oraz współautorem takich przebojów jak „Y.M.C.A.”, „Macho Man” i „In the Navy”. Jego charakterystyczna obecność sceniczna oraz udział w tworzeniu fenomenu Village People sprawiły, że na stałe zapisał się w historii muzyki popularnej.
15 czerwca 2026 roku odszedł Abdullah Ibrahim, wybitny południowoafrykański pianista i kompozytor jazzowy. Artysta zmarł w wieku 91 lat. Przez dziesięciolecia łączył wpływy muzyki afrykańskiej z jazzową improwizacją, tworząc własny, rozpoznawalny styl. Nagrał ponad 70 albumów i był uznawany za jedną z najważniejszych postaci jazzu z Afryki Południowej.
16 czerwca 2026 roku zmarł Robert „Bobby” Prince, amerykański kompozytor i muzyk znany między innymi z pracy nad muzyką do popularnych gier komputerowych, w tym serii „Doom”, „Duke Nukem” i „Commander Keen”.

Sukces Johnny Hates Jazz
Johnny Hates Jazz powstał w Wielkiej Brytanii w połowie lat 80. Zespół tworzyli Calvin Hayes, Clark Datchler oraz Mike Nocito. Grupa pojawiła się na scenie w czasie, gdy brytyjski pop przechodził duże zmiany. Artyści coraz częściej wykorzystywali nowe technologie nagraniowe, syntezatory i rozbudowaną produkcję studyjną. Calvin Hayes pełnił w zespole rolę muzyka i współtwórcy brzmienia grupy. Grał na instrumentach klawiszowych i perkusji, a jego doświadczenie studyjne pomagało w przygotowaniu materiału zespołu. Johnny Hates Jazz wyróżniał się na tle wielu wykonawców tamtego okresu.
Największy sukces przyniósł grupie singiel „Shattered Dreams”. Piosenka została wydana w 1987 roku i szybko zdobyła popularność w Wielkiej Brytanii oraz poza jej granicami. W Stanach Zjednoczonych utwór dotarł do drugiego miejsca listy Billboard Hot 100. Stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych przebojów końca dekady.
Sukces singla pomógł wypromować pierwszy album zespołu – „Turn Back the Clock”. Płyta ukazała się w 1988 roku i odniosła duży sukces komercyjny. W Wielkiej Brytanii znalazła się na pierwszym miejscu listy albumów. Oprócz „Shattered Dreams” znalazły się na niej również takie utwory jak „I Don’t Want to Be a Hero” oraz „Turn Back the Clock”. Johnny Hates Jazz szybko zdobył międzynarodową publiczność.
Kariera zespołu zaczęła jednak zmieniać się pod koniec dekady. Clark Datchler opuścił grupę, a Hayes i Nocito kontynuowali działalność z nowym wokalistą. Kolejny album nie powtórzył już sukcesu debiutu, a popularność formacji stopniowo malała. Mimo tego Johnny Hates Jazz pozostał ważnym zespołem swojej epoki. Ich największe utwory przetrwały próbę czasu i nadal są przypominane przez fanów muzyki lat 80.
Johnny Hates Jazz żegna Calvina Hayesa
Calvin Hayes pochodził z rodziny związanej z przemysłem muzycznym. Jego ojcem był Mickie Most, znany brytyjski producent muzyczny, który współpracował z wieloma popularnymi artystami. Dzięki temu Hayes od młodych lat miał kontakt ze światem profesjonalnej muzyki.
Zanim zdobył popularność z Johnny Hates Jazz, rozwijał swoje umiejętności jako instrumentalista oraz osoba zajmująca się produkcją nagrań. W pierwszej połowie lat 80. Hayes współpracował z innymi artystami. Był związany między innymi z otoczeniem muzycznym Kim Wilde.
Calvin Hayes zmarł 9 lipca 2026 roku w wieku 63 lat. Clark Datchler i Mike Nocito opublikowali w mediach społecznościowych specjalne oświadczenie, w którym pożegnali swojego dawnego przyjaciela i kolegę z zespołu oraz wspomnieli wspólną drogę artystyczną.
Jak wielu z was już wie, w czwartek zmarł nasz stary przyjaciel i były kolega z zespołu, Calvin. Jesteśmy całkowicie zszokowani i głęboko zasmuceni. Gdy dowiedzieliśmy się o tym, postanowiliśmy najpierw porozmawiać na osobności z osobami, które dobrze go znały, zanim opublikowaliśmy cokolwiek publicznie – dlatego dopiero teraz się do was zwracamy. Dało nam to możliwość podzielenia się wspomnieniami, wyrażenia naszych emocji i rozpoczęcia procesu godzenia się z tą tragiczną stratą.
W oświadczeniu Clark Datchler i Mike Nocito wrócili także do okresu największego sukcesu Johnny Hates Jazz. Podkreślili, że cała trójka tworzyła zespół w wyjątkowym czasie, kiedy ich muzyka dotarła do słuchaczy na całym świecie:
Nasza trójka była braćmi w broni w niezwykłym okresie, w którym udało nam się poruszyć świat muzyką, którą wspólnie tworzyliśmy. Minęło 40 lat i pomimo tego, że Calvin nie był już członkiem zespołu, wiemy, że nadal był niezwykle dumny z tego, że nasze piosenki i nagrania, zwłaszcza z albumu „Turn Back The Clock”, wciąż przemawiają do tak wielu ludzi.
Datchler i Nocito zaznaczyli, że mimo iż Calvin Hayes z czasem przestał być członkiem zespołu, nadal był dumny ze wspólnego dorobku. Według ich słów muzyk miał świadomość, że nagrania Johnny Hates Jazz wciąż trafiają do kolejnych pokoleń słuchaczy.