Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Pożar zrujnował plany Lewandowskiego. Koszmarne wieści
Agata Piszczek
Agata Piszczek 17.07.2026 07:40

Pożar zrujnował plany Lewandowskiego. Koszmarne wieści

Pożar zrujnował plany Lewandowskiego. Koszmarne wieści
fot. East News

Robert Lewandowski rozpoczął już nowy etap kariery i ma za sobą pierwsze treningi w barwach Chicago Fire. Wszystko wskazywało na to, że kibice wreszcie zobaczą go w oficjalnym debiucie, jednak tuż przed długo wyczekiwanym wydarzeniem nadeszły niespodziewane i bardzo przykre informacje. Okazało się, że plany Polaka w ostatniej chwili legły w gruzach.

Robert Lewandowski rozpoczął nowy rozdział. Nie ukrywał, że decyzja była bardzo trudna

Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął swoją przygodę z Chicago Fire. Po ogłoszeniu transferu błyskawicznie pojawił się w Stanach Zjednoczonych, gdzie od pierwszych chwil mógł liczyć na wyjątkowo ciepłe przyjęcie. Na lotnisku, w klubie i podczas pierwszych spotkań z kibicami nie brakowało uśmiechów, zdjęć i słów wsparcia. We wtorek napastnik po raz pierwszy trenował z nową drużyną, a następnie spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej.

To właśnie wtedy Lewandowski opowiedział o kulisach swojej decyzji. Nie ukrywał, że opuszczenie Europy było jednym z najtrudniejszych momentów w jego karierze, ale jednocześnie podkreślił, że był to krok dokładnie przemyślany. Po zakończeniu przygody z FC Barceloną nie wyobrażał sobie już gry w innym europejskim klubie. Razem z rodziną doszedł do wniosku, że nadszedł odpowiedni moment na zupełnie nowy rozdział.

Opuszczenie Europy to była trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny. Z drugiej strony, wiedzieliśmy, że po tym, co było w Barcelonie, trudno było mi sobie wyobrazić siebie w innym klubie. Zdecydowaliśmy, że kolejny będzie poza Europą - mówił na wtorkowej konferencji. 

Piłkarz zaznaczył, że za tą decyzją stały długie rozmowy z najbliższymi. Anna Lewandowska nie ukrywała wcześniej, że przeprowadzka do USA budziła w niej sporo emocji, jednak dziś wszystko wskazuje na to, że rodzina z optymizmem patrzy na nowe życie za oceanem. Sam Robert przyznał, że już od pierwszych dni czuje się w Chicago bardzo dobrze.

To jest dla mnie coś niezwykle ważnego. Mamy tutaj łączność pomiędzy Polską a Chicago i Stanami. Bardzo to sobie cenię. Już doświadczyłem ciepłego powitania nawet ze strony przechodniów i to mi się spodobało. Wiem, że z każdym dniem będzie mi łatwiej i będziemy się dostosowywać do życia tutaj.

Napastnik nie ukrywał także, że ogromne znaczenie miało dla niego podejście samego klubu.

Byłem pod wrażeniem tego, jak klub starał się o mnie, jak bardzo zależało mu, żebym tu przyszedł. Począwszy od pierwszego spotkania z trenerem, jeszcze w Barcelonie. (...) Takie zaangażowanie miało dla mnie znaczenie, było jednym z głównych czynników, dlaczego zdecydowałem się tu przyjść.

Na zakończenie jeszcze raz zwrócił uwagę na polskich kibiców mieszkających w Stanach.

Wiem, że mieszka tu dużo Polaków, już byłem ciepło witany na ulicy. Bardzo mnie to cieszy.

Pożar zrujnował plany Lewandowskiego. Koszmarne wieści
fot. East News, Robert Lewandowski

Koszmarne informacje tuż przed debiutem. Wszystko zmieniło się w ostatniej chwili

Po pierwszych treningach i konferencji prasowej kibice odliczali już tylko godziny do momentu, w którym Robert Lewandowski po raz pierwszy wybiegnie na boisko w oficjalnym meczu Chicago Fire. Spotkanie z Vancouver Whitecaps miało być symbolicznym początkiem jego amerykańskiej przygody i jednym z najgłośniejszych wydarzeń kolejki MLS. Mecz Chicago Fire - Vancouver Whitecaps miał się odbyć o godzinie 2:30 w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego. Nic jednak nie zapowiadało, że plany zostaną pokrzyżowane dosłownie na ostatniej prostej.

Krótko przed pierwszym gwizdkiem zapadła decyzja, która zaskoczyła wszystkich. Mecz został przełożony, a kibice musieli obejść się smakiem. Powodem okazała się bardzo zła jakość powietrza, która była efektem dymu unoszącego się nad Chicago po rozległych pożarach w Kanadzie. Warunki atmosferyczne były na tyle niebezpieczne, że organizatorzy nie chcieli ryzykować zdrowia zawodników, sztabów i kibiców. 

To właśnie pożary sprawiły, że nad miastem pojawiła się gęsta warstwa dymu, ograniczająca widoczność i znacząco pogarszająca jakość powietrza. Decyzja o przełożeniu spotkania była więc podyktowana względami bezpieczeństwa.

O tym, jak wyglądała sytuacja na miejscu, opowiedział wysłannik Sportowych Faktów WP.

Gdy się dzisiaj rano obudziliśmy, to przez okno praktycznie niczego nie było widać. Chicago zostało pokryte przez kłęby dymu – relacjonował Mateusz Kmiecik.

To właśnie dlatego długo wyczekiwany debiut Lewandowskiego nie doszedł do skutku. Spotkanie z Vancouver Whitecaps zostało przełożone na 6 października, a polski napastnik będzie musiał uzbroić się w cierpliwość. Choć dla kibiców była to ogromna niespodzianka, w tej sytuacji zdrowie wszystkich uczestników wydarzenia okazało się najważniejsze.

Kibice będą musieli jeszcze poczekać. Wszystko wskazuje na jeden termin debiutu

Choć pierwszego występu Roberta Lewandowskiego nie udało się obejrzeć zgodnie z planem, wszystko wskazuje na to, że oczekiwanie nie potrwa długo. Najbardziej prawdopodobnym terminem debiutu pozostaje teraz mecz zapowiadany na 23 lipca z Interem Miami.

Dla Chicago Fire będzie to bardzo ważne spotkanie, a zainteresowanie wokół osoby Lewandowskiego z pewnością jeszcze wzrośnie. Kibice liczą, że właśnie wtedy zobaczą pierwsze minuty Polaka w nowych barwach i przekonają się, jak szybko odnajdzie się w realiach amerykańskiej ligi.

Co ciekawe, wiele wskazuje na to, że Inter Miami może przystąpić do meczu w osłabionym składzie. Lionel Messi i Rodrigo de Paul przebywają na zgrupowaniu reprezentacji Argentyny i po zakończeniu turnieju mają otrzymać czas na odpoczynek oraz regenerację. Ich ewentualna nieobecność sprawiłaby, że oczy kibiców jeszcze mocniej skierują się właśnie na Lewandowskiego.

Ogromne nadzieje wiąże z nim również szkoleniowiec Chicago Fire. Gregg Berhalter już podczas prezentacji nowego napastnika nie ukrywał, że transfer Polaka jest dla klubu wydarzeniem wyjątkowym. Nazwał go wręcz „historycznym momentem dla klubu i miasta”, podkreślając, że liczy nie tylko na jego gole, ale również doświadczenie, profesjonalizm i wpływ na rozwój młodszych zawodników.

Choć pożary w Kanadzie pokrzyżowały plany i zmusiły organizatorów do przełożenia meczu, jedno pozostaje niezmienne. Kibice z niecierpliwością czekają na pierwszy występ Roberta Lewandowskiego w MLS i wierzą, że już w kolejnym spotkaniu wreszcie zobaczą go w koszulce Chicago Fire podczas oficjalnego meczu.

Pożar zrujnował plany Lewandowskiego. Koszmarne wieści
fot. East News, Robert Lewandowski
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Robert Lewandowski
Co Lewandowski zrobił sobie z twarzą? Zmianę widać już na pierwszy rzut oka
Robert Lewandowski
Lewandowski na konferencji prasowej W Chicago. Co z grą w reprezentacji?
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski już w Chicago. Po wyjściu z samolotu przywitali go policjanci
Anna i Robert Lewandowscy w okularach przeciwsłonecznych
Anna jednak nie przeprowadzi się z Robertem Lewandowskim do USA? Na jaw wyszło z samego rana
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji