Rozenek poznała ukochaną syna. Co na to Radosław? Wbił żonie niezłą szpilę
Małgorzata Rozenek znowu na językach! Tym razem celebrytka postanowiła uchylić rąbka tajemnicy w podcaście „Call Me Mommy” i powiedziała wprost o swoich lękach związanych z przyszłością. Okazuje się, że wizja roli babci i… teściowej wcale nie napawa jej entuzjazmem. Gwiazda zdradziła też, że jej najstarszy syn ma już w swoim życiu ważną kobietę, którą poznał za granicą – a Rozenek miała już okazję ją spotkać. Czy to początek rodzinnej rewolucji?
Małgorzata Rozenek komentuje związek syna
Małgorzata Rozenek nie zwalnia tempa i konsekwentnie buduje swoją pozycję w mediach oraz biznesie. Celebrytka rozwija markę odzieżową, współpracuje z licznymi partnerami w social mediach i prowadzi program „Królowa przetrwania”. Równolegle od lat podkreśla, że najważniejszą rolą pozostaje dla niej macierzyństwo. Wychowuje trzech synów: Stanisława i Tadeusza z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem oraz najmłodszego Henryka, którego ojcem jest Radosław Majdan.
Najstarszy z nich wkroczył już w dorosłość i rozpoczął naukę za granicą. 20-latek studiuje w Institut Français de la Mode w Paryżu, gdzie rozwija swoje zainteresowania związane z modą. To właśnie tam poznał dziewczynę, z którą – jak wynika z relacji jego mamy – szybko złapał bliski kontakt. Znajomość z uczelni przerodziła się w relację, która z czasem nabrała bardziej osobistego charakteru.
Rozenek nie ukrywa, że obserwuje rozwój sytuacji, ale jednocześnie zachowuje dystans. Wypowiedzi na temat życia prywatnego syna są raczej oszczędne i konkretne. Nie zdradza szczegółów relacji, skupiając się raczej na tym, jak wygląda jej podejście do nowego etapu w życiu rodziny.

Syn Rozenek zakochał się w Paryżu
W podcaście „Call Me Mommy” prowadzonym przez Agatę Reszko pojawił się wątek życia uczuciowego najstarszego syna celebrytki. Rozmowa zaczęła się od pytania o przyszłość i ewentualną rolę babci. Rozenek została zapytana wprost o podejście do bycia teściową, co naturalnie skierowało rozmowę na temat partnerki jej syna. Celebrytka potwierdziła, że jej syn jest w relacji i poznał swoją partnerkę właśnie podczas studiów w Paryżu.
No właśnie, powiem ci, mam z tym taki jakiś problem - stwierdziła Gonia. Tak samo jak z byciem teściową. Wiesz, co to może być? Takie, że ja jestem może tak bardzo teraz tu na bieżąco w swojej głowie. Radzio się ze mnie uwielbia nabijać właśnie z tego, bo on uważa, że ja będę fatalną teściową. Właśnie nie wiem, czemu. Znaczy ja miałam cudowne teściowe. Każda z moich teściowych i to mówię nie tylko o mężach, tylko mówię też o takich ważniejszych związkach. Każda była wspaniała. Każdej bardzo dużo zawdzięczam, każda mnie wspierała i mam nadzieję, że to doświadczenie spowoduje, że też będę dobrą teściową. Ale jak teraz o tym myślę, to boję się, że nie będę.
Podkreśliła natomiast, że jest świadoma, iż życie jej dzieci wchodzi w kolejny etap. Zaznaczyła, że stara się zaakceptować zmiany, które naturalnie pojawiają się wraz z dorastaniem synów. W jej wypowiedzi nie pojawiły się ani spekulacje, ani przewidywania dotyczące przyszłości tej relacji.
To jest taka dziwna rola. To jest takie no jakby nie chcesz się wtrącać. A z drugiej strony wiesz lepiej. To jest bardzo dziwna rola. Natomiast jeśli chodzi o bycie babcią. Radzio twierdzi, że mi się zmieni. Natomiast teraz tego nie widzę. Znaczy, jeżeli bycie babcią jest takie, że dzieci mi podrzucą wnuki i nie wiem, będą mi tak podrzucać, to ja czuję, że mogę nie mieć czasu na to. Ale z drugiej strony sobie tak myślę, bo Radzio nienawidzi tych naszych spacerów na łabędzie, ale chodzi ze mną, bo wie, że mi to sprawia przyjemność.
Rozenek mówi o roli teściowej
Temat potencjalnego bycia teściową pojawił się w kontekście dalszych planów życiowych jej syna. Rozenek przyznała, że bierze pod uwagę taką możliwość, choć nie traktuje jej jako czegoś, co wydarzy się natychmiast. Jej podejście można określić jako pragmatyczne i spokojne.
I ja tak mówię. Zobacz, jak te dzieci szybko rosną. Już teraz tylko Tadzio i Henio dobrze, że mamy tego Henia. A Radzio zawsze tak mówi: "No ale zaraz, może będziesz miała wnuki, to z wnukami, będziesz chodzić na łabędzie?" No okej. No to może, może odnajdę w tym przyjemność. Myślę, że odnajdę, ale jakoś tak nie potrafię tak wybiegać myślą w przód.
Celebrytka jasno zaznaczyła, że rozumie, iż jej dzieci będą podejmować własne decyzje i budować swoje życie na własnych zasadach. Nie deklarowała ingerencji ani konkretnych oczekiwań, co wpisuje się w jej publiczny wizerunek osoby kontrolującej, ale świadomej granic.
Wiesz, jeżeli bycie babcią jest tym, że rozpieścisz wnuki, że weźmiesz na jakiś czas, to będę super, a na pewno Radzio będzie super. On się tak w tym odnajduje i on też mówi dobra, bo jak ja mówię o tym, o tej obawie, że będę złą teściową, to Radzio mówi dobra, to ja będę ten miły - dodała na koniec.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI