Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Smutne wyznanie Cugowskiego o ojcu. Wielu nie wiedziało, że tak wygląda ich relacja
Agata Piszczek
Agata Piszczek 31.05.2026 09:36

Smutne wyznanie Cugowskiego o ojcu. Wielu nie wiedziało, że tak wygląda ich relacja

Smutne wyznanie Cugowskiego o ojcu. Wielu nie wiedziało, że tak wygląda ich relacja
fot. YouTube, KAPiF

Wojciech Cugowski, syn legendarnego wokalisty Krzysztofa Cugowskiego, w jednym z wywiadów opowiedział o ich relacji rodzinnej. Artysta zdradził, jak wyglądało jego dzieciństwo, jak ojciec wpływał na jego muzyczne wybory oraz jak zmieniały się ich stosunki na przestrzeni lat.

Rodzina Cugowskich, Budka Suflera i muzyczna historia pełna emocji

Rodzina Cugowskich od dekad jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych muzycznych rodów w Polsce. Jej fundamentem jest Krzysztof Cugowski, wieloletni wokalista zespołu Budka Suflera, którego charakterystyczny głos stał się symbolem polskiego rocka. To właśnie w takim środowisku dorastali jego synowie – Wojciech Cugowski i Piotr Cugowski, którzy od najmłodszych lat byli otoczeni muzyką, instrumentami i sceną.

W 1997 roku bracia powołali do życia zespół Bracia, który szybko zdobył popularność dzięki energetycznym koncertom i rozpoznawalnym utworom. Przez lata współpraca między nimi układała się różnie, a po ponad dwóch dekadach działalności doszło do zakończenia wspólnego grania, co samo w sobie było szeroko komentowane w mediach muzycznych. Jednak, jak się okazuje, nie tylko relacje między braćmi były skomplikowane – również więź z ojcem miała swoje wzloty i trudniejsze momenty.

Wojciech w rozmowach podkreślał, że nazwisko Cugowski otwierało drzwi, ale jednocześnie oznaczało życie w cieniu wielkiej kariery ojca. W domu muzyka było dużo, ale równie dużo było wyjazdów i koncertów. Rodzina żyła w rytmie trasy koncertowej, co wpływało na codzienność. Mimo to muzyczna tradycja była przekazywana naturalnie – bez presji, ale z obecnością dźwięków, płyt i instrumentów na każdym kroku.

Smutne wyznanie Cugowskiego o ojcu. Wielu nie wiedziało, że tak wygląda ich relacja
fot. YouTube, Piotr, Krzysztof i Wojciech Cugowscy

Wojciech Cugowski o dzieciństwie i nieobecnym ojcu

Wojciech Cugowski w rozmowie w podcaście „Rymanowski Live” wrócił do wspomnień z dzieciństwa i relacji z ojcem, Krzysztofem Cugowskim. Jak podkreślił, nie postrzegał go jako surowego czy wymagającego rodzica, lecz raczej jako osobę, która z powodu intensywnej kariery muzycznej często była nieobecna w domu. Ta nieobecność nie wynikała jednak z braku zaangażowania, lecz z realiów pracy muzyka, który w tamtych czasach musiał spędzać dużo czasu w trasie koncertowej, nagraniach i podróżach między miastami.

„Często go nie było, bo żeby utrzymać rodzinę, to będąc muzykiem w tamtych czasach, trzeba było być poza domem. Dzisiaj też się zarabia poza domem i też trzeba dużo jeździć, ale mam wrażenie, że na pewno nie tyle, co wtedy. Myślę, że do pewnego momentu mieliśmy dobre stosunki” – powiedział Wojciech Cugowski.

Z jego wypowiedzi wyłania się obraz domu, w którym muzyka była stałym elementem życia, ale codzienność nie zawsze pozwalała na pełną obecność ojca. Mimo tego relacje rodzinne, jak zaznaczał, były dobre przynajmniej w początkowym okresie, zanim dorosłe życie i zawodowe zobowiązania zaczęły zmieniać dynamikę rodzinnych kontaktów. Wspomnienia Wojciecha pokazują też, że dzieciństwo w takim domu nie było pozbawione ciepła, ale miało specyficzny rytm – oparty na powrotach i wyjazdach.

Muzyczna inspiracja zamiast presji i wpływ ojca na artystyczną drogę syna

W tej samej rozmowie Wojciech Cugowski odniósł się również do pytania o to, czy nazwisko ojca i jego status w świecie muzyki wiązały się z presją, która mogła wpływać na jego własną karierę. Jak zaznaczył, nie odbierał tego w takich kategoriach, a raczej jako naturalne środowisko, w którym muzyka była czymś oczywistym od najmłodszych lat. Zamiast oczekiwań i presji pojawiały się raczej inspiracje, które kształtowały jego muzyczną wrażliwość i kierunek rozwoju.

„Czy ja wiem? Myślę, że bardziej były to takie historie, że jak zacząłem się interesować muzyką, to kupił mi gitarę. Jak zacząłem się interesować muzyką z płyt, to mi ją puszczał albo podpowiadał takie płyty, więc niewątpliwie miał duży wpływ na to, kim się stałem” – stwierdził muzyk.

W jego opowieści widać, że relacja z ojcem opierała się bardziej na przekazywaniu pasji niż na stawianiu wymagań. Gitara, płyty i rozmowy o muzyce stały się narzędziami, które w naturalny sposób prowadziły go w stronę kariery artystycznej. Ojciec nie był więc jedynie wielką gwiazdą sceny, ale też przewodnikiem, który pokazywał świat muzyki od strony praktycznej i emocjonalnej.

Z czasem te doświadczenia zaczęły procentować, a Wojciech wraz z bratem wszedł na własną drogę artystyczną. Choć każdy z nich wybrał indywidualny styl i ścieżkę, wspólny fundament muzyczny pozostał widoczny w ich twórczości. Historia tej relacji pokazuje, że wpływ rodzica-artysty nie zawsze musi oznaczać presję – czasem jest to po prostu naturalne przeniesienie pasji na kolejne pokolenie.

Smutne wyznanie Cugowskiego o ojcu. Wielu nie wiedziało, że tak wygląda ich relacja
fot. YouTube, Wojciech Cugowski w podcaście Bogdana Rymanowskiego
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Wojciech Szczęsny, Marina Łuczenko
Tłumy gości na weselnym przyjęciu Szczęsnego i Mariny! A na wejściu taka akcja
ks. Jan Kaczkowski
Ojciec ks. Kaczkowskiego nie żyje. "Był dla Jana nauczycielem życia"
Kuba Badach, Aleksandra Kwaśniewska
Dla niej Badach zakończył poważny związek. Tak to miało naprawdę wyglądać
Jurek Owsiak
Jurek Owsiak przerwał ciszę. W oficjalnym komunikacie ujawnił to wprost
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji