55-letni Liroy ma 12 lat młodszego syna. Ich relacje mogą szokować
55-letni Liroy od ponad 30 lat jest ojcem dla Konrada, który jest od niego młodszy o 12 lat. Ich relacja przez lata pozostawała poza blaskiem reflektorów, ale teraz muzyk i jego syn po raz pierwszy szerzej opowiedzieli o swojej wyjątkowej więzi. Wszystko wyszło na jaw przy okazji promocji filmu „Dont f**k with Liroy”, gdy Konrad pojawił się publicznie i zdradził, jak ważną rolę raper odegrał w jego życiu
Liroy to legenda polskiego rapu. Od „Scyzoryka” po rodzinne życie z dala od reflektorów
Liroy, czyli Piotr Marzec, to jedna z najważniejszych postaci w historii polskiego hip-hopu. Artysta urodzony w 1971 roku w Busku-Zdroju, a wychowany w Kielcach, zdobył ogromną popularność w latach 90., kiedy jego utwór „Scyzoryk” stał się jednym z symboli tamtej dekady. Płyta „Alboom” z 1995 roku przyniosła mu status gwiazdy i na stałe zapisała go w historii rodzimej muzyki.
Przez lata Liroy był kojarzony przede wszystkim ze sceną, mocnym charakterem i bezkompromisowym podejściem do życia. Mało kto jednak wiedział, jak ważną rolę w jego codzienności odgrywa rodzina. Muzyk wielokrotnie wspominał, że jego własne dzieciństwo nie należało do łatwych. W rozmowach wracał do trudnych doświadczeń i podkreślał, że właśnie dlatego chciał stworzyć swoim dzieciom zupełnie inny dom — pełen bezpieczeństwa i wsparcia.
Prywatnie Liroy jest ojcem czwórki dzieci, ale szczególną uwagę mediów zwróciła historia jego najstarszego syna Konrada. Raper adoptował chłopca, gdy miał on zaledwie 8 lat, a dziś obaj podkreślają, że ich więź od początku była prawdziwie rodzinna.
Choć Liroy przez wiele lat chronił życie prywatne, ostatnio coraz częściej opowiada o swoich bliskich. Przy okazji premiery filmu dokumentalnego „Dont f**k with Liroy” artysta pojawił się w kilku programach telewizyjnych, gdzie zdradził więcej szczegółów na temat swojej rodziny.
Historia Liroya i Konrada pokazuje, że rodzicielstwo nie zawsze musi opierać się wyłącznie na biologii. Dla nich najważniejsze okazały się wspólne lata, obecność i wzajemne zaufanie.

Konrad pierwszy raz opowiedział publicznie o ojcu. Zdradził, jak wyglądało ich życie
Syn Liroya po raz pierwszy pojawił się publicznie w programie „halo tu polsat”, gdzie opowiedział o swojej relacji z ojczymem. Konrad na co dzień mieszka w Londynie, ale zdecydował się wystąpić przed kamerami, by podzielić się historią swojej rodziny. W rozmowie podkreślił, że obecność Liroya miała ogromny wpływ na jego życie.
Mężczyzna wspominał, że dorastanie u boku znanego muzyka było nietypowym doświadczeniem. W domu często pojawiali się artyści, aktorzy i osoby znane z pierwszych stron gazet. Dla Konrada nie był to jednak powód do zachwytu sam w sobie — najważniejsze było to, że miał obok siebie osobę, na którą zawsze mógł liczyć.
Konrad zaznaczył, że Liroy poświęcał mu czas niezależnie od tego, z jakim problemem przychodził. Nie chodziło tylko o wielkie życiowe decyzje, ale także o zwykłe, codzienne sprawy, które dla dziecka często mają ogromne znaczenie.
Zawsze miał czas, zawsze ten czas poświęcał, nieważne, jaka głupia by była przyczyna, dla której go potrzebujemy. Zawsze był, zawsze pomógł, zawsze się zajął — opowiadał Konrad o Liroyu.
Syn muzyka przyznał również, że dzięki niemu nauczył się wierzyć w siebie i swoje możliwości. Jak podkreślał, kontakt z osobami ze świata muzyki i show-biznesu sprawił, że od najmłodszych lat widział, iż marzenia mogą się spełniać.
Dla Konrada Liroy nie był jedynie osobą związaną z jego dzieciństwem. Był ojcem, który dawał mu poczucie bezpieczeństwa i motywował go do działania.
Ta relacja pokazuje też inną stronę popularnego rapera — mniej sceniczną, a bardziej rodzinną. Zamiast opowieści o karierze i sukcesach pojawiła się historia o codziennym wsparciu, które często okazuje się najważniejsze.
„Nie jest moim biologicznym synem, ale to mój syn”. Liroy jasno mówi o ich więzi
Liroy od lat podkreśla, że Konrad jest jego synem, mimo że nie łączą ich więzy biologiczne. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim raper wrócił do historii adopcji i zaznaczył, że przez ponad trzy dekady ich relacja zbudowała się na czymś znacznie ważniejszym niż pokrewieństwo.
Muzyk nie ukrywał, że decyzja o stworzeniu rodziny była dla niego bardzo ważna. Po własnych trudnych doświadczeniach chciał dać dzieciom dom, w którym będą czuły się kochane i akceptowane. W przypadku Konrada ta więź powstawała przez lata — od momentu, gdy chłopiec pojawił się w jego życiu, aż do dziś.
Nie jest moim biologicznym synem, ale to mój syn — tymi słowami Liroy najlepiej podsumował ich relację.
Raper przyznał, że dla niego ojcostwo oznacza przede wszystkim obecność. Nie chodzi wyłącznie o formalności czy nazwisko, ale o codzienne decyzje, rozmowy i gotowość do pomocy. To właśnie te elementy sprawiły, że Konrad przez lata czuł się częścią rodziny.
Ich historia wzbudziła zainteresowanie fanów, bo pokazuje prywatną stronę artysty, który przez lata kojarzony był głównie z muzyką i działalnością publiczną. Tym razem na pierwszy plan wyszedł nie raper, ale ojciec.
Liroy i Konrad udowadniają, że prawdziwa rodzinna więź może powstać dzięki miłości, zaangażowaniu i wspólnie spędzonemu czasowi. Choć ich historia jest nietypowa, dla nich samych najważniejsze jest jedno — przez lata byli dla siebie rodziną i nadal nią są.
