Szmaszcz znowu zaczepia Cichopek. Poszło o dzieci
Paulina Smaszcz po raz kolejny wróciła do tematu swojej rodziny i relacji po rozwodzie z Maciejem Kurzajewskim. W nowym wywiadzie opowiedziała o synach, wspomniała o byłym mężu i odniosła się także do Katarzyny Cichopek. Nie zabrakło również mocnych słów o sprawach, które – jak twierdzi – wciąż pozostają nierozwiązane.
Paulina Smaszcz od dłuższego czasu nie schodzi z pierwszych stron plotkarskich mediów
Paulina Smaszcz od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu. Dziennikarka, trenerka rozwoju osobistego i autorka książek przez lata budowała swoją markę nie tylko w mediach, ale także jako motywatorka i prelegentka. Wielu widzów kojarzy ją również z małżeństwa z Maciejem Kurzajewskim, z którym przez ponad dwie dekady tworzyła jedną z najbardziej znanych par w świecie telewizji.
Po rozwodzie zainteresowanie jej osobą jeszcze bardziej wzrosło. Smaszcz zaczęła znacznie częściej udzielać wywiadów, w których otwarcie opowiadała o swoim życiu prywatnym, chorobie, trudnych doświadczeniach oraz relacjach rodzinnych. Nie ukrywa emocji i rzadko unika niewygodnych tematów, dlatego niemal każda jej wypowiedź szybko staje się tematem medialnych dyskusji.
Choć od rozwodu minęło już kilka lat, Smaszcz podkreśla, że najważniejsi pozostają dla niej synowie – Franciszek i Julian. To właśnie o nich mówi najczęściej z ogromnym zaangażowaniem, zaznaczając, że dobro dzieci zawsze powinno być priorytetem rodziców. Jednocześnie nie ukrywa, że nadal ma poczucie, iż pewne sprawy z przeszłości nie zostały definitywnie zamknięte.
Mimo licznych medialnych burz Smaszcz nie zamierza wycofywać się z życia publicznego. Regularnie pojawia się w podcastach, udziela wywiadów i aktywnie prowadzi media społecznościowe. Każda kolejna rozmowa pokazuje, że nadal chętnie komentuje kwestie związane z dawnym małżeństwem, jeśli – jak podkreśla – dotyczą one jej rodziny lub dzieci.

Rozwód z Kurzajewskim i konflikt z Katarzyną Cichopek od lat budzą emocje
Rozwód Pauliny Smaszcz i Macieja Kurzajewskiego, który został sfinalizowany w 2020 roku, odbił się szerokim echem w mediach. Niedługo później dziennikarz związał się z Katarzyną Cichopek, z którą wcześniej współpracował przy programach telewizyjnych. To właśnie wtedy rozpoczęła się seria publicznych wypowiedzi byłej żony prezentera, które wielokrotnie trafiały na nagłówki portali plotkarskich.
Smaszcz wielokrotnie wracała do tematu rozstania, zarzucając byłemu mężowi między innymi brak lojalności oraz nierozwiązane kwestie finansowe. Z kolei Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek konsekwentnie ograniczali komentowanie całej sprawy, skupiając się przede wszystkim na swoim życiu prywatnym i zawodowym. W tle pojawiły się również postępowania sądowe dotyczące naruszenia dóbr osobistych i wzajemnych oskarżeń.
Mimo medialnych napięć jedna kwestia pozostaje niezmienna – byli małżonkowie mają dwóch dorosłych synów, dlatego ich losy nadal się przeplatają. To właśnie relacje rodzinne coraz częściej stają się głównym tematem kolejnych wywiadów Smaszcz.
W podcaście „VIVA! Bez tabu” celebrytka została zapytana o kontakty synów z obecną partnerką ojca. Jej odpowiedź mogła zaskoczyć wiele osób.
Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę.
Jednocześnie zaznaczyła, że możliwość wspólnego spotkania wszystkich zainteresowanych nadal uzależnia od rozwiązania spraw majątkowych z byłym mężem.
Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy – to tak.
Smaszcz znów odniosła się do Katarzyny Cichopek. Tym razem mówiła o rodzinnych relacjach
Choć w ostatniej rozmowie Paulina Smaszcz nie użyła nazwiska Katarzyny Cichopek, nie pozostawiła wątpliwości, o kim mówi. Tym razem jednak zamiast kolejnych mocnych zarzutów skupiła się na relacjach rodzinnych i podkreśliła, że nie zamierza ingerować w kontakty swoich dzieci z nową partnerką byłego męża.
Wręcz przeciwnie – przyznała, że cieszy ją dobra relacja Juliana z Katarzyną Cichopek, bo najważniejsze jest dla niej samopoczucie synów. Jednocześnie zaznaczyła, że starszy Franciszek utrzymuje z nią inne relacje, co pokazuje, że każdy z dorosłych już synów sam buduje swoje więzi rodzinne.
Smaszcz opowiedziała także o własnym związku i relacji z synem obecnego partnera. Podkreśliła, że w rodzinach patchworkowych najważniejsze jest wzajemne poszanowanie ról i granic.
Mam bardzo dobrą komunikację z jego synem, bo on też ma syna z pierwszego małżeństwa, znaczy z jedynego, które miał. Natomiast najważniejsze jest to: ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego.
To właśnie ten fragment wywiadu pokazuje, że mimo trwającego od lat konfliktu z byłym mężem Smaszcz stara się oddzielać własne emocje od relacji dzieci z nowymi partnerami rodziców. Nie oznacza to jednak końca sporów. Jej wypowiedź o nierozliczonych sprawach finansowych wyraźnie pokazuje, że temat rozwodu nadal pozostaje otwarty i zapewne jeszcze nieraz powróci w medialnych rozmowach.
